| Aktualności - Strona Główna | Kolarstwo Górskie | CYKLOKARPATY: Kwintesencja MTB w Łopusznej. Team SST Lubcza na piątym miejscu.

Aktualności - Strona GłównaKolarstwo Górskie

CYKLOKARPATY: Kwintesencja MTB w Łopusznej. Team SST Lubcza na piątym miejscu.

Gorce, Turbacz – magiczne górskie miejsca w których przyszło ścigać się na rowerach w kolejnej edycji Cyklokarpat. Kto nie znał tych tras nie spodziewał się tak wysokiego poziomu trudności i pułapek czyhających na wszystkich trzech dystansach. W skali 5 punktowej można powiedzieć 6 na 5. Wszyscy  znawcy wyścigów górskich jednogłośnie orzekli, że było to prawdziwe „Pure MTB”. Nasza ekipa w okrojonym nieco składzie zameldowała się na starcie nie do końca mając świadomość co ją […]

Gorce, Turbacz – magiczne górskie miejsca w których przyszło ścigać się na rowerach w kolejnej edycji Cyklokarpat. Kto nie znał tych tras nie spodziewał się tak wysokiego poziomu trudności i pułapek czyhających na wszystkich trzech dystansach. W skali 5 punktowej można powiedzieć 6 na 5. Wszyscy  znawcy wyścigów górskich jednogłośnie orzekli, że było to prawdziwe „Pure MTB”. Nasza ekipa w okrojonym nieco składzie zameldowała się na starcie nie do końca mając świadomość co ją czeka już za chwilę. Kilka minut po starcie Turbacz pokazał swoje „prawdziwe oblicze”. Długie, techniczne, strome podjazdy, najeżone kamieniami wielkości cegieł, błotem i korzeniami dały kolejną, górską lekcję pokory. Na zjazdach również nie było mowy o odpoczynku, czy regeneracji. Skupienie, koncentracja, mocne trzymanie kierownicy, nieustające balansowanie między przeszkodami i walka o utrzymanie się w siodle były bardzo wyczerpujące nie tylko pod względem fizycznym, ale również mentalnym. Niejednokrotnie w głowie kotłowała się tylko jedna myśl – kiedy ten piekielny zjazd się skończy? Prowadzenie roweru i wywrotki były na porządku dziennym. Na szczęście wszyscy nasi zawodnicy cało dotarli do mety, choć każdy z nich „zaliczył jakąś glebę”, czy „kamienny szlif”. Niektórzy po kraksie wracali po rower nawet kilkanaście metrów zastanawiając się, czy jeszcze żyją. Indywidualnie świetnie pojechali swoje wyścigi Adam Kawula, Jan Miłek i Magdalena Kłeczek zajmując wysokie miejsca w swoich kategoriach wiekowych i w Open. Drużynowo ukończyliśmy rywalizację na dobrym, piątym miejscu, co w tych trudnych warunkach jest bez wątpienia sukcesem.

Wyniki teamu:

Nasi najmłodsi:

Filip Kłeczek – 2 miejsce

Aleksandra Kłeczek – 1 miejsce

Hobby:

Magdalena Kłeczek – kategoria HK4 – 2 miejsce

Tadeusz Bieniek – kategoria HM6 – 1 miejsce

Jan Miłek – kategoria HM1 – 1 miejsce

Mega:

Alicja Nerc – kategoria MK3 – 5 miejsce

Andrzej Miłek – kategoria MM4 – 6 miejsce

Wiktor Cozac – kategoria MM2 – 13 miejsce

Norbert Szczotkowski – kategoria MM2 – 19 miejsce

Giga:

Adam Kawula – kategoria GM2 – 2 miejsce

Jacek Kłeczek – kategoria MM4 – 7 miejsce

 

Nasz team zajął 6 miejsce na 104 startujących drużyn, a punktowali dla drużyny – Adam Kawula (5 miejsce w OPEN GIGA), Jacek Kłeczek  (21 miejsce w OPEN GIGA), Andrzej Miłek (28 miejsce w OPEN MEGA), Wiktor Cozac (85 miejsce  w OPEN MEGA).

 

Autor: Andrzej Miłek

foto: Kellys Cyklokarpaty, Wiktor Bubniak, Sylwia Sajdak 

podobne wpisy