| Aktualności - Strona Główna | BALS | BALS: Partluk i Union Jack uciekają rywalom.

Aktualności - Strona GłównaBALS

BALS: Partluk i Union Jack uciekają rywalom.

Dwa najciekawsze pojedynki piątkowego wieczoru w Boguchwalskiej Amatorskiej Lidze Siatkówki zakończyły się zwycięstwami bardzo doświadczonych zespołów Partluka i Union Jack’a. Ci pierwsi w czterech setach uporali się z Volley Clubem, zaś ci drudzy w identycznym stosunku pokonali obrońcę tytułu ICF Karting Iskrę Rzeszów. W efekcie obie ekipy z kompletem punktów odskoczyły od reszty stawki. Z pierwszej wygranej mogła cieszyć się Lubcza, która z trudem pokonała Sędziów PWZPS. Premierowej […]

Dwa najciekawsze pojedynki piątkowego wieczoru w Boguchwalskiej Amatorskiej Lidze Siatkówki zakończyły się zwycięstwami bardzo doświadczonych zespołów Partluka i Union Jack’a. Ci pierwsi w czterech setach uporali się z Volley Clubem, zaś ci drudzy w identycznym stosunku pokonali obrońcę tytułu ICF Karting Iskrę Rzeszów. W efekcie obie ekipy z kompletem punktów odskoczyły od reszty stawki. Z pierwszej wygranej mogła cieszyć się Lubcza, która z trudem pokonała Sędziów PWZPS. Premierowej wygranej w II lidze doczekał się Megamix Niechobrz, a kolejny zwycięski tie-break rozegrał Nagły Zryw Piwosza.

 

Hitem kolejki było starcie złotego i brązowego medalisty ubiegłorocznych rozgrywek. Po przeciwnych stornach siatki stanęły ekipy Iskry oraz Union Jack’a. W pierwszym secie zgodnie z przewidywaniami trwała bardzo wyrównana walka i losy tej partii rozstrzygnęły się grą na przewagi, w której lepsza okazała się ICF Karting Iskra. W kolejnych odsłonach inicjatywę zaczęli przejmować zawodnicy Union Jack’a, wykazując się dużo większym doświadczeniem. Imponowali oni równą i spokojną grą, a ciężar gry w ataku wzięli na siebie Marcin Bachórz i Rafał Koziarz. Ich ekipa triumfowała w trzech pozostałych setach i zapisała na swoim koncie trzy punkty. Mecz z pewnością mógł się podobać kibicom. Union Jack po raz trzeci w tym sezonie zapisał na swoim koncie komplet punktów.

UNION JACK Rzeszów – ICF KARTING ISKRA Rzeszów 3:1 (24-26, 25-23, 25-19, 25-22)

MVP: Rafał Koziarz (UNION JACK)

 

Identycznym dorobkiem punktowym w bieżącym sezonie może się pochwalić Partluk Rzeszów. Tym razem ekipa ta w czterech setach pokonała Volley Club Wola Zgłobieńska. Pierwsze dwie partie były bardzo wyrównane i stały na wysokim poziomie. Ekipy niemal cały czas grały punkt za punkt, zachowując wysoką skuteczność w ataku. Pierwsza partia padła łupem beniaminka z Woli Zgłobieńskiej. W drugiej Volley Club prowadził już czterema punktami, ale z czasem zespół z Rzeszowa zaczął odrabiać straty, głównie dzięki dobrej grze w polu serwisowym. Partluk triumfował do 23 i w całym meczu był remis. Trzecia i czwarta odsłona nie były już tak wyrównane. Rzeszowska ekipa dominowała w polu zagrywki i kontrolowała przebieg gry. Volley Club kilka razy odrabiał straty i zbliżał się do rywala, ale nie był w stanie go przełamać. Partluk po raz kolejny triumfował za trzy punkty i jest liderem tabeli po trzech kolejkach, wyprzedzając Union Jack’a dzięki lepszemu bilansowi setów.

PARTLUK Rzeszów – VOLLEY CLUB Wola Zgłobieńska 3:1 (25-27, 25-23, 25-17, 25-21)

MVP: Tomasz Łuszczki (PARTLUK) 

 

Po trzech z rzędu porażkach o przełamanie walczyła ekipa Lubczy. Jej rywalem byli Sędziowie PWZPS, dla których był to pierwszy tegoroczny pojedynek. Zespół ten wystąpił w okrojonym składzie, grając jedynie piątką zawodników. Ekipie z Racławówki wcale nie szło jednak łatwo i po początkowym okresie dominacji, pojawiły się poważne kłopoty w przyjęciu. To przełożyło się na pomyłki w ataku i dość nieoczekiwanie Sędziowie triumfowali do 23. Swoje szanse mieli także w drugim secie, w którym prowadzili już nawet 16-8. Z czasem Lubcza poprawiła grę i zaczęła popełniać mniej błędów. W połączeniu z dobrym serwisem przełożyło się to na długą serię punktów, która dała ekipa z Racławówki prowadzenie i końcowy triumf 25:21. W trzeciej odsłonie Lubcza poszła za ciosem, ustabilizowała grę i triumfowała do 23. Wydawało się, że teraz mecz będzie pod kontrolą graczy z Racławówki, ale tak się nie stało. Sędziowie znów zaryzykowali serwisem, a wiele problemów tym elementem sprawiali rywalom Małgorzata Lic i Konrad Witek. Ich ekipa triumfowała 25:21 i doprowadziła do tie-breaka. W decydującej odsłonie trwała wyrównana walka i dopiero w samej końcówce Lubcza wygrała kilka dłuższych akcji, przechylając szalę zwycięstwa na własną korzyść.

