| SIATKARZE | Pełna rehabilitacja Głogovii i Neobusa. Lubcza tym razem na tarczy.

SIATKARZE

Pełna rehabilitacja Głogovii i Neobusa. Lubcza tym razem na tarczy.

Drugi dzień rywalizacji w finałach III ligi przyniósł diametralną zmianę sytuacji. Po porażkach w pierwszym dniu, bardzo szybko pozbierały się Neobus Niebylec i Głogovia Głogów. Gospodarze pokonali nasz zespół w czterech setach, choć Lubcza miała w tym meczu swoje szanse i mogła przedłużyć rywalizację wygrywając czwartą odsłonę. Niestety dla nas różnicę w kluczowych momentach zrobił nieobecny pierwszego dnia były siatkarz Resovii Stanisław Pieczonka. […]

Drugi dzień rywalizacji w finałach III ligi przyniósł diametralną zmianę sytuacji. Po porażkach w pierwszym dniu, bardzo szybko pozbierały się Neobus Niebylec i Głogovia Głogów. Gospodarze pokonali nasz zespół w czterech setach, choć Lubcza miała w tym meczu swoje szanse i mogła przedłużyć rywalizację wygrywając czwartą odsłonę. Niestety dla nas różnicę w kluczowych momentach zrobił nieobecny pierwszego dnia były siatkarz Resovii Stanisław Pieczonka. To on kończył najważniejsze piłki i poprowadził kolegów do wygranej. Rywalizacja finałowa nabrała rumieńców, gdyż po pierwszym wygranym secie w meczu z Niebylcem, kompletnie zgasł jutrzejszy rywal Lubczy- Tęcza Sędziszów i także przegrał 1:3.

 

 

To spotkanie lepiej rozpoczęło się dla ekipy z Głogowa, która po udanych akcjach w wykonaniu Stanisława Pieczonki wyszła na prowadzenie 4:2. Goście szybko odrobili straty i po efektownym bloku Ziarnika z Hołobutem doprowadzili do remisu po 5. Nasz zespół dobrze grał z zagrywce, co zmusiło rywali do błędów i na tablicy widniał wynik 10:7. Nasza ekipa pewnie atakowała ze środka i po chwili prowadziła już 15:11. Chwilę potem zagrywką trafił Przemek Fedko i  zespół z Racławówki powiększył prowadzenie do pięciu oczek. Rywale próbując odrobić straty zaczęli ryzykować serwisem, ale kompletnie nie mogli się wstrzelić i często posyłali piłkę w siatkę. To wystarczyło Lubczy aby obronić zaliczkę i ostatecznie wygrać 25:20.

 

Drugą odsłonę nasi zawodnicy rozpoczęli nienajgorzej i mieli nieznaczną przewagę. Głogovia szybko opanowała sytuację i doprowadziła do remisu 7:7. Później kibice oglądali dłuższy fragment walki punkt za punkt. Niestety podobnie jak w dniu wczorajszym, od drugiego seta nasz zespół kompletnie opuściła zagrywka, co nie pozwalało osiągnąć przewagi. Remisową passę przełamał dopiero efektowny blok Męczyńskiego i Madeja, który dał Głogovii prowadzenie 14:12. W zespole gospodarzy rozegrał się niewidoczny do tej pory Rafał Mardoń, nasi siatkarze mieli coraz większe problemy ze skutecznością w ataku i przy stanie 14:18 trener Masłowski musiał poprosić o czas. To przyniosło oczekiwany efekt, wprowadzony w pole zagrywki Maciej Świst zaczął odrzucać rywali od siatki i Lubcza doprowadziła do remisu. To był twardy mecz, wiele było obron i długich akcji. W tym ważnym momencie ekipa z Głogowa Małopolskiego ponownie popracowała blokiem i odskoczyła na 22:20. To był moment przełomowy, po chwili Głogovia miała setbola przy stanie 24:20 i w kolejnej akcji partię atakiem z prawego skrzydła zakończył dobrze dysponowany tego dnia Maciej Madej.

