| SIATKARZE | Lubcza druga na Turnieju w Rakszawie.

SIATKARZE

Lubcza druga na Turnieju w Rakszawie.

Na drugim miejscu zakończył nasz III- ligowy zespół mężczyzn zmagania w treningowym turnieju w Rakszawie. W dwóch pierwszych meczach bez straty seta Lubcza pokonała najpierw rezerwy Anilany Rakszawa, a potem Dom Bud Żołynia. Na ostatni mecz zabrakło już sił. Mistrz czwartej ligi uległ mistrzowi trzeciej zero do dwóch, mimo iż na początku meczu dominował nad rywalami. Turniej był fajnym przetarciem, ale to dopiero początek okresu przygotowawczego. Nasz […]

Na drugim miejscu zakończył nasz III- ligowy zespół mężczyzn zmagania w treningowym turnieju w Rakszawie. W dwóch pierwszych meczach bez straty seta Lubcza pokonała najpierw rezerwy Anilany Rakszawa, a potem Dom Bud Żołynia. Na ostatni mecz zabrakło już sił. Mistrz czwartej ligi uległ mistrzowi trzeciej zero do dwóch, mimo iż na początku meczu dominował nad rywalami. Turniej był fajnym przetarciem, ale to dopiero początek okresu przygotowawczego. Nasz zespół trenuje dopiero od tygodnia i brak zgrania oraz ogrania na sali mocno dał się we znaki.

 

I mecz:   DOM BUD Żołynia – Anilana Rakszawa 2:1

Szczególnie początek meczu nie był zbyt zachwycający. Oba zespoły mimo iż trenują juz od miesiąca popełniały masę błędów w komunikacji na boisku. W meczu dominowały akcje szarpane, z przebłyskami lepszej gry. Gościom udało się przechylić szalę zwycięstwa na własną  korzyść  głównie dzięki lepszej zagrywce, w której- jak pamiętamy z meczy finałowych IV ligi- dominowali Grzegorz Lekki i Mateusz Ziemba.

LUBCZA: Masłowski P. (c), Masłowski M., Pomianek, Kąkol, Kasprzyk, Kazała, Fedko (libero) oraz Świst, Kuśnierz, Dziedzic

 

II mecz ANILANA II Rakszawa – LUBCZA Racławówka 0:2 (-24, -20)

W drugim meczu do gry przystąpił zespół nieobecnego dziś Grzegorza Masłowskiego. Na początku rezerwy miejscowej ekipy sprawiały Lubczy zaskakująco wiele problemów. Kapitalna gra w obronie, odważna i skuteczna zagrywka oraz szczęśliwa gra w ataku sprawiały, że team z Racławówki nie mógł odskoczyć przeciwnikowi. Więcej chłodnej głowy w końcówce zachowali jednak goście i to oni zwyciężyli do 24. W drugim secie nasza ekipa takich problemów już nie miała. Początkowo rywal nawiązywał jeszcze walkę, ale końcówka należała już do Lubczy, a właściwie do Mateusza Masłowskiego. 15- letni zawodnik naszej drużyny najpierw dwukrotnie kapitalnie blokował przeciwników, a potem dorzucił kilku- punktową serię w polu zagrywki.

 

LUBCZA: Masłowski P. (c), Masłowski M., Pomianek, Kąkol, Kasprzyk, Kazała, Fedko (libero) oraz Świst, Kuśnierz, Dziedzic

 

III mecz ANILANA  II Rakszawa – DOM BUD Żołynia  1:2

Pierwszy set to znów pokaz ofiarnej gry rezerw Rakszawy. Dom Bud nie miał szans na powalczenie w tej partii. Od drugiej odsłony do gry powrócił Grzegorz Lekki, który znów mocno dał się rywalom we znaki swoimi atomowymi atakami. Doszło do tie-breaka, w którym młody zespół Anilany II nie podjął już wyrównanej walki.Trzeba przyznać, że pod kątem emocji i długości wymian był to najciekawszy mecz rakszawskiego turnieju.

 

IV mecz LUBCZA Racławówka – DOM Bud Żołynia 2:0 (26, 19)

 

Cały pierwszy set to skromne prowadzenie naszej ekipy. Raz po raz nasi gracze odskakiwali na dwa, trzy oczka, by po chwili dać się rywalom doścignąć. Niezła i wyrównana gra Lubczy zaowocowała zwycięstwem w końcówce, choć łatwo nie było. Podobnie jak w pierwszym meczu z Anilana II drugi set był już dla nas zdecydowanie łatwiejszy. Skuteczniejszy blok, pewna gra w ataku i dobre serwisy Macka Śwista, Przemka Fedko i Michała Kazały pozwoliły wygrać pewnie, do 19.

 

LUBCZA: Masłowski P. (c), Fedko, Świst, Kakol, Kasprzyk, Kazała, Masłowski M. (libero) oraz Pomianek, Kuśnierz, Dziedzic

 

V  mecz: ANILANA Rakszawa – LUBCZA Racławówka 2:0 (19, 17)

 

Grajacej drugi mecz z rzędu, a trzeci w całym turnieju Lubczy nie wystarczyło już sił na zwycięstwo nad mistrzem III ligi z zeszłego sezonu. Do stanu 18:16 trwała bardzo wyrównana walka, a ekipie z Racławówki udawało się utrzymać prowadzenie. Wtedy jednak dość wyraźny błąd popełnili sędziowie, czym wybili z rytmu nasz zespół, który nie pozbierał się już do końca seta. W drugim secie również zabrakło już sił aby zerwać się do walki. Lubczy ten mecz przestał się układać, a miejscowi wygrali wyraźnie, głównie dzięki znakomitej grze blokiem. W tym elemencie brylował rosły środkowy Marcin Ziarnik.

 

LUBCZA: Masłowski P. (c), Fedko, Świst, Kąkol, Kasprzyk, Kazała, Masłowski M. oraz Pomianek, Kuśnierz

 

 

podobne wpisy