| SIATKARZE | Gra blokiem dała zwycięstwo w pojedynku z Neobusem!

SIATKARZE

Gra blokiem dała zwycięstwo w pojedynku z Neobusem!

Kapitalna gra blokiem była kluczem do zwycięstwa Lubczy w pierwszym meczu Turnieju Finałowego III Ligi w Niechobrzu. Nasi siatkarze po ciekawym spotkaniu pokonali Neobus Niebylec 3:1, a drużynę do zwycięstwa poprowadził zdobywca 20 punktów Filip Płonka. Wiele emocji i zwrotów akcji było także w drugim dzisiejszym spotkaniu. Tęcza Sędziszów przegrywała z Głogovią już 0:2, lecz ostatecznie zdołała doprowadzić do tie-breaka. Ostatnie słowo należało jednak do zespołu z Głogowa Małopolskiego, […]

Kapitalna gra blokiem była kluczem do zwycięstwa Lubczy w pierwszym meczu Turnieju Finałowego III Ligi w Niechobrzu. Nasi siatkarze po ciekawym spotkaniu pokonali Neobus Niebylec 3:1, a drużynę do zwycięstwa poprowadził zdobywca 20 punktów Filip Płonka. Wiele emocji i zwrotów akcji było także w drugim dzisiejszym spotkaniu. Tęcza Sędziszów przegrywała z Głogovią już 0:2, lecz ostatecznie zdołała doprowadzić do tie-breaka. Ostatnie słowo należało jednak do zespołu z Głogowa Małopolskiego, który ponownie odwrócił losy rywalizacji i zwyciężył 15:12. Emocji i ładnych zagrań w obu spotkaniach było sporo, tym ciekawiej zapowiadają się jutrzejsze pojedynki.

 

atakuje Marcin Środa (NEOBUS)

  Początek spotkania Lubczy z Neobusem był bardzo nerwowy, a obie ekipy popełniły sporo błędów w zagrywce. Przez krótką chwilę dwa oczka przewagi utrzymywał zespół gości, ale Lubcza odpowiedziała skutecznym blokiem i objęła prowadzenie 8:6. Siatkarze z Niebylca szybko doprowadzili do remisu po 12, a później wykorzystując kontry odjechali na 16:13. Gospodarze zareagowali bardzo szybko, skutecznymi atakami popisywał się Filip Płonka, a blokiem zapunktował Marcin Ziarnik i miejscowi objęli prowadzenie 20:19. Trener Neobusa poprosił o przerwę, jednak Piotr Puskarz posłał dwie silne zagrywki i było 22:19 dla Lubczy. Przy stanie 24:21 nasi gracze mieli pierwszego setbola, ale skutecznymi zagrywkami popisał się Marcin Środa i Neobus doprowadził do remisu. Doszło do bardzo emocjonującej końcówki, w której dużo były ciekawych wymian. Skutecznymi atakami zespół z Niebylca w grze utrzymywał Szymon Wąsowicz, ale ostatecznie po efektownym zbiciu z przechodzącej piłki w wykonaniu Marcina Ziarnika, to nasza ekipa cieszyła się z wygranej 29:27.

 

Siatkarze z Racławówki dobrze rozpoczęli także kolejnego seta i po skutecznych akcjach Płonki i Puskarza odskoczyli na 6:2. Goście odpowiedzieli dobrymi atakami Wąsowicza i blokiem Denegi, dzięki czemu objęli prowadzenie 7:6. Później blisko 200 kibiców w hali w Niechobrzu oglądało dłuższy okres wyrównanej walki, a przewaga przechodziła z rąk do rąk. Jako pierwsi odskoczyli siatkarze z Niebylca i po naszych błędach w ataku objęli prowadzenie 13:11. Później skutecznymi serwisami popisał się Kamil Midura i goście powiększyli przewagę do czterech punktów. Na chwilę Lubczy udało się zmniejszyć straty o połowę, ale po raz kolejny ładnymi  atakami po skosie popisał się Wąsowicz i Neobus prowadził 19:15. Trener Masłowski poprosił o przerwę, jednak gra naszej drużyny całkowicie się rozsypała. Goście powiększyli przewagę do sześciu oczek i ostatecznie wygrali do 18.

