| SIATKARZE | Komplet na inaugurację!

SIATKARZE

Komplet na inaugurację!

DSCF0390

Z wysokiego C rozpoczęli siatkarze Lubczy swój pierwszy sezon na boiskach III ligi. Wygrywając na trudnym terenie w Brzozowie ekipa Grzegorza Masłowskiego udowodniła, że jest beniaminkiem z ambicjami, który ma walczyć o najwyższe cele. Dziś brązowy medalista minionego sezonu stawiał naszym siatkarzom opór tylko w drugiej i trzeciej partii. Udało się wygrać zaledwie jedną z nich i trzy punkty pojechały do Racławówki.          W pierwszym secie zdecydowanie lepiej prezentowali […]

Z wysokiego C rozpoczęli siatkarze Lubczy swój pierwszy sezon na boiskach III ligi. Wygrywając na trudnym terenie w Brzozowie ekipa Grzegorza Masłowskiego udowodniła, że jest beniaminkiem z ambicjami, który ma walczyć o najwyższe cele. Dziś brązowy medalista minionego sezonu stawiał naszym siatkarzom opór tylko w drugiej i trzeciej partii. Udało się wygrać zaledwie jedną z nich i trzy punkty pojechały do Racławówki. 

 

 

 

 

W pierwszym secie zdecydowanie lepiej prezentowali się siatkarze Grzegorza Masłowskiego. Wbrew pozorom, to nasi zawodnicy grali dużo spokojniej, a Brzozowianie chyba odczuwali presję związaną z inauguracją na własnym boisku. Lubcza poczynała sobie bardzo pewnie,  w ataku nie zawodziły praktycznie żadne opcje, a często silnymi atakami rywali „częstował” Maciek Świst. Nasi siatkarze odskoczyli na 13:10. Trener Bernard Półtorak wziął czas, ale nie odmieniło to oblicza jego zespołu. Lubcza przeprowadziła kolejne udane akcje i po chwili prowadziła już pięcioma punktami, by ostatecznie wygrać tę odsłonę do 18. 

 

 

Wygrana w tym secie przyszła Lubczy chyba zbyt łatwo, co kompletnie uspokoiło, a zarazem uśpiło nasz team. Pierwsze piłki drugiej partii należały do miejscowych, którzy prowadzili 3:1. Później jednak Brzozovia zaczęła popełniać błędy i po dobrych atakach Kuby Kąkola  zrobiło się 5 do 3 dla  gości. Zaraz potem zaciął się nasz zespół, który zaczął mieć problemy z przyjęciem. Bardzo dobrze zagrywał S. Galas, a na kontrach szalał Filip Płonka. Przy stanie 11:8 dla gospodarzy, trener Masłowski poprosił o pierwszy czas. Miejscowi grali jednak coraz lepiej i powiększyli przewagę do 5 oczek. Lubcza nie mogła wrócić do gry z I seta. Po chwili Brzozów odskoczył na 16:9 i szkoleniowiec ekipy z Racławówki znów musiał przerywać grę. Efektu to jednak nie przyniosło. Gospodarze grali znakomicie w obronie i nie pozwalali odrobić chociaż części strat. W efekcie nasz zespół przegrał do 16.

 

 

Remisowy stan setów sprawiał, że trzecia odsłona miała być przełomowa dla losów meczu. Jak się później okazało, rzeczywiscie tak było. Od początku siatkarze z Racławówki prezętowali się już zdecydowanie lepiej. Lubcza grała na swoim poziomie i pewnie kończyła ataki, dzięki czemu prowadziła 8:4, a potem 9:6. Rywale znów uruchomili zagrywkę i doskoczyli na jeden punkt. Po kolejnej kapitalnej obronie i szczelnym bloku Brzozovia wyszła na jednopunktowe prowadzenie. W tym fragmencie element serwisu kompletnie przestał towarzyszyć Lubczy i długo nie udawało się odrobić strat. W końcu po udanych kontrach ekipa z Racławówki wyszła na prowadzenie 20 do 19. Po chwili efektownym blokiem na atakującym gospodarzy popisał sie Grzesiek Kasprzyk i zrobiło się 23:21. To był bardzo dobry fragment w wykonaniu naszego środkowego. W następnej akcji „Czesiek” dołożył jeszcze efektowny atak i byliśmy świadkami piłki setowej. Brzozowianie w pierwszej akcji się obronili, ale w kolejnej, wobec silnego ataku Maćka Śwista po skosie byli już bezradni. 25:23 i było pewne, że przynajmniej jeden punkt pojedzie dziś do Racławówki. 

