| Aktualności - Strona Główna | SIATKARZE | Lubcza II wicemistrzem IV Ligi!

Aktualności - Strona GłównaSIATKARZE

Lubcza II wicemistrzem IV Ligi!

Zakończył się debiutancki sezon dla siatkarzy Lubczy II. W ostatnim pojedynku rundy finałowej podejmowali oni na wyjeździe Sokoła Sieniawa. Do ostatniej kolejki, w pasjonującej IV lidze, ważyły się losy poszczególnych miejsc na podium. Dość nieoczekiwanie ekipa z Racławówki dostała szansę na triumf w całych rozgrywkach, a stało się tak za sprawą porażki Siarki Tarnobrzeg w Łańcucie. Aby tak się stało zawodnicy Lubczy musieli zwyciężyć spotkanie w trzech setach. Byli […]

Zakończył się debiutancki sezon dla siatkarzy Lubczy II. W ostatnim pojedynku rundy finałowej podejmowali oni na wyjeździe Sokoła Sieniawa. Do ostatniej kolejki, w pasjonującej IV lidze, ważyły się losy poszczególnych miejsc na podium. Dość nieoczekiwanie ekipa z Racławówki dostała szansę na triumf w całych rozgrywkach, a stało się tak za sprawą porażki Siarki Tarnobrzeg w Łańcucie. Aby tak się stało zawodnicy Lubczy musieli zwyciężyć spotkanie w trzech setach. Byli bardzo blisko tego celu, świetnie rozegrali dwie pierwsze partie i prowadzili 2:0. W trzecim secie o wyłonieniu zwycięzcy decydowała dramatyczna końcówka z pięknymi wymianami. Ostatecznie na przewagi wygrali ją zawodnicy z Sieniawy. Do mistrzostwa zabrakło dwóch piłek.  Ekipa z Racławówki podniosła się w tie-breaku i po fantastycznej serii zagrywek Maksymiliana Gajdka ostatecznie zwyciężyła 3:2. Ligowe zmagania zakończyła na drugim miejscu, co z całą pewnością stanowi wielki sukces dla młodej drużyny, która składała się w dużej mierze z ligowych debiutantów, głównie mieszkańców Gminy Boguchwała.

 

Ekipa Lubczy II bardzo dobrze rozpoczęła to spotkanie i objęła prowadzenie 3:1. Dobra zagrywka oraz skuteczna postawa na kontrach sprawiła, że po chwili prowadzenie zespołu z Racławówki wynosiło już pięć oczek. Rywale w tym fragmencie mieli kłopoty z dokładnym przyjęciem i skutecznością w ataku. W szeregach gości pewnymi atakami popisywali się Gajdek i Witek, co dało ich drużynie prowadzenie 19:14. W końcówce zespół z Sieniawy zaryzykował  serwisem, a skuteczny blok Jaceczko sprawił, że przewaga Lubczy zmniejszyła się do trzech oczek. Decydujące akcje należały jednak do podopiecznych Bogdana Dziedzica, którzy ostatecznie zwyciężyli do 20.

 

W pierwszych akcjach kolejnej odsłony skromną zaliczkę wypracował zespół z Sieniawy, który znów trafił zagrywką. Lubcza przegrywała 6 do 9, ale błyskawicznie zniwelowała straty, a dobrymi  serwisami popisał się Konrad Witek. Goście szybko rozpoczęli ucieczkę, skutecznie na kontrach atakował Dominik Worosz i w mgnieniu oka jego ekipa odskoczyła na 15:11. Te cztery oczka zaliczki utrzymywały się po stronie zespołu z Racławówki przez długi okres. Gracze Sokoła popełnili sporo błędów w zagrywce, a gdy ładne ataki z prawego skrzydła dołożył skrzydłowy Lubczy Maksymilian Gajdek, przyjezdni mieli setbola przy stanie 24:20 i już w kolejnej akcji wykorzystali swoją szansę.

 

Napływające z Łańcuta informacje wskazały, że ewentualna wygrana w trzeciej odsłonie może dać graczom z Racławówki mistrzostwo IV ligi. Aby tego dokonać, musieli oni zakończyć ten pojedynek już w trzecim secie. Zaczęło się nie najlepiej, bowiem kłopoty z odbiorem zagrywki pozwoliły zespołowi z Sieniawy odskoczyć na 8:4. Z czasem Lubcza II uspokoiła grę i dzięki skutecznej postawie na kontrach zaczęła sukcesywnie niwelować straty. W ekipie Sokoła dobrą zmianę dał atakujący Mirosław Sowa i jego drużyna utrzymywała skromne prowadzenie. Przy stanie 17:19 trener gości Bogdan Dziedzic poprosił o czas i po chwili jego podopieczni przejęli inicjatywę. Przy skutecznych serwisach Żuczka objęli oni prowadzenie 21:20. Doszło do dramatycznej końcówki. Szansę na wygraną mieli jedni i drudzy. Ekipie z Racławówki zabrakło trochę chłodnej głowy i to rywale mieli piłki setowe. Lubcza dzielnie się broniła, ale ostatecznie Pelc posłał asa serwisowego i zakończył tą partię przy stanie 27:25 dla Sokoła.