 

Pierwsze piłki trzeciej odsłony upłynęły na rywalizacji punkt za punkt, a jednym oczkiem przeważali gracze z Niebylca. Po serii efektownych bloków duetu Płonka/ Ziarnik, Lubcza odskoczyła na 10:7. Nasz zespół od tego momentu przejął inicjatywę i rozpoczął swój koncert w bloku. Odrzucająca zagrywka uniemożliwiła Neobusowi składne konstruowanie akcji. Dzięki temu gospodarze raz po raz łapali rywali blokiem. Ścianę nie do przejścia stanowili blisko dwumetrowi siatkarze Lubczy- Filip Płonka i Marcin Ziarnik. Przy serwisach wprowadzonego na zagrywkę Mateusza Pociaska, zespół z Racławówki odskoczył na 18:12. Świetnie dysponowany tego dnia Płonka na koniec dołożył jeszcze dwa atomowe serwisy i Lubcza zwyciężyła do 17.

 

Świetną grę w bloku drużyna gospodarzy kontynuowała także na początku czwartego seta, a tym razem w efektowny sposób rywali powstrzymywał Grzegorz Kasprzyk. Lubcza prowadziła dwoma punktami, ale po silnych serwisach Mateusza Szaro, goście doprowadzili do remisu. Siatkarze z Niebylca zaczynali się mylić w ataku i miejscowi znów odskoczyli na dwa oczka, a po chwili skuteczne ataki Hołobuta dały nam prowadzenie 12:8. Ten zawodnik popisał się także efektownym pojedynczym blokiem i  Lubcza utrzymywała sześciopunktowe prowadzenie. Ekipa z Racławówki zdominowała dalszą część seta. Niesiona dopingiem kibiców cały czas dobrze grała w bloku i obronie. W końcówce wysoką skuteczność w ataku utrzymywał Maciej Świst. To wystarczyło aby zwyciężyć 25:19.

 

Nasza ekipa odniosła ważne psychologicznie zwycięstwo. Jutro czeka nas jeszcze cięższe zadanie, bo ekipa z Głogowa zagra w przeciwieństwie do dzisiejszego dnia wzmocniona Stanisławem Pieczonką.  Wszystko jest jeszcze możliwe i nasza ekipa musi walczyć. Mamy nadzieje, że publiczność tak jak dziś szczelnie wypełni niechobrzską halę i dopingiem poniesie Lubczę do zwycięstwa!

 

LUBCZA Racławówka – NEOBUS Niebylec 3:1 (29-27, 18-25, 25-17, 25-19)

 

LUBCZA: Świst (12- punkty), Masłowski (c, 4), Płonka (20), Kasprzyk (8), Ziarnik (12), Fedko (1), Twaróg (libero) oraz Puskarz (7), Pociask, Hołobut (7)

NEOBUS: Midura, Środa (c), Wąsowicz, Szaro, Jakóbski, Denega, machnica (libero I) oraz Znamirowski, Kaniewski, Marczak, Zając (libero II)

 

sędziowali: Leszek Kapłon i Marcin Lew (obaj Rzeszów)

widzów:  190

atakuje Szymon Wąsowicz (NEOBUS), blokują Patryk Masłowski i Marcin Ziarnik (LUBCZA)

 

atakuje Maciej Świst (LUBCZA), w bloku Marek Znamirowski i Dawid Jakóbski (NEOBUS)

 

 

atakuje Marcin Środa (NEOBUS)

 

atakuje Piotr Puskarz (LUBCZA)

 

 Spora część kibiców zdecydowała się pozostać na hali aby obejrzeć także drugie starcie dzisiejszego wieczoru i na pewno nie żałowała swojego wyboru, bo poziom był bardzo wysoki, a dramaturgią można by obdzielić kilka spotkań. Lepiej to spotkanie rozpoczęli Głogowianie, którzy dzięki skutecznym atakom Rafała Mardonia prowadzili 7:3. Cztery oczka przewagi po stronie zespołu z Głogowa Młp.  utrzymywały się przez dłuższy czas. Sędziszowianie grali bardzo nerwowo i nie mogli odrobić strat. Po chwili silne serwisy dołożył jeszcze Tomek Środa i na tablicy widniał wynik 15:9 dla Głogovii. Tęcza dzięki dobrej zagrywce zdołał odrobić część strat i przegrywał już tylko 19:21. Końcówka należała jednak do Głogowian, którzy świetnie grali w obronie, skutecznymi atakami popisywał się Maciej Madej, a seta ładnym zbiciem po skosie zakończył Rafał Mardoń.

