| Aktualności - Strona Główna | SIATKARZE | III LM: Reaktywacja! Lubcza pokonała PZL Sędziszów w drugim dniu turnieju finałowego!

Aktualności - Strona GłównaSIATKARZE

III LM: Reaktywacja! Lubcza pokonała PZL Sędziszów w drugim dniu turnieju finałowego!

Jak przysłowiowy feniks z popiołów odrodzili się w sobotnie popołudnie gracze Lubczy. W niczym nie przypominali piątkowej pogubionej i pozbawionej pewności siebie ekipy. W krótkim odstępie czasu zupełnie zresetowali głowy, pokazali olbrzymi charakter i rzucili wszystko co możliwe, aby pokonać PZL Sędziszów Młp. I tak też się stało. Siatkarze z Racławówki triumfowali w trzech setach, ale to wcale nie oznacza braku emocji. Pojedynek był szalenie zacięty i ciekawy, zespoły grały […]

Jak przysłowiowy feniks z popiołów odrodzili się w sobotnie popołudnie gracze Lubczy. W niczym nie przypominali piątkowej pogubionej i pozbawionej pewności siebie ekipy. W krótkim odstępie czasu zupełnie zresetowali głowy, pokazali olbrzymi charakter i rzucili wszystko co możliwe, aby pokonać PZL Sędziszów Młp. I tak też się stało. Siatkarze z Racławówki triumfowali w trzech setach, ale to wcale nie oznacza braku emocji. Pojedynek był szalenie zacięty i ciekawy, zespoły grały zdeterminowane i stworzyły świetne widowisko. Lubcza bardzo twardo zagrała w końcówkach setów i trzy razy triumfowała na przewagi. Aż 24 punkty dla naszej drużyny zdobył Mateusz Hołobut!

 

Już pierwsze akcje pokazały, że obie ekipy przystąpiły do tego meczu niesamowicie zmobilizowane i chciały powetować sobie piątkowe porażki. Pierwsze akcje lepiej układały się dla zespołu z Sędziszowa Młp. Ekipa Tomasza Józefackiego bardzo dobrze grała w bloku i obronie. Libero Rafał Szczęch kilka razy kapitalnie podbijał potężne ataki po skosie, a jego koledzy wykorzystali kontry i odskoczyli na 8:4. Sędziszowianie utrzymywali zaliczkę, choć Lubcza zapunktowała serwisem i zmniejszyła straty o połowę. Wydawało się, że gracze z Racławówki mogą doprowadzić do remisu, ale PZL raz jeszcze popracował w obronie i nie oddał prowadzenia. Skuteczne zbicia Jana Pyrsaka sprawiły, że sędziszowski zespół odskoczył na cztery oczka i na tablicy widniał wynik 16:12. Lubcza zdołała przeprowadzić udaną pogoń. Dobre ataki na kontrach dały podopiecznym Andrzeja Tereszkiewicza remis po 19. Prawdziwa huśtawka nastrojów trwała. Kolejne pasjonujące wymiany na swoją korzyść rozstrzygnęli rywale, a bezbłędny w ataku był Tomasz Józefacki. Jego drużyna odskoczyła na 22:19, ale tym prowadzeniem nie cieszyła się zbyt długo, bo serią zagrywek odpowiedział Staszek Kuśnierz i było po 22. W końcu po jednej z obron przytomność umysłu na siatce zaprezentował Mateusz Hołobut i efektownym atakiem z drugiej piłki dał Lubczy setbola. PZL dzielnie się bronił, bo niesamowicie skuteczny był środkowy Piotr Kochan. Ekipa z Racławówki dopięła jednak swego, kiedy to pewnym atakiem na kontrze popisał się Kuśnierz i premierowa partia zakończyła się wygraną Lubczy 28:26.

 

Sporo emocji towarzyszyło także drugiej odsłonie. Siatkarzom z Racławówki grało się łatwiej, bo to oni odrobili straty i wyrywali przeciwnikom końcówkę seta. Podopieczni Andrzeja Tereszkiewicza zbudowali kilka oczek zaliczki. Skutecznie na kontrze zaatakował Radosław Kielar, a efektowny blok dołożył Grzegorz Kasprzyk i było 15:10. Wydawało się, że swobodnie grający zawodnicy Lubczy będą kontrolować przebieg gry. Tak się jednak nie stało, bo sędziszowian poderwał grający trener Tomasz Józefacki. Ten niezwykle doświadczony gracz najpierw zaprezentował kilka bardzo skutecznych ataków po skosie, później powędrował w pole zagrywki i odrzucił rywali od siatki, a ci kilka razy nadziali się na blok. PZL zniwelował całą stratę, a nawet objął prowadzenie 18:16. Lubcza szybko doprowadziła do wyrównania, bo skutecznie na kontrze zaatakował Hołobut. Po raz kolejny doszło do pasjonującej końcówki. Obie ekipy z wielkim sercem grały w obronie, podbijając wiele niesamowitych piłek. Długą będziemy wspominać niesamowitą paradę Grześka Kasprzyka, który rzucił się padem do znajdującej się kilka metrów za linią końcową piłki i przebił ją na drugą stronę. Tej szalonej walki nie wytrzymali w końcu zawodnicy z Sędziszowa Młp. Popełnili dwa błędy i ze zwycięstwa 31:29 mogła cieszyć się ekipa z Racławówki.

