| Aktualności - Strona Główna | Turystyka | Wyprawa do Rumunii

Aktualności - Strona GłównaTurystyka

Wyprawa do Rumunii

W tym roku nasze Stowarzyszenie zorganizowało wyjazd w rejon Północnej Rumunii, który został przełożony z poprzedniego roku. Głównym celem były krainy Maramures i Bukowina. Główną bazą wypadową była miejscowość Moisei obok Borsy. W ramach wyjazdu odbyły się wyjścia w Góry Rodniańskie, w rejon szczytu Gargalau (2158 m n.p.m.) oraz wodospadu Cailor, a także w Góry Maramaroskie na szczyt Cearcanel (1846 m n.p.m.), z którego było widać Hintese – górę […]

W tym roku nasze Stowarzyszenie zorganizowało wyjazd w rejon Północnej Rumunii, który został przełożony z poprzedniego roku. Głównym celem były krainy Maramures i Bukowina. Główną bazą wypadową była miejscowość Moisei obok Borsy. W ramach wyjazdu odbyły się wyjścia w Góry Rodniańskie, w rejon szczytu Gargalau (2158 m n.p.m.) oraz wodospadu Cailor, a także w Góry Maramaroskie na szczyt Cearcanel (1846 m n.p.m.), z którego było widać Hintese – górę leżącą na dawnej granicy rumuńsko-polskiej, w najbardziej wysuniętym na południe punkcie II Rzeczypospolitej.

 

Góry zachwyciły pięknem natury, spokojem i ciszą wynikającymi z braku turystów. Turyści wybrali się również na Bukowinę, podziwiać piękne, malowane monastyry z najsłynniejszym obronnym monastyrem z XV wieku w Voronecie. Odwiedzili również dawną stolicę Mołdawii Suczawę z górującą nad nią Twierdzą Tronową, której nie zdobyły wojska Jana Olbrachta w czasie słynnej wyprawy na Bukowinę. Podróżując po tej krainie, grupa odwiedziła polskie wioski, a w Kaczyce zwiedzili kopalnie soli budowaną przez polskich emigrantów. Do atrakcji wycieczki należało także zwiedzanie „wesołego cmentarza” w Sapancie i muzeum ofiar komunizmu w Sehoncie Maramoroskim. Sporym wydarzeniem była także podróż kolejką wąskotorową „Mocanita” w górę rzeki Vesser.

 

W drodze powrotnej grupa odwiedziła rejon Północnej Transylwanii, gdzie w miasteczku Turda zwiedziła wspaniałą kopalnię soli. Drugą atrakcję tego rejonu, czyli Wąwóz Turdy musieli turyści podziwiali tylko z dalszej odległości. uczestnicy wyjazdu bardzo dobrze wspominają życzliwie nastawioną do Polaków miejscową ludność, a także przepyszne lokalne potrawy, ze słynnymi baranimi flakami i mamałygą na czele.

 

 

podobne wpisy