| Aktualności - Strona Główna | BALS | BALS: Partluk wygrał w trzech setach i jest liderem I Ligi.

Aktualności - Strona GłównaBALS

BALS: Partluk wygrał w trzech setach i jest liderem I Ligi.

Partluk Rzeszów ma za sobą już dwa spotkania i oba zwyciężył w trzech setach. Dzięki temu gracze ubiegłorocznego wicemistrza są liderem tabeli po dwóch kolejkach. Na zupełnie innym biegunie znalazła się Lubcza, która w trzech meczach nie zdołała ugrać choćby seta. Fragmenty dobrej gry to póki co za mało na rywali. W drugiej lidze kibice obejrzeli zacięty pojedynek Motoresu i Nagłego Zrywu Piwosza. Ostatecznie z wygranej po tie-breaku cieszył się team z Boguchwały. Takich […]

Partluk Rzeszów ma za sobą już dwa spotkania i oba zwyciężył w trzech setach. Dzięki temu gracze ubiegłorocznego wicemistrza są liderem tabeli po dwóch kolejkach. Na zupełnie innym biegunie znalazła się Lubcza, która w trzech meczach nie zdołała ugrać choćby seta. Fragmenty dobrej gry to póki co za mało na rywali. W drugiej lidze kibice obejrzeli zacięty pojedynek Motoresu i Nagłego Zrywu Piwosza. Ostatecznie z wygranej po tie-breaku cieszył się team z Boguchwały. Takich kłopotów nie miał Joker Widełka, który szybko poradził sobie z Geronimo.

 

Piątkowe mecze rozpoczęły się od starcia na drugoligowych parkietach, w którym Geronimo mierzyło się z Jokerem Widełka. Pierwszy set zwiastował duże emocje, bowiem zespoły niemal cały czas grały punkt za punkt. Kibice mogli obejrzeć kilka dłuższych wymian, ale gra była dosyć chaotyczna. Lepiej w polu zagrywki prezentowali się zawodnicy z Widełki. Oni też wykorzystali kontry i triumfowali do 22. W drugim secie Joker zagrał koncertowo, popełniał bardzo mało błędów, zachowując wysoką skuteczność w atakach ze skrzydeł. Pogubiona drużyna z Rzeszowa przegrała do 13. W trzeciej odsłonie walka ponownie była bardziej wyrównana, szczególnie w pierwszej części seta. W końcówce ekipa z Widełki znów wzmocniła zagrywkę i nie wypuściła zwycięstwa z rąk, odnosząc tym samym drugą wygraną w tym sezonie.

GERONIMO Rzeszów – JOKER Widełka 0:3 (22-25, 13-25, 21-25)

MVP: Przemysław Ożóg (JOKER) 

 

Większej dawki emocji dostarczyło drugie spotkanie wieczoru, w którym po przeciwnych stronach siatki stanęły Nagły Zryw Piwosza i Motores. Ci drudzy zagrali dopiero po raz pierwszy w tym sezonie, bo premierowy pojedynek otrzymali od rywala walkowerem. Piątkowe spotkanie od samego początku było wyrównane i w inauguracyjnej odsłonie żadna z ekip nie mogła odskoczyć chociażby na trzy punkty. Zespół z Boguchwały dominował w polu serwisowym i dzięki temu to on przez niemal cały czas był na prowadzeniu. Kropkę nad „i” postawił serią silnych serwisów Piotr Rachwał i „Piwosze” triumfowali do 22. Dwie kolejne odsłony przebiegały pod dyktando Motoresu. Rzeszowianie złapali wiatr w żagle i nakręcali się po każdej akcji. Kilka razy efektownie atakował Michał Woźniak, dobrze też w jego ekipie funkcjonował serwis. W efekcie rzeszowski zespół triumfował do 21 i 15. Nagły Zryw Piwosza nie zrezygnował jednak z dalszej walki. Czwartą odsłonę rozegrał znacznie lepiej, poprawił skuteczność w ataku i zdołał doprowadzić do tie-breaka. W decydującym secie początkowo zaliczkę utrzymywał Motores, ale seria zagrywek Rachwała sprawiła, że inicjatywa przeszła na stronę ekipy z Boguchwały. „Piwosze” nie wypuścili jej już do końca i triumfowali 15:13.

MOTORES Rzeszów – NAGŁY ZRYW PIWOSZA Boguchwała 2:3 (22-25, 25-21, 25-15, 22-25, 13-15) 

MVP: Piotr Rachwał (NAGŁY ZRYW PIWOSZA) 

 

Na koniec do rozegrania pozostało jeszcze spotkanie I ligi. Lubcza w dwóch pierwszych pojedynkach nie zdołała ugrać choćby seta i z pewnością liczyła na przełamanie w trzecim swoim meczu, ale znów miała bardzo trudne zadanie, bo jej rywalem był zeszłoroczny wicemistrz- Partluk Rzeszów. W pierwszej partii zespół z Racławówki stawiał jeszcze zacięty opór faworyzowanym przeciwnikom, głównie za sprawą skutecznej gry Andrzeja Tokarskiego. Końcówka należała jednak do Partluka. Bezbłędny w ataku był Kamil Koniuszewski, a kilka dobrych serwisów posłał Tomasz Łuszczki i rzeszowski team wygrał do 20. W drugim secie Lubcza nie grała już tak dobrze, popełniła zdecydowanie więcej błędów i rywale szybko odskoczyli na sześć oczek. Do końca kontrolowali grę i wygrali efektownie 25 do 14. Partluk nie miał kłopotów także i w trzeciej partii, choć do połowy seta ekipa z Racławówki zaprezentowała kilka lepszych akcji i nie traciła do rywala zbyt wielu punktów. W końcówce Rzeszowianie ponownie odskoczyli, a tym razem w polu zagrywki długo przebywał Grzegorz Ziaja. Faworyt nie zawiódł, wygrał do 18, a cały mecz 3 do 0. Po dwóch kolejkach Partluk jest liderem tabeli i dzięki lepszemu bilansowi setów wyprzedza Union Jack’a.

LUBCZA Racławówka – PARTLUK Rzeszów 0:3 (20-25, 14-25, 18-25)

MVP: Radosław Tworek (PARTLUK) 

podobne wpisy