 

Poziomem sportowym, a przede wszystkim olbrzymią dawką emocji obdzieliłby już kilka spotkań, ale obie ekipy nie zamierzały na tym poprzestać. Każdy zdawał sobie sprawę jak wielką stawkę ma ten pojedynek i nikt nie kalkulował, po prostu walczył na maksimum możliwości. Trzecia odsłona początkowo lepiej układała się dla graczy PZL, którzy zaryzykowali serwisem i odskoczyli na 6:3. Później gracze Lubczy zaatakowali w aut i przy stanie 8:12 o czas poprosił trener Tereszkiewicz. Sędziszowianie złapali wiatr w żagle, świetnie pograli w obronie i powiększyli zaliczkę do sześciu oczek. Ekipa z Racławówki tego dnia prezentowała jednak dużą pewność siebie. Także i tym razem nie dała się złamać i sukcesywnie niwelowała straty. Na kontrach nie mylił się Mateusz Hołobut, a blokiem dobrze pracował Staszek Kuśnierz i po chwili ich ekipa przegrywała już tylko 17:18. Hołobut dołożył jeszcze znakomitą serię w polu zagrywki. Kierunkowane serwisy sprawiły przeciwnikom wiele trudności. PZL stracił cztery punkty w jednym ustawieniu i przegrywał 21:19. Raz jeszcze kibice mogli pasjonować się dramatyczną końcówką. Sędziszowianie w nieprawdopodobny sposób wybronili efektowny atak Kasprzyka i doprowadzili do remisu po 23. Patryk Masłowski w kolejnej akcji raz jeszcze posłał piłkę do swojego środkowego, a ten zbił skutecznie. Ręka nie zadrżała także bardzo doświadczonemu Przemkowi Fedko. W końcu z krótkiej w aut zaatakował bardzo dobrze dysponowany w tym spotkaniu Piotr Kochan i Lubcza wygrała 26:24, a całe spotkanie 3:0.

 

Niezależnie od tego, co stanie się dalej, to sobotni pojedynek będziemy na pewno długo wspominać, bo Lubcza podniosła się z naprawdę trudnej sytuacji, rzuciła na szalę zwycięstwa resztki sił i charakteru, co pozwoliło pokonać równie zdeterminowanego rywala. Po dwóch dniach szalenie ciekawie przedstawia się sytuacja w tabeli. Po pięć oczek mają Lubcza, PZL i Spartakus Adamówka, który w sobotę w czterech setach ograł AKS Rzeszów. Już wiadomo, że wspomniane zespoły zajmą trzy pozycje medalowe. Kolejność może być jednak bardzo różna. Prosta kalkulacja wskazuje, że Lubcza aby być pewna co najmniej drugiego miejsca, dającego awans do baraży o II ligę, musi w niedzielę pokonać AKS. Aby mogła obronić mistrzowski tytuł musiał by się spełnić jeszcze jeden warunek w postaci zwycięstwa Sędziszowa nad Adamówką. W najlepszej sytuacji jest Spartakus, bo wszystkie karty ma w swoich rękach i każda wygrana daje mu mistrzostwo bez oglądania się na innych. W przypadku, gdy Lubcza swój mecz przegra straci szansę na mistrzostwo, ale będzie mogła zachować drugą pozycję. Wówczas w drugim pojedynku będzie musiała kibicować Spartakusowi, aby ten ograł PZL. Sędziszowianie też mają szansę na mistrzostwo, ale oni z kolei muszą pokonać Adamówkę i liczyć na potknięcie Lubczy… Skomplikowane 😀 Na pewno trzeba wyjść i walczyć z dużym spokojem, determinacją i pewnością siebie- dokładnie tak jak dziś. Młodzi gracze AKSu nie mają już szans na medal, ale z pewnością będą walczyć, a na tym turnieju spisują się bardzo dobrze. Niedziela zapowiada się pasjonująco ! Zapraszamy do hali w Kielnarowej. O 12 Lubcza zagra z AKSem o 14 zaplanowano pojedynek Spartakusa z PZL Sędziszów!

 

PZL Sędziszów – LUBCZA Racławówka 0:3 (26-28, 29-31, 24-26) 

 

PZL: Kilarecki, Bielak, Kochan, Polek (c), Józefacki, Pyrsak, Szczęch (libero I) oraz Lech, Jaksan, trener (grający): Tomasz Józefacki 

LUBCZA: Masłowski (c, 5- punkty), Hołobut (24), Fedko (8), Kuśnierz (13), Kielar (7), Kasprzyk (12), Włodyga (libero I) oraz Ziarnik, Płonka (3), trener: Andrzej Tereszkiewicz 

 

sędziowali: Mirosław Ludera i Michał Kazała

widzów: 80 (w tym 40 z Racławówki)

podobne wpisy