| Aktualności - Strona Główna | Życiówka w Rytrze

Aktualności - Strona Główna

Życiówka w Rytrze

19 czerwca odbył się jeden z najtrudniejszych biegów w Europie, prowadzący z Wyżnych Rużbachów na Słowacji do Rytra w Polsce, VI Maraton Wyszehradzki.  W stawce 205 uczestników  znalazł się reprezentujący SST Lubcza Marcin Nobis.     Trasa, z jaką przyszło się zmierzyć, przebiegała przez masyw góry Vabec (743 m.n.p.m) na Słowacji oraz Beskid Sądecki, z metą znajdującą się w Rytrze u podnóża pasma Radziejowej.   Niedzielny ranek przywitał biegaczy pochmurnym niebem i mżawką, […]

19 czerwca odbył się jeden z najtrudniejszych biegów w Europie, prowadzący z Wyżnych Rużbachów na Słowacji do Rytra w Polsce, VI Maraton Wyszehradzki.  W stawce 205 uczestników  znalazł się reprezentujący SST Lubcza Marcin Nobis.

 

 

Trasa, z jaką przyszło się zmierzyć, przebiegała przez masyw góry Vabec (743 m.n.p.m) na Słowacji oraz Beskid Sądecki, z metą znajdującą się w Rytrze u podnóża pasma Radziejowej.   Niedzielny ranek przywitał biegaczy pochmurnym niebem i mżawką, taka pogoda utrzymała się od startu do mety. Dla uczestników te warunki były bardzo dobre, rześkie powietrze oraz ochłoda lekkiego deszczyku sprawiły, że na mecie wielu maratończyków cieszyło się z nowego rekordu życiowego.

Rywalizację o pierwsze miejsca zdominowali Polacy. Zwyciężył Czyż Grzegorz z Tarnowa z czasem 2:36:23. Pierwszy z zagranicznych gości a piąty na mecie zameldował się Słowak Tatrai Robert  z wynikiem 2:57:08. Wśród pań najlepszą okazała się być reprezentantka Ukrainy Malaia Natalia, jej czas wyniósł 3:14:58. „W Rytrze stawiłem się na dzień przed startem dzięki czemu nie odczuwałem trudów podróży. Po odebraniu pakietu startowego przeanalizowałem trasę i w ramach rozruchu pospacerowałem po okolicy. Biorąc pod uwagę doświadczenia z Krakowa postanowiłem nie szaleć na początku biegu, przez co bez zatrzymania pokonałem trasę z nowym rekordem życiowym wynoszącym od teraz 3:42:09.” –  mówi nasz reprezentant. „Do 20 km biegłem z nowopoznanym kolegą z Łańcuta, w połowie dystansu plasowałem się na 36 miejscu z czasem w granicach „życiówki” w półmaratonie. Niestety, jeszcze nie jestem na tyle dobry, żeby utrzymać to tempo przez 42 km, musiałem nieco zwolnić .”- powiedział po biegu Marcin. Ciężkie treningi i zmiana w odżywianiu w okresie przygotowawczym przyczyniły się do zwiększenia wydolności i wytrzymałości dzięki czemu udało się naszemu reprezentantowi przezwyciężyć trudy długotrwałego wysiłku.  „Obyło się bez skurczów, jedynie kolka dała się we znaki po podbiegu na górę Vabec, popełniłem błąd biorąc banana, na szczęście szybko uporałem się z tym problemem.”

Ostatecznie Marcin zakończył maraton na 79 miejscu wśród 205 biegaczy, w kategorii wiekowej 18-24 lata zajął 8 miejsce. „Satysfakcja z ukończenia tak trudnego biegu jest ogromna, widać postępy dzięki codziennej pracy do której mam coraz więcej motywacji przez stopniowe zbliżanie swoich wyników do najlepszych. Był to najlepszy bieg w jakim brałem udział i zapewne za rok też stawię się na starcie kolejnego, VII Maratonu Wyszehradzkiego. Wielkie podziękowania należą się także kibicom którzy towarzyszyli mi na każdym kilometrze pokonywanego dystansu .”

 

 


podobne wpisy