 

 

Na początku czwartej partii nikt nie chciał odpuścić. Długo trwała walka punkt za punkt, dopiero później gospodarze osiągnęli dwu-punktową przewagę, którą przez jakiś czas utrzymywali. Po szczęśliwym asie kapitana Brzozovii- Tomasza Podulki miejscowi prowadzili już 11:8. Seria dobrych akcji na środku w bloku i ataku, w wykonaniu G. Kasprzyka sprawiła, że nasz team przegrywał już tylko jednym punktem (12:13). Po chwili Piotrek Puskarz uruchomił blok na prawym skrzydle i wyszliśmy na prowadzenie 16:14. W kolejnej akcji Patryk Masłowski wyczyścił siatkę Kubie Kąkolowi, a ten efektownym gwoździem ze środka powiększył przewagę Lubczy. Ekipa Grzegorza Masłowskiego nakręcała się po każdym punkcie, energicznie cieszyła się po wygranych akcjach i mogła liczyć na głośny doping kolegów z kwadratu dla rezerwowych, którzy kompletnie zagłuszyli miejscowych kibiców. To zdeprymowało Brzozovię, która z każdą akcją traciła nadzieję na korzystny rezultat. W ataku szalał wprowadzony od czwartego seta Michał Pomianek. Dorzucił on jeszcze serię silnych, odrzucajacych zagrywek i rozpędzona Lubcza odjechała na 21:16. Zagotowani rywale nie byli już w stanie nic zrobić. Udany atak Przemka Fedko po rękach blokujących zakończył partię przy stanie 25:18, a w cały mecz Lubcza wygrała 3 do 1! 

 

 

Dzisiejszy mecz można podsumować jeszcze jednym zdaniem. „Uczeń przewyższył mistrza”. Trener Grzegorz Masłowski swoje pierwsze siatkarskie szlify pobierał u aktualnego szkoleniowca Brzozovii, a wówczas Karpat Krosno- Bernarda Półtoraka. Dziś dowodzony przez niego zespół zdominował ekipę z Brzozowa, prowadzoną przez pierwszego szkoleniowca. Lubcze stać chyba na jeszcze lepszą grę, ale najważniejsze, że z tego trudnego i nieprzyjemnego do grania terenu udało się wywieźć komplet punktów. W poprzednim sezonie w tej hali wygrał jedynie zespół z Głogowa. To świadczy o tym, że nasza ekipa odniosła dziś spory sukces, ale przecież to dopiero start rozgrywek, przed nami jeszcze conajmniej 17 meczy. Najbliższy juz za tydzień w Niechobrzu. Zapraszmy kibiców, bo emocji na pewno nie zabraknie. Gościć będziemy team z Sanoka, który po wzmocnieniach w składzie zapowiada walkę o awans. Lubcza jednak nie zwykła we własnej hali przegrywać, za tem – co tu duzo pisać- będzie ciekawie.

 

 

BRZOZOVIA  Brzozów – LUBCZA Racławówka 1:3 (18-25, 25-16, 23-25, 18-25)

 

 

BRZOZOVIA: Ryba, Tymczak, Podulka, Mandela, Płonka, Galas oraz Zieliński

LUBCZA: Kazała (4- punkty), Świst (13), Fedko (12), Kasprzyk (11),  Kąkol (9), Masłowski P. (c, 3), Pociask (libero) oraz Pomianek (5), Puskarz (7), Szalacha 

 

 

sędziowali: Jakub Barć i Adam Dmitrzak (obaj Sanok)

widzów: 50 

 

 

DSCF0392

 

podobne wpisy