| SIATKARZE | Lubcza zakończyła sezon zwycięstwem.

SIATKARZE

Lubcza zakończyła sezon zwycięstwem.

Wyjazdowym pojedynkiem z SKSem Dukla, siatkarze Lubczy zakończyli sezon 2014/15 w rozgrywkach III Ligi Mężczyzn. Teoretycznie ten mecz miał wysoką stawkę, bo gospodarze bronili się przed spadkiem, a goście mieli minimalne, matematyczne szanse na awans do czwórki. O wielkich emocjach i zaciętej walce nie można jednak mówić. Obie ekipy były chyba pogodzone ze swoim losem, spotkanie wielu fragmentach było bardzo spokojne i kontrolowane przez Lubczę. Jedynie w drugim secie […]

Wyjazdowym pojedynkiem z SKSem Dukla, siatkarze Lubczy zakończyli sezon 2014/15 w rozgrywkach III Ligi Mężczyzn. Teoretycznie ten mecz miał wysoką stawkę, bo gospodarze bronili się przed spadkiem, a goście mieli minimalne, matematyczne szanse na awans do czwórki. O wielkich emocjach i zaciętej walce nie można jednak mówić. Obie ekipy były chyba pogodzone ze swoim losem, spotkanie wielu fragmentach było bardzo spokojne i kontrolowane przez Lubczę. Jedynie w drugim secie SKS ambitnie zagrał w obronie i doprowadził do zaciętej końcówki, którą jednak przegrał. W kolejnej odsłonie podjęcie walki zupełnie uniemożliwił mu wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Piotrek Pusakrz, który wykonał 10 zagrywek z rzędu, z których połowa wpadała bezpośrednio w parkiet rywala!   

 

 

Drużyna z Racławówki rozpoczęła to spotkanie bardzo udanie. Przy serwisach kapitana Patryka Masłowskiego goście odskoczyli na 4:0. To wpłynęło na przebieg seta. Toczył się on w spokojnej atmosferze, którą na chwilę mocno podgrzał arbiter, podejmując kilka przedziwnych i niezrozumiałych decyzji.  Dukielski zespół zaprezentował później kilka skutecznych akcji w ataku i gra toczyła się punkt za punkt. Miejscowi nie byli w stanie odrobić choćby części poniesionych strat. Cały czas bardzo pewnie atakowali Fedko i Bryliński, a trzypunktowymi seriami na zagrywce popisali się jeszcze Kuśnierz i Hołobut. Dzięki temu Lubcza prowadziła już nawet 23:12, a ostatecznie wygrała do 16.

 

Druga odsłona w przeciwieństwie do pierwszej była bardzo zacięta i niemal cały czas trwała walka punkt za punkt. Żadna z ekip  ani na chwilę nie wypracowała choćby trzypunktowej zaliczki! Zespół z Dukli chyba przypomniał sobie, że wciąż walczy o utrzymanie i zaczął prezentować grę, z której we własnej hali słynął. Ryzykował zagrywką, ofiarnie bronił. Ciężar gry w ataku wziął na siebie Zbigniew Mosoń, który kończył większość piłek. W szeregach Lubczy skuteczny ze środka był Jakub Kąkol, a wysoką skuteczność prezentował także Mateusz Hołobut. Przebieg seta zaprowadził zawodników do nerwowej końcówki.  Pierwszego setbola miała drużyna Lubczy, ale po chwili gospodarze prowadzili 26:25. Kibice w końcu obejrzeli kilka ciekawych wymian, w których obok ofiarnych obron nie brakowało nerwowych zagrań i błędów. Z. Mosoń kilkakrotnie ratował swój zespół, jedną z piłek kończył w niesamowity sposób lądując za słupkiem sędziego. Ostatnie słowo należało jednak do ekipy z Racławówki, a konkretnie do Staszka Kuśnierza, który skutecznym blokiem zakończył wygraną 32:30 partię.

 

 Przegrana w końcówce chyba podcięła skrzydła zespołowi SKSu, który w kolejnej odsłonie od początku nie był w stanie nawiązać wyrównanej walki. Przyjezdni po skutecznych atakach Hołobuta odskoczyli na 8:5. Z czasem trener Masłowski desygnował na parkiet Piotrka Puskarza, a dał odpocząć Przemkowi Fedko, który miał za sobą kapitalny sezon. Popularny „Parker” na parkiet wprowadził się bardzo dobrze, bo już w pierwszej akcji skończył atak z sytuacyjnej piłki. Zaraz potem powędrował na zagrywkę i rozpoczął prawdziwe „one Man show”. Raz po raz posyłał na stronę rywali potężne serwisy, a ci albo w ogóle nie radzili sobie z przyjęciem, albo byli odrzuceni od siatki i nadziewali się na blok. Puskarza zatrzymał dopiero… kolega z zespołu Mateusz Bryliński, który na jednej z kontr zaatakował w aut i po wykonaniu 10 zagrywek przy stanie 21:9 przyjmujący gości mógł odpocząć, choć miał „apetyt” aby dokończyć tego seta.  Zwycięstwo do 11 przypieczętował asem serwisowym Staszek Kuśnierz.

 

W ten oto sposób zakończył się sezon 2014/15 dla Lubczy. O sensacji nie było mowy, zespół z Głogowa ugrał jeden punkt w Jaśle i zapewnił sobie awans do czwórki. Tego jednego oczka zabrakło Lubczy. Analizując cały sezon, było wiele okazji aby go zdobyć, ale teraz nie ma sensu już do tego wracać, na podsumowania przyjdzie czas. Najważniejsze, że pod koniec sezonu udało się nieco oczyścić atmosferę i poukładać sytuacje, dzięki temu można będzie ze spokojem, po wyciągnięciu wniosków, budować drużynę na przyszły sezon.  W gorszej sytuacji zostali siatkarze z Dukli, którzy tym pojedynkiem po rocznym pobycie pożegnali się z rozgrywkami III Ligi.

 

SKS MOSiR Dukla – LUBCZA Racławówka 0:3 (16-25, 30-32, 11-25)

 

SKS: Barszczewski, Barut, Jerzyk, Piróg (c), Wiernusz D., Mosoń, Jakieła (libero) oraz Wiernusz K., Such, Trener: Górka

LUBCZA: Fedko, Masłowski P. (c), Kąkol, Hołobut, Bryliński, Kuśnierz, Włodyga (libero) oraz Puskarz, Koniuszewski, Bobak, Żuczek, Dziedzic, Trenerzy: Masłowski G., Tereszkiewicz

 

Sędziowali: Piotr Kowalski i Michał Pasterz (Jasło)

Widzów: 30     

podobne wpisy