| SIATKARKI | Zła passa siatkarek trwa.

SIATKARKI

Zła passa siatkarek trwa.

Nie wiedzie się jak na razie w tym sezonie siatkarkom z Racławówki. W sobotę przegrały one trzecie spotkanie z rzędu, tym razem dość nieoczekiwanie. Rywalem był bowiem zamykający tabelę zespół Wisłoki Dębica i Lubcza na własnym terenie była faworytem.  Gospodynie miały szansę na zwycięstwo, bo prowadziły już 2:1, ale w kolejnych setach problemy z przyjęciem i skutecznością w ataku dały wygraną Wisłoce. Młody zespół gości zagrał bardzo ambitnie i podbijał bardzo […]

Nie wiedzie się jak na razie w tym sezonie siatkarkom z Racławówki. W sobotę przegrały one trzecie spotkanie z rzędu, tym razem dość nieoczekiwanie. Rywalem był bowiem zamykający tabelę zespół Wisłoki Dębica i Lubcza na własnym terenie była faworytem.  Gospodynie miały szansę na zwycięstwo, bo prowadziły już 2:1, ale w kolejnych setach problemy z przyjęciem i skutecznością w ataku dały wygraną Wisłoce. Młody zespół gości zagrał bardzo ambitnie i podbijał bardzo wiele piłek w obronie. W naszej ekipie były przebłyski lepszej gry, bardzo dobre spotkanie rozegrała Natalia Bańka, która zdobyła 22 punkty, ale to było za mało.

 

Lubcza zaczęła to spotkanie z wysokiego C i po mocnych serwisach Anny Wiktor zrobiło się 3:0. Gospodynie powiększyły przewagę do pięciu oczek, a na kontrach bardzo pewnie atakowały Natalia Bańka i Magdalena Cebula. Ta druga siatkarka trafiła także serwisem i było 11:4. Dębiczanki na chwilę odrobiły część strat, ale Lubcza znów odskoczyła na 14:8. Wydawało się, że przewaga gospodyń zarówno w rezultacie jak i samej grze jest aż nadto wyraźna i spokojnie dowiozą one tą partię do końca. Stało się jednak inaczej, zaczęły się kłopoty z przyjęciem, a co za tym idzie także skutecznością w ataku.  Przyjezdne powoli, a systematycznie odrabiały straty. Po dwóch z rzędu punktowych blokach, udało im się nawet objąć prowadzenie 20:19! Kolejne kłopoty w odbiorze zagrywki sprawiły, że na tablicy widniał wynik 23:21 dla Wisłoki. Dwa ostatnie punkty w niemal identyczny sposób, sprytnie plasując za blok zdobyła Lidia Kądzielawa i ekipa z Dębicy objęła prowadzenie w całym spotkaniu.

 

 Kiepska gra naszego zespołu z końcówki pierwszego seta przełożyła się także na pierwsze piłki kolejnego. Z czasem to rywalki zaczęły coraz częściej się mylić i gospodynie objęły prowadzenie 9:5. Wisłoka zaczęła pracować blokiem i zdobyła punkt kontaktowy. Naszej ekipie znów przytrafił się przestój w przyjęciu i ataki z sytuacyjnych piłek były raz po raz podbijane. To stwarzało okazje do kontr, które były wykorzystywane i siatkarki z Dębicy prowadziły 15:13. Lubczę podźwignęła jednak Natalia Bańka, która skutecznymi atakami dała swojej ekipie prowadzenie 17:15. Później set się wyrównał, trwała zacięta walka. Zespół z Racławówki w grze podtrzymywała skuteczna w ataku Magda Cebula. W końcówce gra Lubczy znów nieco się załamała i przewaga przeszła na stronę gości. Tym razem historia się jednak nie powtórzyła.  Cały czas pewnie i efektownie atakowała Magdalena Cebula, a wygraną do 22 przypieczętowała zbiciem ze środka Gabriela Strączek.

 

Na początku trzeciej odsłony Lubcza odskoczyła na trzy oczka, a stało się tak za sprawą sprytnych ataków N. Bańki. Przez dłuższą chwilę nie udawało się jednak powiększyć tej przewagi, co uniemożliwiały zepsute serwisy. W tym fragmencie tempo meczu nie było zbyt duże, pojawiło się kilka błędów po obu stronach. W pewnym momencie w naszej ekipie spadła jednak skuteczność w ataku i Wisłoka zdobyła punkt kontaktowy przy stanie 14:13. Seria skutecznych serwisów Magdaleny Cebuli pozwoliła gospodyniom odskoczyć na 20:14. Taka zaliczka wystarczyła, aby spokojnie kontrolować przebieg seta i wygrać go do 19.

 

Gospodyniom nie udało się jednak pójść za ciosem. Fatalnie rozpoczęły one czwartego seta, miały problemy z przyjęciem, a rywalki dobrze grały w obronie i na kontrach, dzięki czemu objęły prowadzenie 7:0. Na chwilę siatkarki z Racławówki odrobiły część strat, ale potem znów nie mogły skutecznie odebrać zagrywki i wyprowadzić składnych akcji. Dzięki temu na tablicy widniał wynik 12:4 dla Wisłoki. Dalsza część seta to nadal wiodąca rola serwisu. Lepiej funkcjonował on po stronie przyjezdnych i to one prowadziły 17:9. Nasz zespół do walki poderwała grająca trener Alicja Nerc, która najpierw punktowała atakiem, a potem serwisem i jej zespół przegrywał już tylko 14 do 17. Później jeszcze asa serwisowego dołożyła A. Wiktor i Lubcza miała punkt kontaktowy.  Dębiczanki na chwilę odskoczyły na 22:19, ale Natalia Bańka skuteczną grą na kontrach dała swojej ekipie remis po 22. Ostatnie słowo należało jednak do Wisłoki, która najpierw zdobyła punkt zagrywką, a potem blokiem i w meczu mieliśmy remis 2:2.

 

Nienajlepiej dla miejscowych ułożył się także początek tie-breaka i na tablicy widniał wynik 3:1 dla Dębiczanek. Rywalki nie chciały pomylić się w ataku i prowadziły 6:3. Sprytna kiwka Anny Wiktor dała miejscowym punkt kontaktowy, ale na zmianie stron Wisłoka prowadziła 8:5. Lubcza wygrywała swoje akcje, ale grała na stojąco w obronie i nie mogła wyprowadzić kontry, a co za tym idzie nie była w stanie odrobić strat. W końcówce przyjezdne jeszcze odskoczyły i ostatecznie zwyciężyły do 9. Lubcza poniosła trzecią porażkę z rzędu, pozostaje mieć nadzieje, że podobnie jak u naszych siatkarzy, po trzech porażkach przyjdą też lepsze momenty.  

 

LUBCZA Racławówka – WISŁOKA Dębica 2:3 (23-25, 25-22, 25-19, 22-25, 9-15)

 

LUBCZA: Cebula (16- punkty), Ćwięka (c, 10), Bańka (22), Strączek (12), Wiktor (4), Soja (3), Ogrodnik (libero I) oraz Nerc (9), Pałka (libero II)

 

sędziowali: Wiesław Semeniuk i Jakub Barć (obaj Sanok)

widzów: 40

podobne wpisy