| Aktualności - Strona Główna | BALS | BALS: Partluk wygrał mimo osłabień, Volley Club liderem.

Aktualności - Strona GłównaBALS

BALS: Partluk wygrał mimo osłabień, Volley Club liderem.

W piątek rozegrano aż sześć spotkań Boguchwalskiej Amatorskiej Ligi Siatkówki. Część drużyn inaugurowało bieżący sezon, inne grały już drugie spotkanie. Dwa mecze ma za sobą m.in. Volley Club Wola Zgłobieńska i jest liderem rozgrywek I ligi. Spore kłopoty kadrowe miał zeszłoroczny wicemistrz Partluk Rzeszów, ale nawet grając piątką zawodników poradził sobie z beniaminkiem z Widełki. W drugiej lidze dwa triumfy na swoim koncie ma Trzciana […]

W piątek rozegrano aż sześć spotkań Boguchwalskiej Amatorskiej Ligi Siatkówki. Część drużyn inaugurowało bieżący sezon, inne grały już drugie spotkanie. Dwa mecze ma za sobą m.in. Volley Club Wola Zgłobieńska i jest liderem rozgrywek I ligi. Spore kłopoty kadrowe miał zeszłoroczny wicemistrz Partluk Rzeszów, ale nawet grając piątką zawodników poradził sobie z beniaminkiem z Widełki. W drugiej lidze dwa triumfy na swoim koncie ma Trzciana PUNCHER.

 

W ramach I ligi na parkiecie rywalizowały zespoły Lubczy oraz Volley Club Wola Zgłobieńska. Faworytem był ten drugi zespół i nie zawiódł oczekiwań. Nieco więcej walki było tylko w premierowej partii, ale i ją od początku do końca kontrolowali zawodnicy z Woli Zgłobieńskiej i tylko kilka razy dali się trafić serwisem. Poza tym dysponowali dużo większą siłą w ataku oraz na zagrywce i wygrali pewnie, trzy do zera, w poszczególnych setach do 19 i dwukrotnie do 12.

VOLLEY CLUB Wola Zgłobieńska – LUBCZA Racławówka 3:0 (25-19, 25-12, 25-12) 

MVP: Szymon Mędrygał (VOLLEY CLUB) 

 

Nieco bardziej wyrównany był drugi mecz, ale i tu wielkich emocji nie było. Sędziowie PWZPS rywalizowali z SZiKiem. Zaczęli od wielu błędów i wysokiej straty, ale sukcesywnie niwelowali różnicę dzielącą oba zespoły i ostatecznie przegrali tylko 22-25. W drugiej i trzeciej odsłonie Sędziowie mieli swoje szanse, ale psuli sporo zagrywek. SZiK nie był może regularny w ataku, ale mimo wszystko miał więcej skutecznych zawodników, zwłaszcza Patryka Banasia i Szymona Sikorę. We efekcie w drugim i trzecim secie triumfował kolejno do 21 i 15, a w całym spotkaniu 3:0.

SZIK Tyczyn – Sędziowie PWZPS 3:0 (25-22, 25-21, 25-15)

MVP: Patryk Banaś (SZIK)

 

Zeszłoroczny wicemistrz Partluk już na inaugurację miał spore problemy kadrowe i grał w piątkę z nominalną libero Katarzyną Sondej. Wydawało się, że beniaminek z Widełki będzie miał szansę na wyrównaną walkę, ale gracze Jokera w pierwszej partii kompletnie nie mogli się odnaleźć, popełniali masę błędów i solidnie grający Partluk triumfował do 13. Liderem swojej ekipy był Tomasz Łuszczki. W drugiej odsłonie rzeszowski zespół zaciął się w ataku, a ekipa z Widełki zyskała pewność siebie i tym razem to ona cieszyła się z wygranej do 18. W dwóch kolejnych odsłonach na parkiecie dominowali rzeszowianie. Ich większe doświadczenie pozwalało popełniać mniej błędów i grać bardzo skutecznie w ataku. Zaowocowało to triumfem do 18 i 20, a w całym spotkaniu 3:1.

PARTLUK Rzeszów – JOKER Widełka 3:1 (25-13, 18-25, 25-20, 25-18)

MVP: Marcin Hamerski (PARTLUK)

 

Na hali w Woli Zgłobieńskiej rywalizowały zespoły z II ligi. Drużyna Geronimo, dla której jest to już dwunasty sezon w naszych rozgrywkach, podejmowała debiutanta Twój Start Team. Zaczęło się od niespodzianki, bo rzeszowski zespół przegrał premierową odsłonę. Później przejął jednak kontrolę nad przebiegiem boiskowych wydarzeń. Geronimo grało skuteczniej, popełniało też mniej błędów i w efekcie wysoko wygrywało w trzech kolejnych partiach, a liderem zespołu był Michał Kłoda.

GERONIMO Rzeszów – Twój Start Team 3:1 (20-25, 25-16, 25-20, 25-11)

MVP: Michał Kłoda (GERONIMO)

 

Później po przeciwnych stronach siatki stanęły ekipy z długim ligowym stażem, czyli Motores i Nagły Zryw Piwosza. Ten drugi zespół w ostatnich latach utrzymywał się w czołówce rozgrywek II ligi, a co za tym idzie był faworytem pojedynku. W dwóch pierwszych partiach wszystko przebiegało po myśli boguchwalan, którzy triumfowali do 21 i 24. Potem obraz gry uległ diametralnej zmianie, bo „Piwosze” kompletnie stanęli, za to Motores złapał wiatr w żagle i znacząco poprawił grę w ataku. To zaowocowało zwycięstwami do 19 i 14. Wydawało się, że teraz to zespół z Rzeszowa będzie w lepszej pozycji przed tie-breakiem, ale tak się nie stało. Nagły Zryw Piwosza zdołał się odbudować i triumfował do 10, a w całym spotkaniu 3:2.

MOTORES – NAGŁY ZRYW PIWOSZA 2:3 (24-26, 21-25, 25-19, 25-14, 10-15)

MVP: Kacper Kowalik (NAGŁY ZRYW PIWOSZA) 

 

Dosyć zacięty był ostatni pojedynek wieczoru, w którym mierzyły się Bystrzaki Bystrzyca oraz Trzciana Puncher. Obie ekipy miały już za sobą inaugurację. Dla jednych była ona udana, dla drugich nie. W piątkowym pojedynku trwała walka punkt za punkt i losy większości setów rozstrzygał się w końcówkach. Pierwszą odsłonę na swoją korzyść rozstrzygnęli gracze z Trzciany, ale w drugiej Bystrzaki doprowadziły do wyrównania. Trzeci i czwarty set padł łupem zespołu Puncher, który grał skuteczniej w zagrywce i ataku. Trzciana wygrała do 21 i 19, a do końcowego triumfu poprowadził ją Paweł Dziedzic.

BYSTRZAKI – PUCNHER  1:3 (22-25, 25-22, 21-25, 19-25)

MVP: Paweł Dziedzic (PUNCHER) 

podobne wpisy