| BALS | Galaktyczni zbliżyli się do finałowej czwórki.

BALS

Galaktyczni zbliżyli się do finałowej czwórki.

Ekipa Galaktycznych wytrzymała kolejną próbę i pokonując w trzech setach Lubcze, zrobiła kolejny krok w stronę „grupy mistrzowskiej”. Walka o cztery czołowe miejsca potrwa jednak do ostatniej kolejki. Aktualnie niemal pewne swego mogą być tylko Part-Luk i Strumyk. W drugiej lidze finałowa czwórka już w dużej mierze wyklarowana, ale zaciętych spotkań nie brakuje. W miniony piątek Motores potrzebował aż pięciu setów do pokonania Masters Teamu. Megamix Racławówka nie uporał się […]

Ekipa Galaktycznych wytrzymała kolejną próbę i pokonując w trzech setach Lubcze, zrobiła kolejny krok w stronę „grupy mistrzowskiej”. Walka o cztery czołowe miejsca potrwa jednak do ostatniej kolejki. Aktualnie niemal pewne swego mogą być tylko Part-Luk i Strumyk. W drugiej lidze finałowa czwórka już w dużej mierze wyklarowana, ale zaciętych spotkań nie brakuje. W miniony piątek Motores potrzebował aż pięciu setów do pokonania Masters Teamu. Megamix Racławówka nie uporał się ze Zgłobniem i tym samym drużyna PSP PLUS mogła cieszyć się z pierwszego zwycięstwa.

 

Pojedynek Megamixu Racławówka z PSP PLUS Zgłobień zakończył się czterosetowym zwycięstwem tych drugich. 

 

 

Piątkowe zmagania dość nietypowo rozpoczęły się od starcia I ligowego, w którym walczący o awans do czołowej czwórki Galaktyczni, podejmowali Lubczę. Ten drugi zespół przed tygodniem zdołał się przełamać i odnieść pierwszą wygraną. Tym razem ekipie z Racławówki nie udało się jednak pójść za ciosem. Na początku meczy, po krótkim okresie wyrównanej walki, inicjatywę przejęli Galaktyczni, którzy dobrze prezentowali się w polu zagrywki. Pozwoliło im to odskoczyć na szcześć punktów i później kontrolować przebieg partii. Rzeszowianie skutecznie popracowali blokiem i ostatecznie wygrać do 17. Jeszcze bardziej jednostronna była druga odsłona, cały czas przysłowiową „różnicę” robił serwis Galaktycznych. Długimi seriami popisywali się m.in. Filip Tomaka i Jacek Błądziński, a ostatecznie ich drużyna triumfowała do 14. Lubcza poderwała się jeszcze do walki i przez krótki fragment trzeciej partii była w stanie utrzymywać wynik w okolicach remisu. Z czasem Galaktyczni wykorzystali kontry, pewnie atakował Bogdan Trawka i w końcówce również nie było większych emocji. Ekipa z Rzeszowa wygrała do 15 i zapisała na swoim koncie trzy meczowe punkty, które znacznie przybliżyły ją do finałów.

LUBCZA Racławówka – GALAKTYCZNI Rzeszów 0:3 (17:25, 14:25, 15:25)

MVP: Filip Tomaka (GALAKTYCZNI)

 

Przed pojedynkiem z Masters Teamem, Motores miał jeszcze nikłe, matematyczne szanse na wejście do finałów II ligi  i zwycięstwo sprawiło, że nadal takowe ma, natomiast dokonanie tego będzie bardzo trudnym zadaniem. Początek piątkowego pojedynku obu ekip był wyrównany, jednak z czasem kilka punktów przewagi uzyskał Masters Team, wykorzystując kontry oraz błędy rywali. W końcówce Motores odrobił kilka oczek, ale ostatecznie nie był w stanie odwrócić losów rywalizacji i przegrał do 22. Zupełnie inny przebieg miał set numer dwa. Motores szybko przejął inicjatywę i dzięki dobrej zagrywce odskoczył na pięć punktów. Z czasem tylko powiększał prowadzenie, by ostatecznie po dobrej grze zwyciężyć do 17. Ważna dla losów rywalizacji był trzecia odsłona. Długo trwała wyrównana walka i żadne z ekip nie mogła odskoczyć na więcej niż dwa punkty. Masters Team jako pierwszy miał piłki setowe, ale w ważnych momentach jego zawodnikom zabrakło zimnej krwi i rywale doprowadzili do remisu, aż w końcu dzięki skutecznej zagrywce przypieczętowali wygraną 30:28. Motores prowadził 2:1 i  był na najlepszej drodze do zwycięstwa za trzy oczka. W czwartej partii drużyna ta prowadziła już nawet 13:7, ale później zaczęła roztrwaniać przewagę. Masters Team przejął inicjatywę i ostatecznie wygrał do 22. W tie breaku większych emocji już nie było, Motores szybko odskoczył i wygrał do 7, a kończący punkt skutecznym atakiem zdobył kapitan tej drużyny Krzysztof Zdun.

MOTORES Rzeszów – MASTERS TEAM Rzeszów 3:2 (25:22, 17:25, 30:28, 22:25, 15:7)

MVP: Tomasz Rawski (MOTORES)

 

W piątek rozegrano także pojedynek Megamixu Racławówka z PSP PLUS Zgłobień. Spotkanie dwóch lokalnych drużyn początkowo było bardzo wyrównane. Skromne prowadzenie obejmował raz jeden raz drugi zespół. W końcówce decydującą ucieczkę przeprowadził team ze Zgłobnia, wykorzystał błędy młodych rywali i zwyciężył do 19. W secie numer dwa bardzo szybko odskoczył Megamix, który nieźle spisywał się w polu serwisowym. Skutecznie atakował Tomasz Chmiel i jego drużyna wygrała do 21. Zaciętą walkę kibice mogli obejrzeć także w trzecim secie. Mecz nieco się ożywił, więcej było długich wymian i ofiarnych obron. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali gracze ze Zgłobnia, skutecznie atakowali Maciej Szałek i Mateusz Łoboda. Zespół PSP PLUS zwyciężył 25:22 i na dobre złamał rywala. Czwarta odsłona była już zupełnie jednostronna, zawodnicy ze Zgłobnia szybko odskoczyli na siedem punktów i pewnie dowieźli zaliczkę do końca.

PSP PLUS Zgłobień – MEGAMIX Racławówka 3:1 (25:19, 21:25, 25:22, 25:16)

MVP: Maciej Szałek (PSP PLUS)

podobne wpisy