| Aktualności - Strona Główna | BALS | BALS: Wielki mecz dla Iskry! Sędziowie PWZPS wygrali II ligę!

Aktualności - Strona GłównaBALS

BALS: Wielki mecz dla Iskry! Sędziowie PWZPS wygrali II ligę!

To na prawdę był wielki mecz! Po kapitalnym pojedynku ICF Karting Iskra Rzeszów pokonała 3:1 Part-Luka. Przed ostatnią kolejką sytuacja w grupie mistrzowskiej przedstawia się szalenie emocjonująco. Trzy zespoły mają identyczną ilość punktów. W najlepszej sytuacji jest właśnie Iskra, która w ostatniej kolejce będzie faworytem meczu z Pebisem i jeśli wygra za trzy punkty to nie musi oglądać się na innych.  Na jej potknięcie liczyć będą  Part-Luk i Union Jack, które […]

To na prawdę był wielki mecz! Po kapitalnym pojedynku ICF Karting Iskra Rzeszów pokonała 3:1 Part-Luka. Przed ostatnią kolejką sytuacja w grupie mistrzowskiej przedstawia się szalenie emocjonująco. Trzy zespoły mają identyczną ilość punktów. W najlepszej sytuacji jest właśnie Iskra, która w ostatniej kolejce będzie faworytem meczu z Pebisem i jeśli wygra za trzy punkty to nie musi oglądać się na innych.  Na jej potknięcie liczyć będą  Part-Luk i Union Jack, które chwilę później zagrają  w bezpośrednim pojedynku. W piątkowych spotkaniach utrzymanie zapewniła sobie Lubcza, która zdobyła upragniony punkt z starciu z Galaktycznymi. Zakończyły się rozgrywki II ligi. Z triumfu cieszyli się Sędziowie PWZPS, a mistrzostwo zapewniło im zwycięstwo w ostatnim pojedynku z wiceliderem Verdonem. Tą druga ekipę porażka kosztowała spadek na 3 miejsce w tabeli. Z sytuacji skorzystali Royale, pokonali Volley Club i wskoczyli na drugie miejsce, dzięki czemu zagrają w barażu o prawo gry w I lidze z siódmą ekipą I ligi. Warto podkreślić, że dokonano wyboru MVP II ligi w sezonie 2016/17. Statuetka trafiła w ręce rozgrywającej zwycięskiego zespołu- Małgorzaty Lic.

 

Ten emocjonujący piątek w hali w Racławówce rozkręcał się bardzo powoli. Jako pierwsi na parkiecie rywalizowali Royale i Volley Club. Ewentualna wygrana tych pierwszych przedłużała ich szanse na awans do baraży. Pierwszy set był dosyć wyrównany, a zespoły zdobywały punkty seriami, głównie opierając się na ryzykowanej zagrywce. W drugiej części tej partii na cztery oczka zaliczki odskoczyli Rzeszowianie, potem jeszcze powiększyli swoje prowadzenie. Zespół z Woli Zgłobieńskiej rozpoczął pościg i był bliski odrobienia strat, ale w kluczowym momencie zepsuł trzy zagrywki i ostatecznie przegrał do 20. Volley Club szybko chciał się zrewanżować i drugą odsłonę rozpoczął bardzo mocno. Skuteczne akcje Kamila Worosza pozwoliły jego drużynie odskoczyć na 5:0. W drugiej części przewaga tej ekipy była jeszcze bardziej wyraźna, a przeciwnicy nie mogli znaleźć sposobu na zatrzymanie Dominika Worosza i ostatecznie jego ekipa triumfowała do 14. W dwóch kolejnych odsłonach na boisku dominowali Royale. Grali lepiej w polu zagrywki, popełniali zdecydowanie mniej błędów. Wiodącą postacią w tej ekipie był  środkowy Jakub Sieńko, który nie tylko skutecznie atakował, ale też dobrze blokował. Rzeszowska ekipa zwyciężyła w trzeciej i czwartej partii do 17 i 12, tym samym dzięki trzem zdobytym punktom przedłużyła swoje szanse na udział w barażach o I ligę.

ROYALE Rzeszów – VOLLEY CLUB Wola Zgłobieńska 3:1 (25-20, 14-25, 25-17, 25-12)

MVP: Jakub Sieńko (ROYALE) 

 

O ile dla Royali baraże były szansą na awans, o tyle dla występującej w I lidze Lubczy udział w tym pojedynku by wątpliwą przyjemnością. Aby już teraz  zapewnić sobie ligowy byt, ekipa z Racławówki musiała w ostatnim meczu ugrać przynajmniej jedno oczko w starciu z Galaktycznymi. Pojedynek ten stał raczej na niskim poziomie i był bardzo chimeryczny. Lubcza lepiej rozpoczęła to spotkanie i w premierowej partii triumfował pewnie, do 16. Role odwróciły się w drugim secie, tym razem zdecydowanie mniej błędów własnych popełnili Rzeszowianie i zwyciężyli 25:14. Ponowny zwrot nastąpił w secie numer 3, kiedy to potężne serwisy Andrzeja Tokarskiego szybko dały Lubczy wysokie prowadzenie, które utrzymało się już do samego końca. Wydawało się, że ekipa z Racławówki wygra ten mecz za trzy oczka, bowiem prowadziła także w czwartej partii. Stało się jednak inaczej, bowiem w środkowej fazie seta inicjatywa przeszła na stronę Galaktycznych. Dobrze zagrywał Dmytro Kachmarchyk, a w ataku nie mylił się Karol Kuśnierz i ich zespół wygrał do 22. W tie breaku nie dał już przeciwnikom szans. W ważnym momencie cztery oczka przewagi zapewnił rzeszowskiej ekipie Mariusz Iwiński, a w efekcie Galaktyczni wygrali do 9 i kończą sezon na piątym miejscu. Rywale i tak mogli być zadowoleni, bo jeden punkt zapewnił już utrzymanie.

