| SIATKARKI | Neobus w trzech setach pokonał Lubczę.

SIATKARKI

Neobus w trzech setach pokonał Lubczę.

 Siatkarzom Lubczy Racławówka nie udało się przywieźć choćby jednego setaz wyjazdu na trudny teren do Niebylca. Zespół Neobusa kontrolował przebieg boiskowych wydarzeń przez niemal całe spotkanie, a główną rolę odgrywała bardzo dobra zagrywka gospodarzy. Ekipa z Racławówki była bliska zwycięstwa w drugiej partii, ale nie zdołała obronić trzypunktowej zaliczki i przegrała po zaciętej końcówce.          Już przed meczem Lubcza spodziewała się, że najgroźniejszą bronią Neobusa […]

 Siatkarzom Lubczy Racławówka nie udało się przywieźć choćby jednego setaz wyjazdu na trudny teren do Niebylca. Zespół Neobusa kontrolował przebieg boiskowych wydarzeń przez niemal całe spotkanie, a główną rolę odgrywała bardzo dobra zagrywka gospodarzy. Ekipa z Racławówki była bliska zwycięstwa w drugiej partii, ale nie zdołała obronić trzypunktowej zaliczki i przegrała po zaciętej końcówce. 

 

 

 

 

Już przed meczem Lubcza spodziewała się, że najgroźniejszą bronią Neobusa będzie zagrywka, która szczególnie we własnej hali jest olbrzymim atutem tego zespołu. Nie trzeba było długo czekać na potwierdzenie tych słów, bo już w pierwszym ustawieniu silnymi serwisami popisał się Michał Środa i dał gospodarzom prowadzenie 5:0. Lubcza szybko odpowiedziała tym samym elementem, a to za sprawą Przemka Fedko, który zmniejszył stratę swojego zespołu do dwóch oczek. Zespół z Niebylca cały czas ryzykował serwisem i co gorsze dla przyjezdnych, bardzo rzadko się mylił. Odrzuceni od siatki zawodnicy trenerów Masłowskiego i Tereszkiewicza musieli męczyć się z wysokich piłek. Robili to z różnym skutkiem, ale przewaga Neobusa nie była zbyt wysoka. Dopiero po efektownym ataku na kontrze autorstwa Grzegorza Denegi, zrobiło się 18:13 dla miejscowych. Chwilę potem kapitalnym pojedynczym blokiem odpowiedział mu Dawid Róg i goście przegrywali już tylko 19:22. To zmusiło trenera Krzysztofa Frączka do wzięcia czasu. Po przerwie dwie akcje zakończył potężnie zbudowany atakujący Piotr Zieliński i przy stanie 24:19 Neobus miał pierwszego setbola. Lubczę próbował jeszcze ratować jej długoletni lider, będący w tym sezonie w świetnej formie Przemysław Fedko. Jego silne serwisy pozwoliły zdobyć cztery oczka z rzędu i w ten sposób zdobyć punkt kontaktowy. Wydawało się, że goście mogą przedłużyć tego seta, ale w kolejnej akcji ręka nie zadrżała Zielińskiemu, który wybił piłkę po dłoniach blokujących i jego zespół objął prowadzenie w całym meczu.

 

  

 

Drugą odsłonę od dwupunktowej zaliczki rozpoczęli zawodnicy z Racławówki, ale po skutecznej kontrze w wykonaniu Tomasza Podulki, gospodarze doprowadzili do remisu po 4. Podopieczni trenera Frączka w końcu zaczęli popełniać błędy, zarówno w zagrywce jak i w ataku, co pozwoliło Lubczy odskoczyć na trzy punkty. Niebylczanie szybko zdobyli punkt kontaktowy i od tego czasu spotkanie się wyrównało, ale inicjatywa ciągle pozostawała po stronie coraz lepiej grających siatkarzy z Racławówki. Przyjezdny zespół zaczął coraz lepiej przyjmować i po efektownym ataku z krótkiej Jakuba Kąkola na tablicy widniał wynik 15:12. Zespół z Niebylca często mylił się w serwisie, czym uniemożliwiał sobie odrobienie strat. Podjęte ryzyko w pewnym momencie zaczęło się jednak opłacać. Jako pierwszy potężnym serwisem trafił Piotr Zieliński i doprowadził do remisu po 20. Kapitalnym blokiem popisał się jeszcze T. Podulka i miejscowi byli na prowadzeniu. Bardzo dobre ataki z trudnych piłek autorstwa Kamila Koniuszewskiego utrzymywały Lubczę w grze, ale drugą odsłonę asem serwisowym zakończył Michał Środa i Neobus znów zwyciężył do 23.

 

 

 

Przegrany nieco na własne życzenie set znacząco obniżył morale zespołu z Racławówki. Kolejną partię Neobus rozpoczął znacznie lepiej. Powtórzyła się historia z pierwszej odsłony, kiedy to Michał Środa rozpoczął od atomowych serwisów. Tym razem rozgrywający drużyny z Niebylca dał swojemu zespołowi czteropunktową zaliczkę.  Znów zdołał mu odpowiedzieć P. Fedko i goście na chwilę zmniejszyli straty, ale bardzo szybko zrobiło się 9:4 dla Niebylca. Nadzieję w serca kibiców z Racławówki wlały jeszcze dwa z rzędu kapitalne bloki duetu Kąkol/ Fedko, które zmniejszyły stratę Lubczy do dwóch oczek. Niestety w kolejnym fragmencie gra przyjezdnych całkowicie się załamała. Niedokładne przyjęcie i proste błędy sprawiły, że Neobus uciekł na 13:7. Siatkarze z Racławówki zaczęli powoli spuszczać głowy, coraz częściej nie trafiali w boisko wz sytuacyjnych piłek.  Po efektownym ataku Denegi, team z Niebylca prowadził już 22:13, a ostatecznie zdołał zwyciężyć do 17.

 

 

 

 Lubcza na pewno nie była faworytem tego spotkania, tym bardziej że do meczu przystąpiła bez dwóch zawodników z podstawowego składu czyli Mateusza Hołobuta i Macieja Śwista. Zmiennicy poradzili sobie całkiem nieźle, szczególnie dobre zawody rozegrał Kamil Koniuszewski, ale to nie wystarczyło. Rywale zwyciężyli zasłużenie, byli bardziej kompletnym zespołem, który w pełni wykorzystał atut własnej hali, robiąc przysłowiową „różnicę” elementem zagrywki.

 

 

 

 

 

NEOBUS Niebylec – LUBCZA Racławówka   3:0 (25-23, 25-23, 25-17)

 

 

 

NEOBUS: Środa Ma., Środa Mi., Jakóbski, Zieliński, Podulka, Denega, Machnica (libero) oraz Znamirowski, Szaro, Wielgosz, Paszek, Wąsowicz, Trener: Frączek

 

LUBCZA: Fedko (14- punkty), Koniuszewski (12), Kuśnierz (3), Bryliński (6), Masłowski P.,  Róg (10), Marć (libero) oraz Kąkol (5), Niedzielski, Puskarz, Bobak, Trenerzy” Masłowski G., Tereszkiewicz

 

 

 

sędziowali:  Maciej Kondyjowski (Sanok) i Maciej Domaradzki (Iwonicz Zdrój)

 

widzów: 60

 

 

 

 

 

 

 

podobne wpisy