Sędziowie PWZPS – LUBCZA Racławówka 2:3 (25-23, 21-25, 23-25, 25-21, 12-15)

MVP: Bartosz Mazurkiewicz (LUBCZA) 

 

Ciekawie było w ostatnim piątkowym meczu I ligi, w którym Royale mierzyli się z Galaktycznymi. Dwie pierwsze partie miały zbliżony do siebie przebieg, a inicjatywę utrzymywała ekipa Royali. Grali oni spokojniej w ataku i popełniali mniej błędów, a ważne piłki wykańczał Michał Warzocha. W efekcie pierwszy i drugi set zakończył się triumfem tej drużyny 25:22. W trzeciej odsłonie Galaktyczni poprawili grę i po skutecznych atakach Karola Kuśnierza odskoczyli na 18:12. Ta zaliczka okazała się jednak niewystarczająca. Royale zaczęli szanować piłkę i sukcesywnie odrabiali straty, a przeciwnikom przytrafiało się coraz więcej pomyłek. W efekcie doszło do emocjonującej końcówki, granej na przewagi. Będący „na fali” Royale wygrali także i tego seta, zapisując na swoim koncie pierwszy komplet punktów po powrocie do I ligi.

GALAKTYCZNI Rzeszów – ROYALE Rzeszów 0:3 (22-25, 22-25, 25-27) 

MVP: Michał Warzocha (ROYALE)  

 

W piątkowy wieczór rozegrano także dwa pojedynki w ramach rozgrywek II ligi. W pierwszym z nich na przeciwko siebie stanęły ekipy Geronimo i Nagłego Zrywu Piwosza. Ta druga ekipa specjalizuje się w rozgrywaniu tie-breaków i w tym sezonie boguchwalski zespół zdążył rozegrać już trzy „pięciosetówki”. Wydawało się, że tym razem będzie inaczej, bo „Piwosze” bardzo pewnie triumfowali w dwóch pierwszych odsłonach i byli na najlepszej drodze do zwycięstwa za trzy punkty. Waleczne Geronimo po raz kolejny pokazało jednak, że potrafi odwracać losy meczów. Rzeszowski zespół odmienił swoją grę i wykorzystał błędy rywali. W efekcie wysoko triumfował w trzecim i czwartym secie, doprowadzając do tie-breaka. Decydujący set był bardzo zacięty i zwycięzcę poznaliśmy dopiero w końcówce granej na przewagi. Więcej chłodnej głowy zachowali gracze z Boguchwały i po raz trzeci w tym sezonie wygrali za dwa punkty.

NAGŁY ZRYW PIWOSZA Boguchwała – GERONIMO Rzeszów 3:2 (25-21, 25-12, 18-25, 15-25, 16-14)

MVP: Piotr Rachwał (NAGŁY ZRYW PIWOSZA)  

 

Stawkę meczów uzupełnił pojedynek Megamixu Niechobrz z Masters Teamem. Zaczynał się on dosyć późno, ale obie ekipy zachowały sporo sił i ochoty do walki. Poziom nie był może najwyższy, ale kibice obejrzeli kilka dłuższych wymian z ofiarnymi obronami. W pierwszym secie kilka oczek zaliczki utrzymywał zespół z Rzeszowa, ale w drugiej części seta niechobrzanie zaczęli sukcesywnie odrabiać straty i na finiszu wyprzedzili rywala. Masters Team odpowiedział w drugiej odsłonie. Zagrał skutecznie w polu zagrywki i wypracował kilka oczek przewagi, co pozwoliło kontrolować przebieg gry i zwyciężyć do 19. Bardzo ważna dla losów meczu była trzecia odsłona. Do dobrej gry powrócił Megamix i to on utrzymywał skromną inicjatywę. W końcówce gracze z Niechobrza mieli kilka piłek setowych, ale rywale skutecznie się bronili. Ostatecznie wyróżniający się w ekipie Megamixu Mikołaj Być zakończył tego seta skutecznym atakiem po skosie i jego zespół objął prowadzenie 2:1. W czwartym secie Rzeszowianie byli bliscy doprowadzenia do tie-breaka, bo prowadzili już nawet 21:18. W końcówce długą serią serwisów popisał się Marcin Roman z Megamixu. Odrzucił przeciwników od siatki, a ci popełniali błędy i ostatecznie team z Niechobrza wygrał 25:21, a cały mecz 3 do 1.

MASTERS TEAM Rzeszów – MEGAMIX Niechobrz 3:1 (23-25, 25-19, 23-25, 21-25) 

MVP: Mikołaj Być (MEGAMIX) 

 

 

podobne wpisy