| BALS | Ważne wygrane Pebisu i Strumyka, Lubcza zagra w finale.

BALS

Ważne wygrane Pebisu i Strumyka, Lubcza zagra w finale.

Walczące o utrzymanie zespoły Pebisu Rzeszów i Strumyka Wola Zgłobieńska odniosły dziś bardzo ważne zwycięstwa. Teraz o wszystkim rozstrzygnie bezpośredni mecz między Pebisem a Gołąbeczkami. Pierwsze poważne rozstrzygnięcia zapadły w II lidze. Awans do finału z grupy A zapewniła sobie Lubcza Racławówka. Zespół ten w najgorszym razie zagra w barażach o awans do pierwszej ligi. Na razie musi czekać na rywala z grupy B. Był to udany wieczór dla ekip z Woli Zgłobieńskiej, […]

Walczące o utrzymanie zespoły Pebisu Rzeszów i Strumyka Wola Zgłobieńska odniosły dziś bardzo ważne zwycięstwa. Teraz o wszystkim rozstrzygnie bezpośredni mecz między Pebisem a Gołąbeczkami. Pierwsze poważne rozstrzygnięcia zapadły w II lidze. Awans do finału z grupy A zapewniła sobie Lubcza Racławówka. Zespół ten w najgorszym razie zagra w barażach o awans do pierwszej ligi. Na razie musi czekać na rywala z grupy B. Był to udany wieczór dla ekip z Woli Zgłobieńskiej, bo druga drużyna również wygrała swoje zawody.

 

 

Strumyk Wola Zgłobieńska w derbach podejmował Woz Bud Boguchwała. Początek meczu i cały pierwszy set dość nieoczekiwanie przebiegał pod dyktando Strumyka. Gracze z Woli Zgłobieńskiej grali odrzucającym serwisem i utrzymywali dużą skuteczność w ataku. Bezbłędny był grający z kontuzją Tomasz Żuczek, a jego zespół pewnie wygrał do 19. Później obraz gry zupełnie uległ zmianie. W drugiej i trzeciej partii Boguchwalanie całkowicie dominowali. Ekipa z Woli Zgłobieńskiej miała wielkie problemy z przyjęciem, a także skutecznością w ataku. Boguchwała wypunktowała rywala, a szczególnie dobrze spisywała się w obronie. Dobry okres w grze miał  Jakub Szalacha. W czwartym secie znów obudził się Strumyk. Woz Bud z kolei zaczął popełniać olbrzymią ilość błędów i przegrał  wysoko. Decydujący, piąty sety był  bardzo emocjonujący. Przewaga przechodziła raz na jedną, raz na drugą stronę. Strumyk prowadził 8:5, ale później przegrywał już 11:13. Nerwowa końcówka padła jednak łupem ekipy z Woli Zgłobieńskiej, która zainkasowała bardzo ważne dwa punkty.

 

Od dna odbił się Pebis.  Dziś zaskakująco łatwo rozbił Royali 3:0 i wyskoczył na przedostatnie miejsce. W pierwszym secie zacięta walka trwała tylko na początku, później jednak Pebis rozbił rywali trudną zagrywką i bardzo skuteczną grą w ataku. W drugim secie sytuacja była bardzo podobna. Royale nie istnieli na boisku, przeciwnicy grali pewnie i byli zespołem zdecydowanie lepszym w każdym elemencie i zwyciężyli do 14. W trzeciej odsłonie również nie było wyrównanej walki. Royale ugrali 21 punktów, ale przewaga Pebisu ani przez moment nie była zagrożona. Skutecznie atakowali nie tylko lider Marek Żyłka ale także wszyscy pozostali jego koledzy. Royale grali ospale i dosłownie przeszli obok meczu. Są takie dni, kiedy nic nie idzie po myśli, dziś tak właśnie było z zespołem byłego mistrza ligi.

 

Niepokonana dotąd Lubcza przypieczętowała dziś awans do finału. Pierwszy set absolutnie zdominowali gracze z Racławówki. Wczorajsi kompletnie nie radzili sobie z przyjęciem zagrywki. Spotkanie było mało emocjonujące, jedynie drugi set rozstrzygał się na przewagi. Wydawało się, że Wczorajsi przechylą szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale dobre ataki Jakuba Adamczyka uratowały Lubczę, która zwyciężyła 26:24. Trzeci set znów rozgrywany był “do jednej bramki”, ekipa z Racławówki przypieczętowała awans do finału. Zmierzy się w nim ze zwycięzcą grupy B, a wygrany z tego meczu bezpośrednio awansuje do finału.

 

W drugim meczu Strumyk II podejmował Lidera Rzeszów. Faworytem niewątpliwie był ten drugi zespół, ale pierwszy set był dosyć wyrównany, a ekipa z Woli Zgłobieńskiej osiągnęła prowadzenie 23:18. Rzeszowianie odrobili straty, lecz dobra zagrywka Marcina Łabaja dała wygraną Strumykowi. Drugi set miał bardzo podobny przebieg. Znów zdecydował skuteczny serwis, a Strumyk wygrał do 23. W trzeciej partii z graczy outsidera tabeli kompletnie uszło powietrze, a Lider rozgromił rywala wygrywając do 15. W czwartej odsłonie powtórzyła się historia z dwóch pierwszych partii. Udana zagrywka Eryka Ostrowskiego dała Strumykowi wygraną  26:24 i w całym meczu 3:1.

 

Trzeci mecz był raczej jednostronnym widowiskiem. Mecz o środek tabeli przebiegał pod dyktando Butów Jana. W pierwszym secie Piwosze przegrali do 15. Znakomicie spisywał się środkowy Tomasz Wdowik ,który atakował ze 100% skutecznością. W drugiej i trzeciej partii Boguchwalanie podjęli nieco bardziej wyrównaną walkę, ale nie zdołali złamać dobrze dysponowanych przeciwników. Kilka ciekawych kombinacji zagrał rozgrywający Sebastian Drajczyk.

 

 

podobne wpisy