 

Tęcza znacząco poprawiła grę na początku kolejnego seta i po serwisach Przemka Cyrulika prowadziła 4:1. Trener Zbigniew Piekarz poprosił o czas i po nim Głogovia dzięki serii udanych bloków doprowadziła do remisu po 6. Sędziszowianie mieli bardzo poważne problemy ze skutecznością w ataku i po kilku błędach w tym elemencie, przegrywali już 7 do 10. Po chwili w ataku zaczęli mylić się także zawodnicy z Głogowa i mieliśmy remis po 12. Głogovii ponownie udało się oskoczyć na trzy oczka i był to moment przełomowy tego seta. Skuteczne ataki Mardonia i Madeja pozwoliły kontrolować przebieg seta i ostatecznie zwyciężyć do 21.

 

Pierwsze piłki trzeciej partii znacznie lepiej ułożyły się dla Tęczy, która ładnie grała w obronie, a kontry wykorzystywali bracia Rusinowie i na tablicy widniał wynik 9:4. Udane bloki Tomasza Środy pozwoliły Głogovii zmniejszyć straty i było już tylko 9:11. Tęcza przy serwisach Michała Bilskiego zdołała szybko odbudować przewagę i prowadziła 15:10. W ekipie Sędziszowa świetnie spisywał się atakujący Wojciech Rusin i to on poprowadził zespół do zwycięstwa 25:18.

 

Czwarta odsłona rozpoczęła się od wyrównanej walki z obu stron, a chwilę później Tęcza wykorzystała kontry skutecznymi atakami Michała Makowca i prowadziła 11:8. Sędziszowianie wyraźnie złapali wiatr w żagle, bardzo nakręcali się po każdej wygranej akcji. Raz po raz efektownie z szybkich piłek atakował Michał Bilski i zrobiło się 18:11 dla Tęczy. To pozwoliło tej ekipie kontrolować dalszą część seta i ostatecznie wygrać do 17.

 

Wydawało się, że teraz przewaga psychologiczna jest zdecydowanie po stronie Sędziszowian, ale podopieczni Piotr Wiktora popełnili kilka błędów w ataku i przegrywali 1:4. Tęcza ponownie zerwała się do walki, przy serwisach Makowca grała znakomicie w obronie i wyszła na 5:4. Po raz kolejny wydawało się, że zespół z Sędziszowa pójdzie za ciosem. Tak się jednak nie stało, ręka nie zadrżała Rafałowi Mardoniowi, który dał Głogovii remis po 6, a na zmianę stron zespół ten schodził prowadząc 8 do 7. Dobrze atakował Tomek Środa, do świetnej gry z dwóch pierwszych setów powrócił Rafał Mardoń i to on prowadził zespół z Głogowa do wygranej. Przy stanie 14:12 Głogovia miała pierwszego setbola. Po pięknej, długiej wymianie Sędziszowianie popełnili błąd w komunikacji i ze zwycięstwa w tym ciekawym, emocjonującym spotkaniu cieszył się zespół z Głogowa Małopolskiego.

 

GŁOGOVIA Głogów Młp. – TĘCZA Sędziszów Młp. 3:2 (25-21, 25-21, 18-25, 17-25, 15-12)

 

GŁOGOVIA: Madej, Skarbowski (c), Środa, Mardoń, Dziadosz, Gaweł, Kozub (libero I) oraz Kogut, Warzocha, Godek, Mać (libero II)

TĘCZA: Cyrulik, Bilski, Rusin W., Groszek, Polek (c), Makowiec, Samolewicz (libero) oraz Skwirut, Morawetz, Rogóz, Rusin G.

 

sędziowali:  Marcin Lew i Leszek Kapłon (obaj Rzeszów)

widzów: 100 

w ataku Piotr Groszek (TĘCZA)

 

atakuje Paweł Dziadosz (GŁOGOVIA)

 

atakuje Wojciech Rusin (TĘCZA)

 

o piłkę walczy Rafał Mardoń (GŁOGOVIA) 

 

Pod poniższym linkiem dostępna galeria zdjęć z dzisiejszych spotkań.

 

https://plus.google.com/photos/117509967549231577392/albums/5993401931534963905

podobne wpisy