| BALS | Wystartowała II liga BALS. Świetny debiut Uniwersytetu.

BALS

Wystartowała II liga BALS. Świetny debiut Uniwersytetu.

Po długiej przerwie wracają sportowe emocje wśród siatkarzy amatorów. Począwszy od dziś, przez niemal wszystkie piątki aż do końca marca, toczyć się będzie rywalizacja w BALS. Dziś zmagania w sezonie 2013/14 rozpoczęło sześć zespołów z grupy A II ligi. Ze zdecydowanie najlepszej strony pokazał się debiutujący w rozgrywkach team Uniwersytetu Rzeszowskiego, który rozgromił PSP PLUS Zgłobień. Inauguracyjne zwycięstwa zaliczyły też Bema Res  i Motores, a ten drugi zespół potrzebował do wygranej aż 5 stów. […]

Po długiej przerwie wracają sportowe emocje wśród siatkarzy amatorów. Począwszy od dziś, przez niemal wszystkie piątki aż do końca marca, toczyć się będzie rywalizacja w BALS. Dziś zmagania w sezonie 2013/14 rozpoczęło sześć zespołów z grupy A II ligi. Ze zdecydowanie najlepszej strony pokazał się debiutujący w rozgrywkach team Uniwersytetu Rzeszowskiego, który rozgromił PSP PLUS Zgłobień. Inauguracyjne zwycięstwa zaliczyły też Bema Res  i Motores, a ten drugi zespół potrzebował do wygranej aż 5 stów. I jeszcze jedna mała innowacja- ożywienie- zabawa  na starcie rozgrywek, po każdym meczu będziemy wybierać i wpisywać na stronie MVP danego meczu ze zwycięskiego zespołu. Komu tych wpisanych wyróżnień uzbiera się najwięcej, na koniec sezonu otrzyma statuetkę dla najlepszego zawodnika kolejno- I i II Ligi.

 

Jako pierwsi w tegorocznym sezonie na parkiet wybiegli siatkarze PSP PLUS Zgłobień i debiutanci z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Tylko pierwsze piłki były jeszcze wyrównane, później Uniwersytet uzyskał bezpieczną przewagę i wygrał tę partię do 14. Drugi set przebiegał niemal identycznie. Przewaga Akademików w każdym elemencie była olbrzymia. Zaczynało się od silnej zagrywki, a kończyło na efektownie wykańczanych kontrach. Kilka razy świetnie w ataku zaprezentowali się rzeszowscy środkowi, a dobrze grą zespołu dowodził Maciej Sołopatycz. Druga odsłona zakończyła się zwycięstwem do 14, w kolejnej rozluźniony Uniwersytet popsuł więcej serwisów i ostatecznie rywale zdołali ugrać 17 oczek. Nie zmienia to jednak faktu, że był to bardzo okazały debiut rzeszowskiej ekipy, która chyba ma ambicje aby włączyć się do walki o awans.

PSP PLUS Zgłobień – Uniwersytet Rzeszowski 0:3 (14-25, 14-25, 17-25)

MVP: Maciej Sołopatycz (Uniwersytet)

 

Drugie tegoroczne starcie było dużo bardziej zacięte i nieprzewidywalne. Pierwszy set niemal cały czas rozgrywany był w okolicach remisu. Przez całą partię skromną przewagę utrzymywał Masters Team Rzeszów, dobrze w ataku grał Dominik Drożdż, ale końcówka należała do bardziej ogranych w naszej lidze siatkarzy BEMA RES (dawniej Groszek Olszowiec). Ekipa ta zwyciężyła na przewagi, 27 do 25. Drugi set był odwrotnością tego pierwszego, ponieważ to Bema Res prowadził, ale na finiszu blokiem zapunktowali rywale i to oni wygrali do 23. To, co wydarzyło się w trzeciej odsłonie, chyba na długo pozostanie w głowach siatkarzy Masters Team. Po znakomitym początku seta, debiutanci prowadzili już 15:5 i wydawało się, że zwyciężą drugą partię z rzędu. Stała się jednak rzecz niesamowita.  „Mastersi”  kompletnie się zacięli, a rywale złapali odpowiedni rytm. Dobrze zagrywał Artur Jeziorski, a kontry wykańczał Łukasz Czerwonka i Bema Res od wspomnianego stanu 15:5, doprowadził do remisu po 19 i wygrał całego seta 25:20! Jak by nie liczyć, drugi fragment tej partii Bema Res zwyciężył 20 do 5! Ekipa Masters Team nie zdołała się już podnieść po tym ciosie. W IV secie od początku do końca przewagę utrzymywał BEMA RES, by ostatecznie wygrać do 18, a cały mecz 3:1 .

BEMA RES Rzeszów – MASTERS TEAM Rzeszów 3:1 (27-25, 23-25, 25-20, 25-18)

MVP:  Łukasz Czerwonka (BEMA RES)

 

W ostatnim meczu wieczoru na parkiecie rywalizowały drużyny Motoresu i Nagłego Zrywu Piwosza. Pierwszy set przebiegał zdecydowanie pod dyktando Boguchwalan, którzy serwisem rozbili przeciwników i wygrali do 16. Bardzo dobrze w tym fragmencie spisywał się rozgrywający NZP- Kamil Wacław. W drugiej partii Piwosze też radzili sobie całkiem nieźle, ale Motores znacząco poprawił swoją grę. W nerwowej, szarpanej końcówce lepsi okazali się Rzeszowianie, którzy zwyciężyli do 23.  Ekipa z Boguchwały nie podłamała się przegraną końcówką i nadal pokazywała się z dobrej strony. Przede wszystkim dobrze przyjmowała, co pozwalało spokojnie konstruować skuteczne akcje i w efekcie Piwosze wygrali do 20. Motores ponownie zdołał odwrócić losy meczu i przełamać dobrą grę Boguchwalan.  W ataku rozszalał się Szymon Sikora, który kilkakrotnie bardzo efektownie umieszczał piłkę w boisku rywali i to on poprowadził rzeszowską ekipę do zwycięstwa 25:22.  Kibice byli zatem świadkami pierwszego w tym roku tie-breaka.  Jego przebieg na pewno nie zapisze się w historii BALSu, bo od początku do końca pewną przewagę utrzymywał Motores, który ostatecznie wygrał do 10.

NAGŁY ZRYW PIWOSZA Boguchwała – MOTORES Rzeszów 2:3 (25-16, 23-25, 25-20, 22-25, 10-15)

MVP: Szymon Sikora (MOTORES)  

podobne wpisy