| SIATKARZE | Lubcza przegrała po raz drugi w sezonie!

SIATKARZE

Lubcza przegrała po raz drugi w sezonie!

Siatkarze Lubczy przegrali po raz drugi w tym sezonie. Tym razem wyraźnie, 0 do 3 w Głogowie, w starciu z wiceliderem. Ekipa z Racławówki może żałować pierwszego seta, w którym grała bardzo dobrze i prowadziła 23:19. Niestety przestój w naszych szeregach oraz błędy arbitrów sprawiły, że Głogovia zwyciężyła do 27. W pozostałych dwóch odsłonach Lubcza walki już nie podjęła, popełniała masę błędów, a całe spotkanie bardzo zepsuła postawa arbitrów, którzy nie wypaczyli wyniku, ale wprowadzili na boisko straszliwe […]

Siatkarze Lubczy przegrali po raz drugi w tym sezonie. Tym razem wyraźnie, 0 do 3 w Głogowie, w starciu z wiceliderem. Ekipa z Racławówki może żałować pierwszego seta, w którym grała bardzo dobrze i prowadziła 23:19. Niestety przestój w naszych szeregach oraz błędy arbitrów sprawiły, że Głogovia zwyciężyła do 27. W pozostałych dwóch odsłonach Lubcza walki już nie podjęła, popełniała masę błędów, a całe spotkanie bardzo zepsuła postawa arbitrów, którzy nie wypaczyli wyniku, ale wprowadzili na boisko straszliwe zamieszanie. W ekipie gospodarzy bardzo dobre zawody rozegrał doświadczony Rafał Mardoń, który poprowadził swoją ekipę do zwycięstwa.

  

Pierwszą odsłonę lepiej rozpoczęli miejscowi, którzy dobrze grali w obronie, a kontry wykorzystywał Rafał Mardoń i było 6:2. Lubcza odpowiedziała silnymi serwisami Piotrka Puskarza, po których zdobyła punkt kontaktowy przy stanie 9:8. Po kolejnych, ładnych, twardych, męskich akcjach Głogovia popełniła błąd ustawienia i po raz pierwszy w tym spotkaniu goście doprowadzili do remisu, a po ładnym ataku Kazały z prawego skrzydła objęli prowadzenie 16:15. Zaraz potem wprowadzony chwilę wcześniej na plac gry Marcin Ziarnik efektownie zablokował Pieczonkę, a Masłowski na pojedynczym bloku złapał Mardonia i nasza ekipa prowadziła 21:18. Tym razem to zespół z Racławówki grał dobrze w obronie, wiele piłek podbijał Piotrek Puskarz i po ataku na kontrze Dawida Roga prowadziliśmy 23:19. Wtedy o czas poprosił trener miejscowych Tomasz Jendryassek. Po przerwie jego zespół wziął się do odrabiania strat, a Lubczy trafił się przestój.  Gospodarze odrobili dwa oczka, po chwili Fedko zatrzymał Mardonia a wychodząca w aut piłka otarła się wyraźnie o głowę przyjmującego gospodarzy, niestety umknęło to uwadze sędziów i po chwili był już remis po 23. Lubcza miała setbola, ale zaraz potem przewaga przeszła na stronę rywali. Przy stanie 28:27 po rękach blokujących uderzał Róg, ale znów nie widzieli tego sędziowie i nic nie przyszło nam z tego, że po meczu przeciwnicy do tego dotknięcia się przyznali, bo Głogovia zwyciężyła w pierwszej odsłonie.

 

Ta przegrana końcówka całkowicie wybiła Lubczę z równowagi, co fatalnie odbiło się na początku II partii. Wiele błędów i nieskończonych ataków po naszej stronie dał miejscowym prowadzenie 6:0. Niemoc naszej ekipy trwała, za to pewnie poczynali sobie Głogowianie i chwilę potem było już 11 do 2. Lubcza z czasem poprawiła grę i wykańczała swoje akcje, ale ekipa gospodarzy nie chciała się pomylić w ataku. Raz po raz pewnie ręce blokujących obijał Mardoń, a z prawego skrzydła wspomagał go Madej. Chwilę potem znów nie popisali się arbitrzy, Głogovia pogubiła ustawienie, usiłujący je sprawdzić kapitan Skarbowski najpierw otrzymał żółtą, potem czerwoną kartkę za.. opóźnienie gry. Nikt nie wiedział co tak naprawdę się dzieje, ale w efekcie Lubcza zaczęła odrabiać straty. W tym całym zamieszaniu jedynym zawodnikiem na parkiecie, który nie dał się sprowokować i nie stracił zimnej krwi był najbardziej znany siatkarz gości- Stanisław Pieczonka. Gdy Lubcza mogła zbliżyć się na trzy oczka, to on zakończył atak z trudnej piłki, potem strzelił z zagrywki i Głogovia ostatecznie zwyciężyła 25:18.

 

Niestety ekipa z Racławówki nie zdołała się pozbierać także od początku trzeciego seta i Głogovia prowadziła trzema oczkami. Potem serwisem trafił Maciej Madej i Lubcza przegrywała już 4 do 9. Wtedy wybuchła kolejna afera z sędziami w roli głównej.  Piotr Puskarz został zablokowany, ale piłka spadła pół metra od linii bocznej na aucie… Niestety także i tego sędziowie nie zdołali wychwycić…  Po chwili Lubcza zaczęła sprawdzać ustawienie, a pierwszy arbiter z niewyjaśnionych przyczyn nakazał Staszkowi Pieczonce wykonać serwis. Widząc, to zamieszanie zawodnik gospodarzy złapał piłkę, a arbiter odgwizdał mu błąd zagrywki…  To wszystko sprawiło, że siatkówka zeszła na drugi plan, a Głogovia prowadziła 14:10. Całe to niezrozumiałe zamieszanie znów wybiło Lubczę z rytmu. Ekipa Grzegorza Masłowskiego zaczęła grać fatalnie, na stojąco, wiele było nieporozumień. Nikt nie potrafił poderwać zespołu do walki, w efekcie bardzo pewnie grający Głogowianie zasłużenie zwyciężyli do 20.

 

Chyba wszyscy w Racławówce o tym meczu chcieli by jak najszybciej, ze względu na wynik, styl i jeszcze całe to sędziowskie zamieszanie. Głogovia zachowała więcej zimnej krwi i wygrała ten mecz w głowach. To oznacza, że do końca rudny zasadniczej będzie trwałą ciekawa walka o pierwsze miejsce.

 

GŁOGOVIA Głogów Młp. – LUBCZA Racławówka 3:0 (29-27, 25-18, 25-20)

 

GŁOGOVIA: Piecznonka, Mardoń, Madej, Dziadosz, Skarbowski (c), Męczyński, Marć (libero I) oraz Środa, Koniuszewski, Kozub (libero II)

LUBCZA: Kazała (5- punkty), Masłowski (c, 3), Puskarz (7), Kasprzyk (6), Kąkol (2), Fedko (6), Tawróg (libero, 1) oraz Róg (9), Ziarnik (6), Świst (7)

 

Sędziowali: Jarosław Zarzycki i Joanna Jędrejek-Kicior (Mielec)

Widzów: 30  

podobne wpisy