| Aktualności - Strona Główna | SIATKARZE | III LM: Wisłok rozbity w niecałą godzinę!

Aktualności - Strona GłównaSIATKARZE

III LM: Wisłok rozbity w niecałą godzinę!

Dokładnie 57 minut potrzebowali siatkarze Lubczy aby uporać się z zamykającym tabelę III- ligi Wisłokiem Strzyżów. Spotkanie przebiegało w bardzo spokojnej atmosferze i od początku do końca toczyło się pod dyktando graczy z Racławówki. Prowadzenie gospodarzy nie było ani przez moment zagrożone. Nie przeszkodził im nawet fakt, że w spotkaniu tym wystąpili bez kilku podstawowych zawodników.   Lubcza była zdecydowanym faworytem tego pojedynku i szybko przejęła kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Po serii dobrych […]

Dokładnie 57 minut potrzebowali siatkarze Lubczy aby uporać się z zamykającym tabelę III- ligi Wisłokiem Strzyżów. Spotkanie przebiegało w bardzo spokojnej atmosferze i od początku do końca toczyło się pod dyktando graczy z Racławówki. Prowadzenie gospodarzy nie było ani przez moment zagrożone. Nie przeszkodził im nawet fakt, że w spotkaniu tym wystąpili bez kilku podstawowych zawodników.

 

Lubcza była zdecydowanym faworytem tego pojedynku i szybko przejęła kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Po serii dobrych bloków Tomasza Żuczka miejscowi objęli prowadzenie 5:0. Bardzo szybko udało im się jeszcze powiększyć przewagę i na tablicy widniał wynik 12:3. Mocne serwisy Filipa Płonki pozwoliły ekipie z Racławówki odskoczyć na 12 oczek. Graczom Wisłoka udało się zdobyć trzy oczka z rzędu, ale wysoka przewaga Lubczy nie była ani przez moment zagrożona. Gospodarze szybko opanowali sytuację, a skuteczna gra na kontrach Mateusza Hołobuta pozwoliła miejscowym odskoczyć na 22:10 i ostatecznie zwyciężyć do 11.

 

Podopieczni Andrzeja Tereszkiewicza dali się uśpić bardzo łatwo wygranym setem i na początku kolejnej odsłony stracili kilka oczek. Strzyżowianie prowadzili 4:2, ale gospodarze zdołali odrzucić przeciwnika od siatki i przejęli inicjatywę. W grę Lubczy wkradło się trochę niedokładności, co przez pewien czas nie pozwalało siatkarzom z Racławówki na osiągnięcie bezpiecznej zaliczki. Przy serwisach Kuśnierza udało im się w końcu uciec na cztery oczka. Skuteczne ataki Kamila Koniuszewskiego sprawiły, że na tablicy widniał wynik 18:12. Efektowny blok dołożył Płonka i różnica dzieląca oba zespoły wzrosła do ośmiu punktów. Ostatecznie miejscowi zwyciężyli 25:16.

 

Trzeci set często bywa zdradliwy dla prowadzących zespołów. Lubcza bardzo szybko odebrała jednak Wisłokowi nadzieję na podjęcie walki. Przy serwisach Patryka Masłowskiego ekipa z Racławówki odskoczyła na 4:0. Dobre zagrywki Koniuszewskiego sprawiły, że po chwili było już 8:1. Rywale grali bardzo słabo, popełniali wiele błędów, mieli olbrzymie kłopoty z regularnym wyprowadzaniem akcji. Gdy serią potężnych serwisów popisał się Filip Płonka, było już 13 do 4. Wysokie prowadzenie trochę zdekoncentrowało zawodników Lubczy, którym przytrafiło się kilka błędów. Grane na sporym luzie kombinacyjne akcje nie zawsze przynosiły rezultaty, ale kilka z nich mogło się podobać, szczególnie gdy z szóstej strefy efektownie atakował Hołobut. Podobnie jak dwie pierwsze, także i trzecia partia przebiegała bez historii. Gracze Andrzeja Tereszkiewicza odskoczyli na 18:11, a ostatecznie zwyciężyli do 17. Mecz atakiem z krótkiej zakończył Żuczek.

 

Powrót po świątecznej przerwie udał się siatkarzom z Racławówki perfekcyjnie. Lubcza miała co prawdę dwóch z pozoru łatwych rywali, ale co najważniejsze nie pozwoliła sobie na chwilę dekoncentracji. W obu spotkaniach nasi siatkarze zwyciężali bardzo pewnie i okazale. Zgodnie z planem zapisali na swoim koncie sześć oczek i umocnili się na drugim miejscu w tabeli. Nad trzecią Głogovią mają już pięć punktów przewagi. To właśnie z tym zespołem zmierzy się w następnej kolejce nasza drużyna. W rozgrywkach czeka nas jednak kolejna dwutygodniowa przerwa. Siatkarze powrócą do rywalizacji 3 lutego. Tydzień później Lubcza zagra u siebie kolejny hitowy pojedynek, tym razem z zespołem AppGo II LO. Szczegółowy terminarz oraz tabelę można zobaczyć TUTAJ 

 

LUBCZA Racławówka – WISŁOK Strzyżów 3:0 (25-11, 25-16, 25-17)

 

LUBCZA: Hołobut (14- punkty), Masłowski (c, 1), Koniuszewski (12), Płonka (12), Żuczek (5), Kuśnierz (3), Włodyga (libero) oraz Szalacha, Kielar (5), Gajdek (1), Niedzielski, trener: Andrzej Tereszkiewicz 

WISŁOK: Stodolak, Libucha (c), Ruszała, Iskrzycki, Półzięć, Flaga, Surowiecki (libero) oraz Haligowski, Nasiadka, trener: Paweł Pelewicz  

 

sędziowali: Anetta Bieniarz i Andrzej Kawa (Rzeszów)

widzów: 20

 

 

 

 

 

foto: Z. Kałamarz 

podobne wpisy