| BALS | Come On Rzeszów mistrzem II Ligi BALS!

BALS

Come On Rzeszów mistrzem II Ligi BALS!

Zakończyła się rywalizacja w II lidze BALS. Mistrzowski tytuł niespodziewanie wywalczył sobie zespół Come On Rzeszów, który wczoraj w trzech setach pokonał Volley Club Wola Zgłobieńska. Dodatkowo gracz tej drużyny Karol Skuba otrzymał statuetkę dla MVP rozgrywek II Ligi za świetną postawę w całym sezonie. Główni faworyci zmagań czyli Zaborovia i Volley Wiśniowa musiały zadowolić się walką o drugie miejsce. W bezpośrednim starciu, które przyniosło wiele walki […]

Zakończyła się rywalizacja w II lidze BALS. Mistrzowski tytuł niespodziewanie wywalczył sobie zespół Come On Rzeszów, który wczoraj w trzech setach pokonał Volley Club Wola Zgłobieńska. Dodatkowo gracz tej drużyny Karol Skuba otrzymał statuetkę dla MVP rozgrywek II Ligi za świetną postawę w całym sezonie. Główni faworyci zmagań czyli Zaborovia i Volley Wiśniowa musiały zadowolić się walką o drugie miejsce. W bezpośrednim starciu, które przyniosło wiele walki i emocji, lepsi okazali się gracze z Zaborowa i to oni zostali wicemistrzem, dzięki czemu będą mogli rywalizować w barażach z siódmym zespołem I ligi. W piątek zmagania w fazie play-off rozpoczęli siatkarze drużyn pierwszoligowych. Sensacji nie było. W grupie mistrzowskiej trzysetowe zwycięstwa odniosła dwójka liderów, czyli Part-Luk i Strumyk. Wiadomo już, że te zespoły mają zagwarantowane dwa najwyższe miejsca na koniec sezonu, jedyną niewiadomą pozostaje ich kolejność. Iskrze i Galaktycznym pozostaje walka o brązowy medal. W grupie spadkowej Union Jack 3:1 ograł Royali i jest niemal pewny utrzymania, zaś z powodu kłopotów kadrowych Pebis oddał walkowerem mecz z Lubczą i pozwolił się wyprzedzić rywalom w tabeli.

Derbowy mecz Wiśniowej z Zaborowem (na zdjęciu) decydował „tylko” o zajęciu drugiego miejsca. Mistrzowski tytuł wywalczyła ekipa Come On Rzeszów. 

 

 

Come On Rzeszów aby zwyciężyć w rozgrywkach musiał w ostatnim meczu pokonać Volley Club Wola Zgłobieńska. Rzeszowianie mieli ułatwione zadanie bowiem rywale do tego pojedynku z konieczności przystąpili bez swojego rozgrywającego i musieli grać w mocno eksperymentalnym zestawieniu. Początek spotkania nieźle ułożył się dla graczy z Woli Zgłobieńskiej, jednak seria dobrych serwisów pozwoliła ekipie Come On odskoczyć na pięć oczek. Po chwili set się wyrównał, jednak inicjatywa cały czas pozostawała po stronie lidera rozgrywek. Skuteczne ataki Skuby oraz Rodzenia pozwoliły tej drużynie odskoczyć i wygrać do 20. Spotkanie to toczyło się w sennej atmosferze i w niczym nie przypominało pojedynku, który miał by wyłonić mistrza II ligi. Come On kontrolowało także drugą odsłonę, cały czas grając nieźle w zagrywce. Ekipie z Woli Zgłobieńskiej przytrafiało się coraz więcej błędów. W drugim secie drużyna ta przegrała do 21, w trzecim zabrakło jej już woli walki i wiary w to, że mecz można jeszcze odwrócić. Come On bez problemów wygrało także trzecią partię i zapewniło sobie zwycięstwo w całych rozgrywkach.

COME ON Rzeszów – VOLLEY CLUB Wola Zgłobieńska 3:0 (25:20, 25:21, 25:18)

MVP: Paweł Milanowski (COME ON)

 

Zwycięska drużyna w składzie: Adrian Mazera, Karol Skuba, Paweł Milanowski, Jakub Rodzeń, Jakub Mac, Jakub Wierzbiński

 

 

MVP II Ligi BALS Karol Skuba z zespołu Come On

 

Zespół z Woli Zgłobieńskiej nie „uratował” ani Wiśniowej ani Zaborowa, zatem w derbach powiatu strzyżowskiego tym ekipom pozostało grać o drugie miejsce, premiujące udziałem w barażach. Kibice obejrzeli bardzo emocjonujące spotkanie, obie ekipy grały z dużym zaangażowaniem, ale z racji wysokiej stawki nie ustrzegły się błędów. Lepiej ten pojedynek rozpoczęła ekipa z Zaborowa, która po serii potężnych serwisów Konrada Litaka odskoczyła na 6:1. Z czasem mecz się wyrównał, jednak skromne prowadzenie niemal przez cały czas pozostawało po stronie Zaborovii i utrzymało się aż do końca. W drugim secie Volley poprawił przyjęcie, co przełożyło się na lepszą skuteczność w ataku. Obie ekipy nie wstrzymywały ręki, kibice oglądali twardy, męski mecz, w którym wiele było ładnych obron. Ekipa z Wiśniowej prowadziła 16:13, ale w jej grze nagle coś się zacięło. Zaborovia zaczęła seriami zdobywać punkty i nie tylko przejęła inicjatywę, ale też zdystansowała przeciwników i zwyciężyła do 21. Volley poderwał się do walki w trzecim secie, zaryzykował, zaczął trafiać serwisem. Rywalom przytrafiło się kilka prostych błędów, Wiśniowa odskoczyła na 13:8 i zwyciężyła pewnie, do 18. Na czwartą partię tej drużynie zabrakło już jednak sił, Zaborovia lepiej rozegrała pierwsze akcje i uzyskała zaliczkę, która pozwoliła jej kontrolować przebieg gry i zwyciężyć do 19. Dzięki trzem meczowym punktom zespół z Zaborowa zapewnił sobie drugie miejsce i będzie mieć jeszcze szanse na wywalczenie awansu.