LUBCZA Racławówka – GALAKTYCZNI Rzeszów 2:3 (25-16, 14-25, 25-19, 22-25, 9-15) 

MVP: Mariusz Iwiński (GALAKTYCZNI) 

 

Emocje wzrastały z każdym pojedynkiem. Kolejny z nich decydował o mistrzostwie II ligi. Sędziowie do tego celu potrzebowali w spotkaniu z Verdonem dwóch setów. Ci drudzy musieli wygrać, bo w przeciwnym razie tracili nawet szansę na grę w barażach. Verdon zaczął dużo lepiej, pewnie zagrywał, nie miał kłopotów z grą w ataku. Ze środka kilak razy efektownie zbijał Marcin Leś.   Przeciwnicy popełniali sporo błędów i ostatecznie przegrali do 18. W drugim secie Sędziowie PWZPS opanowali emocje i zaczęli grać znacznie lepiej. Pewnymi atakami popisywał się Michał Kazała i to on poprowadził swój zespół do zwycięstwa 25:19. Trzeci set był setem ostatniej szansy dla Verdonu. Do połowy seta trwała bardzo zacięta walka punkt za punkt. W końcówce ekipa Sędziów wygrała kilka dłuższych akcji i odskoczyła na cztery punkty, by ostatecznie zwyciężyć do 19. W tej chwili Sędziowie byli już mistrzami II ligi i mieli zagwarantowany awans. W czwartej odsłonie nieco spuścili z tonu, ale rzeszowski zespół nie był w stanie się pozbierać. Dopiero w końcówce odrobił cztery punkty z rzędu, lecz ostatecznie nie zdołał przedłużyć tego spotkania i nadzieje o awansie musi odłożyć do przyszłego sezonu, bowiem w barażu zagrają Royale. Po tym spotkaniu wręczono pamiątkowy puchar za mistrzostwo oraz statuetkę MVP całego sezonu II ligi, którą otrzymała Małgorzata Lic. Doświadczona rozgrywająca we wszystkich spotkaniach  świetnie prowadziła grę drużyny.

Sędziowie PWZPS – VERDON Rzeszów 3:1 (18-25, 25-19, 25-19, 25-23)

MVP: Michał Kazała (Sędziowie PWZPS)  

Mistrzowie II ligi BALS- Sędziowie PWZPS w składzie Małgorzata Lic, Michał Kazała, Marcin Nobis, Konrad Witek, Bartłomiej Bembenek, Mirosław Ludera

 

MVP II Ligi Małgorzata Lic

 

Na deser pozostał jeszcze wielki hit, który miał olbrzymie znaczenie dla losów mistrzostwa I ligi. Spotkanie nie zawiodło oczekiwań i ekipy Iskry oraz Part-Luka stworzyły genialne widowisko! W pierwszym secie żadna z ekip nie była w stanie wypracować sobie zaliczki. Skromne prowadzenie utrzymywało się w głównej mierze po stronie Part-Luka. Decydujący atak tej ekipy nastąpił w samej końcówce, kiedy to udało się odskoczyć na 23:19. Przemek Krawczak potężnymi zagrywkami próbował jeszcze poderwać Iskrę, ale ostatecznie się nie udało. W drugim secie inicjatywa pozostawała po stronie Iskry, a skutecznymi zbiciami popisywał się Paweł Bieszczad. Part-Luk kilka razy odrabiał straty, ale nie był w stanie wyjść na prowadzenie i w końcu przegrał do 22. Trzecia partia była bardzo istotna dla losów pojedynku. W pierwszej fazie żadna z ekip nie chciała odpuścić, trwała walka punkt za punkt, a kibice podziwiać mogli wiele pięknych wymian. W końcówce dużo lepiej zagrała Iskra, Przemek Krawczak potężnie atakował i zagrywał, dzięki czemu jego drużyna zwyciężyła 25:20. W IV secie emocje sięgnęły zenitu, Part-Luk dzielnie walczył o bardzo cenny punkt meczowy. Doszło do pasjonującej końcówki, jedni i drudzy mieli swoje szanse, wszyscy kapitalnie walczyli. Nie brakował pięknych, ofiarnych obron. Tę dramatyczną próbę lepiej wytrwała ICF Karting Iskra. Kluczowe piłki bezbłędnie kończył Paweł Bieszczad, on też posłał odrzucający serwis, który dał zwycięską, zakończoną ze środka kontrę. Iskra wygrała 29:27, wykazała się dojrzałością i chłodną głową, której w poprzednich latach często brakowało. Prawdziwy egzamin tej dojrzałości nadejdzie za tydzień, kiedy w roli faworyta trzeba będzie ugrać trzy punkty w starciu z Pebisem. Part-Luk zostawił serce na boisku, ale został z niczym i  znalazł się w trudnym położeniu, bo musi ograć w ostatniej kolejce Union Jack’a, który też ma spory apetyt na końcowe zwycięstwo. Będzie się działo do końca!

PART-LUK Rzeszów – ICF KARTING ISKRA Rzeszów 1:3 (25-23, 22-25, 20-25, 27-29) 

MVP: Paweł Bieszczad (ICF KARTING ISKRA) 

 

Tabele można zobaczyć TUTAJ   Wkrótce więcej zdjęć! 

 

podobne wpisy