| Aktualności - Strona Główna | BALS | BALS: Tym razem więcej emocji. Mocny start Union Jack’a.

Aktualności - Strona GłównaBALS

BALS: Tym razem więcej emocji. Mocny start Union Jack’a.

Drugi piątek w BALSie był już zdecydowanie ciekawszy niż ten pierwszy, kiedy to wszystkie spotkania rozstrzygnęły się w trzech setach. Tym razem kibice obejrzeli aż dwa pięciosetowe pojedynki. W pierwszym z nich Joker Widełka uporał się z Nagłym Zrywem Piwosza Boguchwała, zaś w drugim po świetnej walce VC SZiK Tyczyn ograł  Galaktycznych. Mniej emocji było w trzecim pojedynku. Wracający do I ligi Royale musieli uznać wyższość Union […]

Drugi piątek w BALSie był już zdecydowanie ciekawszy niż ten pierwszy, kiedy to wszystkie spotkania rozstrzygnęły się w trzech setach. Tym razem kibice obejrzeli aż dwa pięciosetowe pojedynki. W pierwszym z nich Joker Widełka uporał się z Nagłym Zrywem Piwosza Boguchwała, zaś w drugim po świetnej walce VC SZiK Tyczyn ograł  Galaktycznych. Mniej emocji było w trzecim pojedynku. Wracający do I ligi Royale musieli uznać wyższość Union Jack’a, który zwyciężył w trzech setach.

 

Pierwsze piątkowe spotkanie rozegrano w ramach II ligi. Na przeciwko siebie stanęły ekipy Nagłego Zrywu Piwosza Boguchwała i Jokera Widełka, wcześniej występującego pod nazwą Autoserwis Kolbuszowa. Pierwsza odsłona ułożyła się zdecydowanie lepiej dla graczy z Widełki, którzy dosłownie rozstrzelali przeciwników serwisem. Kilka dłuższych serii w tym elemencie sprawiło, że Joker triumfował 25:14. Ciekawiej było w drugim secie. Zespół z Boguchwały zaczął nie najlepiej, ale w drugiej części odrobił sporą część strat i po zaciętej końcówce zdołał triumfować do 25. W samej końcówce rozstrzygnęły się także losy trzeciej partii. Tym razem zespoły grały punkt za punkt i do samego końca trudno było wskazać faworyta. Skromnie prowadziła ekipa Nagłego Zrywu Piwosza i ostatecznie to ona zwyciężyła do 23. Zespół z Widełki przegrywał 2:1, ale w czwartej partii zerwał się do dalszej walki. Znów popracował serwisem i osiągnął kilka oczek zaliczki. Wygrana Jokera w stosunku 25:18 sprawiła, że o losach meczu zadecydował tie-break. Tego zdecydowanie lepiej zainaugurowali gracze z Boguchwały, a skuteczny był Piotr Rachwał. Jego ekipa prowadziła już nawet 9:4, ale przeciwnicy wzięli się do odrabiania strat. Popracowali blokiem i szybko doprowadzili do remisu. W końcowych akcjach zawodnicy z Widełki  zachowali więcej chłodnej głowy i ostatecznie triumfowali 15:12.

JOKER Widełka – NAGŁY ZRYW PIWOSZA Boguchwała 3:2 (25-14, 25-27, 23-25, 25-18, 15-12)

MVP: Patryk Tomczyk (JOKER) 

 

Emocje sięgnęły zenitu w drugim piątkowych starciu. Tegoroczny sezon zainaugurował VC SZiK Tyczyn, wcześniej występujący pod nazwą Pebis. Po przeciwnej stronie siatki zagrali Galaktyczni, dla których był to już drugi mecz tego sezonu. Rzeszowianie zagrali w zastępstwie za Sędziów PWZPS, którzy poprosili o przełożenie. Już w pierwszej odsłonie spotkanie mogło się podobać, początkowo kilkoma punktami prowadzili Galaktyczni, ale w końcówce przy serwisach Mateusza Bieńkowskiego SZiK odrobił całość strat i przejął inicjatywę,  triumfując do 21. Emocjonująca była również druga odsłona, która znów rozstrzygnęła się w końcówce. Dwie decydujące akcje wygrali Galaktyczni, którzy nieźle spisali się na zagrywce i doprowadzili do remisu w całym spotkaniu. Walka punkt za punkt towarzyszyła także trzeciej partii. Oba zespoły dzielnie walczyły w obronie i spotkanie mogło się podobać. W decydujących wymianach znów lepiej spisali się gracze z Rzeszowa i prowadzili już 2:1. SZiK w czwartym secie walczył o pozostanie w meczu i zagrał mocno zmobilizowany. Ekipie z Tyczyna wychodziło dosłownie wszystko i bez problemu triumfowała ona do 14. Po raz drugi tego wieczoru do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był tie-break. Zdecydowanie lepiej zaczęli go Galaktyczni, którzy dzięki udanym akcjom Bartłomieja Kloca na zmianie stron prowadzili 8:4. Rzeszowianie mieli później dwie piłki meczowe, ale waleczny SZiK zdobył cztery oczka z rzędu i cieszył się z końcowego zwycięstwa.

VC SZiK Tyczyn – GALAKTYCZNI Rzeszów 3:2 (25-21, 23-25, 23-25, 25-14, 16-14)

MVP: Przemysław Maliszewski (VC SZiK) 

 

Tyle emocji nie było w ostatnim starciu, choć można było ich oczekiwać, bo przez lata pojedynki Union Jack’a z Royalami były bardzo zacięte. Ci drudzy dopiero co powrócili do I ligi. Inauguracja nie przebiegła jednak po ich myśli, bowiem Union Jack zagrał bardzo dobre spotkanie i odniósł pewne zwycięstwo. Najgroźniejszą bronią tego zespołu był serwis, którym brązowi medaliści z ubiegłego sezonu zdobywali wiele punktów. Potężnymi zagrywkami przeciwników raz po raz „częstowali” Tomasz Czekaj i Marcin Bachórz. Ozdobą meczu były też efektowne zbicia tego drugiego. Odrzuceni od siatki Royale w kilku fragmentach popełnili za wiele błędów, aby podjąć wyrównaną walkę. Jedynie w drugiej partii sami popracowali serwisem i byli bliżej rywala. Ostatecznie Union Jack bardzo pewnie triumfował we wszystkich trzech setach i rozpoczął sezon od zdobycia kompletu punktów.

UNION JACK Rzeszów – ROYALE Rzeszów 3:0 (25-16, 25-18, 25-16)

MVP: Tomasz Czekaj (UNION JACK) 

 

podobne wpisy