 

Wynik poprzedniego seta negatywnie odbił się na moralach przyjezdnych. Zawodnicy z Racławówki szczególnie w początkowej fazie zagrali bodaj najsłabszego seta w tym sezonie i zostali dosłownie rozbici zagrywką. Bardzo długą serią w polu serwisowym popisał się Onyszko i Sokół objął prowadzenie 12:3. Z czasem drużyna Lubczy II poprawiła grę i nawiązywała walkę, ale nie mogła odrobić strat.  Miejscowym zawodnikom zaczęło wychodzić dosłownie wszystko, od obrony po atak, a wysoką skuteczność  zachowywał Mirosław Sowa. Prowadzenie podopiecznych Marka Samolewicza nie było w tej partii zagrożone ani przez moment i ostatecznie gospodarze mogli cieszyć się z wygranej 25:16.

 

Lubcza II próbowała poderwać się do walki od pierwszych piłek tie-breaka. Po krótkim okresie walki punkt za punk na trzy oczka odskoczyli gracze Sokoła i to oni na zmianę stron schodzili prowadząc 8:5. Niezła praca w relacji blok-obrona sprawiła, że ekipa z Sieniawy po chwili jeszcze powiększyła zaliczkę i na tablicy widniał wynik 11:7. Ekipę gości poderwał kapitalną serią zagrywek Maksymilian Gajdek, który na sportowej złości podejmował pełne ryzyko i przez sześć kolejnych akcji pozostawał w polu serwisowym. Dzięki temu zespół z Racławówki miał pierwszego meczbola przy stanie 14:11. Gospodarze dwukrotnie zdołali się obronić, ale ostatecznie z triumfu do 13 cieszyli się przyjezdni.

 

Apetyt rośnie w miarę jedzenia i drugi miejsce, które przed sezonem nasza ekipa wzięła by w ciemno, w tych okolicznościach pozostawiło trochę niedosytu. Zabrakło na prawdę nie wiele, może trochę doświadczenia, może chłodnej głowy i szczęścia w tych decydujących akcjach.Na szerokie podsumowania jeszcze przyjdzie czas, ale już teraz można powiedzieć, że młody zespół Lubczy II i tak osiągnął wielki sukces, bo w bardzo mocnej w tym roku IV lidze nie był faworytem. Sprawił wiele miłych niespodzianek, ograł po drodze przynajmniej raz wszystkich rywali, poza Siarką Tarnobrzeg- świeżo upieczonym mistrzem IV lig. Sporym sukcesem był sam awans do rundy finałowej z „grupy śmierci”, w której dwukrotnie udało się ograć wzmocnionego spadkowicza z III ligi MOSiR Jasło. W finałowej rozgrywce nasza ekipa rozegrała 6 spotkań i zwyciężyła 4 z nich. Wszystkie były pasjonujące i emocjonujące, kilka razy Lubcza II wypuszczała z rąk prowadzenie 2:0, ale w każdym meczu imponowała wolą walki i zaangażowaniem. Cenne doświadczenie zostało zebrane. Do tego doszedł na prawdę dobry wynik sportowy. Ostateczną tabelę IV ligi można zobaczyć TUTAJ 

 

SOKÓŁ Sieniawa – LUBCZA II Racławówka 2:3 (20-25, 20-25, 27-25, 25-16, 13-15) 

 

SOKÓŁ: Domagała, Jaceczko, Sobala (c), Onyszko, Pelc, Nowak, Samolewicz (libero I) oraz Kluz, Sowa, Wrucha, Paszko (libero II), trener (grający): Marek Samolewicz 

LUBCZA II: Gajdek, Żuczek, Dziedzic (c), Kloc, Worosz, Witek, Kłeczek (libero) oraz Pomianek, Tworek, trener: Bogdan Dziedzic

 

sędziowali: Tomasz Kida (Radymno) i Damian Lic (Żołynia)

widzów: 30

 

podobne wpisy