| Aktualności - Strona Główna | Kolarstwo Górskie | Szprycha dotarła do „Krainy Żbików”. Za nami piękna rywalizacja.

Aktualności - Strona GłównaKolarstwo Górskie

Szprycha dotarła do „Krainy Żbików”. Za nami piękna rywalizacja.

Trzeci etap I edycji Podkarpackich Maratonów Rowerowych Szprycha odbył się w malowniczej scenerii. Kolarze rywalizowali u bieszczadzkich bram- w tzw. „krainie żbików”, czyli Komańczy. To z pewnością znane i lubiane miejsce na mapie kolarskich wydarzeń. Prawdziwie piknikowa atmosfera była wyczuwalna i tym razem. Uczestnicy nie tylko rywalizowali na trasie, ale też doskonale się bawili oraz pokazali wielkie serca, aktywnie włączając się w akcję charytatywną i pomoc dla chorej Mariki.  Najszybszym zawodnikiem […]

Trzeci etap I edycji Podkarpackich Maratonów Rowerowych Szprycha odbył się w malowniczej scenerii. Kolarze rywalizowali u bieszczadzkich bram- w tzw. „krainie żbików”, czyli Komańczy. To z pewnością znane i lubiane miejsce na mapie kolarskich wydarzeń. Prawdziwie piknikowa atmosfera była wyczuwalna i tym razem. Uczestnicy nie tylko rywalizowali na trasie, ale też doskonale się bawili oraz pokazali wielkie serca, aktywnie włączając się w akcję charytatywną i pomoc dla chorej Mariki.  Najszybszym zawodnikiem na mecie dystansu MEGA był Sławomir Dziwisz. Obronił tym samym „żółtą koszulkę lidera” całego cyklu „Szprychy”. To bardzo miło być liderem i z pewnością chciałbym nim pozostać do końca rywalizacji”- mówił na mecie. Przed kolarzami bowiem jeszcze dwa wyścigi w ramach tego  cyklu, czyli  MTB Lubenia oraz MTB Boguchwała. Sobotniej rywalizacji w Komańczy nie ułatwiała pogoda. Dla widzów było przyjemnie, bowiem z nieba lał się żar, ale to wymagało od startujących dodatkowych pokładów energii. Na trasie nie zabrakło  bardzo trudnych fragmentów, pokrytych błotem, pozostałym po niedawnych opadach. Na szczęście przepływająca tuż obok rzeka Osławica dała kolarzom możliwość chłodnej kąpieli oraz doprowadzenia roweru do „stanu używalności ” tuż po wyścigu. Trasa wbrew pozorom  wcale nie była łatwa i wymagała wielu poświęceń- podkreślał na mecie zwycięzca. Na starcie rywalizacji stanęły całe rodziny. Wiele z nich reprezentowało team- SST Lubcza. Tradycyjnie nasi kolarze byli bardzo widoczni i zajęli wiele „medalowych” pozycji, co przy dekoracji spotykało się z głośnym dopingiem kolegów. Zmagania w Komańczy z pewnością można zatem uznać za udane, bowiem  oprócz wspaniałej sportowej rywalizacji, były one prawdziwym rodzinnym piknikiem w przyjacielskiej atmosferze. Pozostaje zatem zaprosić na dwa pozostałe etapy „Szprychy”- 9 września w Lubeni oraz 16 września w Niechobrzu- gdzie odbędzie się finałowy wyścig I edycji, a więc organizowany przez nas MTB Boguchwała.

Wyniki teamu:

Nasi najmłodsi:

Aleksandra Kłeczek – 1 miejsce

Alicja Witalec – 2 miejsce

Mateusz Matłosz – 1 miejsce

Filip Fularz – 4 miejsce

Aleksander Fularz – 5 miejsce

Mini:

Magdalena Kłeczek – kategoria K3 – 1 miejsce

Maja Kozłowska – kategoria K0 – 4 miejsce

Kamila Stasicka – kategoria K3 – 5 miejsce

Monika Matłosz – kategoria K3 – 6 miejsce

Jan Miłek – kategoria M1 – 1 miejsce

Marek Kozłowski – kategoria M4 – 1 miejsce

Filip Stasicki – kategoria M0 – 5 miejsce

Mega:

Alicja Nerc – kategoria K3 – 2 miejsce

Krystyna Miłek – kategoria K3 – 4 miejsce

Jacek Kłeczek – kategoria M4 – 2 miejsce

Andrzej Miłek – kategoria M4 – 4 miejsce

Antoni Matłosz – kategoria M4 – 8 miejsce

Hubert Hałajko – kategoria M1 – 4 miejsce

Bartłomiej Perdeusz – kategoria M4 – 10 miejsce

Paweł Hałajko – kategoria M4 – 16 miejsce

foto: Barbara Dominiak i Zdzisław Kałamarz więcej zdjęć TUTAJ      i TUTAJ 

 

podobne wpisy