 

Przegrana końcówka przełożyła się nieco na postawę Lubczy na początku trzeciego seta, za to koncertowo w obronie spisywali się gospodarze i wyszli na prowadzenie 5:2. Wydawało się, jak by z naszych siatkarzy powoli uchodziło powietrze, ale drużynę skutecznymi serwisami do walki poderwał Przemek Fedko i dał punkt kontaktowy przy stanie 8:7. Nasz zespół miał kilka okazji na doprowadzenie do remisu, jednak nie miał szczęścia na kontrach, rywale szczęśliwie pobijali wiele piłek. Lubcza jednak nie odpuszczała i doprowadziła do remisu po 11. Niestety w taj partii gra siatkarzy z Racławówki była niepewna i nerwowa w ataku. Kilka nieskutecznych akcji pozwoliło Głogowianom odskoczyć na 17:11. Naszą ekipę stać było na jeszcze jeden ambitny zryw, w ataku i bloku rozegrał się Filip Płonka i goście przegrywali już tylko 17:20. Trener Tomasz Jendryassek poprosił o przerwę, ale po chwili Lubcza zbliżyła się na dwa oczka. Wydawało się, że zespół z Racławówki może pójść za ciosem i doścignąć rywala, jednak wtedy znów nie udało się wykorzystać kontry i Głogowianie uciekli. To nie był koniec emocji, punktowe serwisy Piotrka Puskarza dały nam punkt kontaktowy przy 22:23, ale ostatecznie nasi siatkarze przegrali, a seta pięknym asem serwisowym do linii zakończył Stanisław Pieczonka.

 

Podopieczni Grzegorza Masłowskiego czwartego seta rozpoczęli bardzo zmobilizowani, w obronie dwoił się i troił obchodzący dziś urodziny libero Mateusz Twaróg, ale także i rywale nie byli gorsi. Początek, jak i cały czwarty set, stał na wysokim poziomie i wiele było w nim długich wymian, z pięknymi obronami i efektownymi atakami. Lubcza prowadziła 6:4, potem nawet 10:7, ale skuteczne akcje środkowych Głogovii dały jej remis po 11. Chwilę potem gospodarze wykorzystali kontry, dobrze atakowali Dziadosz i Madej i miejscowy zespół objął prowadzenie 14:13. Na szczęście siatkarze z Głogowa też mieli słabszą chwilę w ataku i Lubcza odskoczyła na 19:17, jednak radość aktywnej grupy kibiców drużyny gości trwała krótko i zaraz potem mieliśmy remis po 19. Nasi zawodnicy mieli okazję ponownie odskoczyć na dwa oczka, jednak nie wykorzystali kontry i utrzymywał się remis. Po chwili kapitalnym pojedynczym blokiem popisał się Staszek Pieczonka. Ostatnie słowo należało właśnie do tego doświadczonego siatkarza.  W efektowny sposób skończył on dwa ataki z bardzo trudnych piłek, pokazując swoją klasę i doświadczenie. To wystarczyło, aby Głogowianie zwyciężyli 25:23, a w całym meczu 3:1.

 

Lubcza przegrała, ale można było tą porażkę wkalkulować, tym bardziej, że wszystkie ekipy podzieliły się punktami i ekipa z Racławówki po dwóch dniach jest liderem tabeli finałowej. W spotkaniu poprzedzającym rywalizację Głogovii z Lubczą, Tęcza Sędziszów podejmowała Neobusa Niebylec. W pierwszym secie Sędziszowianie grali dobrą siatkówkę i niemal cały czas utrzymywali prowadzenie, ostatecznie wygrywając do 22. Od drugiej partii Tęcza zgasła, zaczęła mieć coraz większe problemy w przyjęciu i ataku. Kolejne kapitalne zawody rozegrał przyjmujący z Niebylca- Szymon Wąsowicz. Ten leworęczny siatkarz, grający nietypowo na przyjęciu grał jeszcze lepiej niż dzień wcześniej z Lubczą i w sobie tylko znany sposób kończył niewiarygodne piłki, będąc dla rywali nie do zatrzymania. To wystarczyło aby Niebylczanie pewnie wygrali pozostałe trzy partie i w całym meczu zwyciężyli 3:1.

 

GŁOGOVIA Głogów Młp. – LUBCZA Racławówka 3:1 (25-20, 20-25, 25-22, 25-23)

 

GŁOGOVIA: Skarbowski (c), Męczyński, Madej, Pieczonka, Mardoń, Dziadosz, Marć (libero I) oraz Środa, Warzocha, Kozub (libero II)

LUBCZA: Fedko (9- punkty), Hołobut (8), Masłowski (c, 2), Róg (7), Kasprzyk (8), Ziarnik (9), Twaróg (libero) oraz Pociask, Puskarz (9), Płonka (10), Niedzielski, Świst (1)

 

sędziowali: Robert Dworak (Rzeszów) i Marek Litwiński (Jarosław)

widzów: 40 (15 z Racławówki)

 

podobne wpisy