VOLLEY Wiśniowa – ZABOROVIA Zaborów 1:3 (25:18, 25:21, 16:25, 25:19)

MVP: Konrad Litak (ZABOROVIA)

 

Rywalizację na hali w Racławówce uzupełnił pojedynek obrońców tytułu- Strumyka Wola Zgłobieńska, którzy rundę finałową rozpoczęli od starcia z Iskrą. W inauguracyjnej partii mistrz zagrał koncertowo, bezbłędnie przyjmował, co przełożyło się na wysoką skuteczność w ataku. Efektowni i efektowny byli Michał Pomianek i Staszek Kuśnierz, a ich drużyna zwyciężyła do 15. Dużo ciekawiej było w drugiej partii, spotkanie mogło się podobać, bo było sporo walki i dłuższych akcji. Wynik cały czas oscylował w okolicach remisu, a żadna z drużyn nie mogła odskoczyć choćby na trzy punkty. Rzeszowianie po skutecznych atakach Jakuba Kulasy ze środka uzyskali jedno oczko przewagi, ale Strumyk świetnie zagrał w obronie. Gdy Michał Pomianek wykończył kapitalną, długą wymianę było już 22:20 i ekipa z Woli Zgłobieńskiej dowiozła prowadzenie do końca. W trzeciej partii gracze Strumyka zaczęli popełniać trochę więcej błędów, szczególnie w polu serwisowym. Dzięki temu Iskra nieznacznie prowadziła, jednak spotkanie cały czas było wyrównane. W szeregach rzeszowskiej ekipy znakomicie prezentował się Jakub Adamczyk i jego zespół prowadził 20:18. W końcówce drużyna z Woli Zgłobieńskiej opanowała jednak sytuację, przy stanie po 23 wygrała długą wymianę po kapitalnej obronie Tomasza Włodygi i w kolejnej akcji asem serwisowym zakończyła to spotkanie.

STRUMYK Wola Zgłobieńska – ISKRA Rzeszów 3:0 (25:15, 25:22, 25:23)

MVP: Michał Pomianek (STRUMYK)

 

Bardzo udanie fazę finałową rozpoczął zwycięzca rundy zasadniczej- Part-Luk Rzeszów. Ekipa ta w Lutoryżu rywalizowała z Galaktycznymi, którzy nieco szczęśliwie, w ostatniej chwili, wdarli się do finałowej czwórki. W pojedynku z faworytem do tytułu nie mieli jednak większych szans. Part-Luk już w pierwszej odsłonie przejął kontrolę nad meczem, bardzo pewnie atakował Jakub Szalacha, a jego ekipa wygrała do 20. W drugiej odsłonie Galaktyczni w pewnych momentach nawiązywali walkę, jednak popełniali sporo błędów. W efekcie faworyzowany zespół zdominował końcówkę seta i wygrał do 21. Żadnych emocji nie było już w trzeciej odsłonie, Part-Luk ustawiał grę serwisem i bardzo szybko uzyskał solidną zaliczkę, a ostatecznie wygrał do 14 i pozostaje liderem tabeli po pierwszych meczach fazy play-off. Wiele wskazuje jednak na to, że o mistrzostwie zdecyduje dopiero ostatni mecz tej drużyny ze Strumykiem.

PART- LUK Rzeszów – GALAKTYCZNI Rzeszów 3:0 (25:20, 25:21, 25:14)

MVP: Jakub Szalacha (PART-LUK)

 

Union Jack, który na własne życzenie stracił szansę na grę w czołowej czwórce miał problemy kadrowe przed pojedynkiem inaugurującym rywalizację w „grupie spadkowej” z Royalami i do tego meczu przystąpił w piątkę. Mimo tego nieźle radził sobie w pierwszej partii, choć przeciwnicy nawiązywali wyrównaną walkę. W ważnych momentach ręka nie zadrżała jednak liderowi Union Jacka- Jackowi Podporze i jego zespół wygrał do 23. Royale są w trudnej sytuacji i aby obronić się przed spadkiem potrzebowali w tym meczu punktów. W drugiej odsłonie rzucili się do walki, uzyskali kilka oczek zaliczki i zdołali zwyciężyć do 18. Decydująca dla losów rywalizacji była trzecia partia. W niej lepsi okazali się zawodnicy zeszłorocznego wicemistrza ligi, którzy mimo gry w piątkę nieźle bronili i dysponowali większą siłą rażenia w ataku. Gracze Union Jacka nie dali sobie wyrwać zwycięstwa w tym spotkaniu, kontrolowali przebieg gry w czwartym secie i zasłużenie wygrali do 21, tym samym praktycznie zapewniając sobie utrzymanie w rozgrywkach.

UNION JACK Rzeszów – ROYALE Rzeszów 3:1 (25:23, 18:25, 25:22, 25:21)

MVP: Jacek Podpora (UNION JACK)

 

 PEBIS Rzeszów – LUBCZA Racławówka 0:3 (0:15, 0:15, 0:15) walkower

Drużyna Pebisu oddała mecz walkowerem z powodu kłopotów kadrowych. 

podobne wpisy