| Aktualności - Strona Główna | BALS | BALS: “Stary” hit dla Partluka. Union Jack poniósł pierwszą porażkę w sezonie.

Aktualności - Strona GłównaBALS

BALS: “Stary” hit dla Partluka. Union Jack poniósł pierwszą porażkę w sezonie.

Pojedynki Union Jacka i Partluka (wcześniej Izol-Mont) od lat wielu lat były ozdobą ligi i dostarczały wielu emocji, a zespoły często rozstrzygały o podziale medalowych miejsc. Piątkowy “stary hit” nie był już tak porywający. Toczył się w spokojnej atmosferze i tylko w kilku fragmentach kibice obejrzeli grę na poziomie, do którego jedni i drudzy w poprzednich sezonach przyzwyczaili. Ze zwycięstwa 3:1 mógł cieszyć się Partluk, który dzięki temu pozostawił sobie jeszcze cień szans na awans […]

Pojedynki Union Jacka i Partluka (wcześniej Izol-Mont) od lat wielu lat były ozdobą ligi i dostarczały wielu emocji, a zespoły często rozstrzygały o podziale medalowych miejsc. Piątkowy “stary hit” nie był już tak porywający. Toczył się w spokojnej atmosferze i tylko w kilku fragmentach kibice obejrzeli grę na poziomie, do którego jedni i drudzy w poprzednich sezonach przyzwyczaili. Ze zwycięstwa 3:1 mógł cieszyć się Partluk, który dzięki temu pozostawił sobie jeszcze cień szans na awans do play-off. Dla Union Jack’a była to pierwsza porażka w tym sezonie. Bardzo ważne zwycięstwo odniósł Joker Widełka i wyskoczył z miejsca barażowego, spychając tam piątkowego rywala- Royali. Dzięki zwycięstwu nad “Piwoszami” awans do finału II ligi zapewniła sobie Trzciana Puncher.

 

Jako pierwsi na parkiet wyszli zawodnicy z II ligi. Po przeciwnych stronach siatki stanęły zespoły z Trzciany oraz Boguchwały. Zwycięzca tego meczu zapewniał sobie awans do finału, przegrany kończył udział w rozgrywkach. Zespoły grały jednak dosyć spokojnie i nie czuć było szczególnego napięcia. W pierwszym secie nieznacznie prowadzili gracze Puncher. Było nawet 23:20 dla nich, ale dzięki dobrym serwisom “Piwosze” odrobili straty i triumfowali w grze na przewagi. Kolejne partie przebiegały jednak pod dyktando drużyny z Trzciany. Wprawdzie za każdym razem w początkowych akcjach zaliczkę osiągał zespół z Boguchwały, ale Trzciana szybko odrabiała straty i przejmowała inicjatywę. Po stronie tej ekipy była lepsza zagrywka oraz większa siła “ognia” w ataku. Grę dobrze prowadził rozgrywający Jakub Zięba, który dołożył punkty skutecznymi kiwkami oraz serwisem i został wybrany MVP tego spotkania.

NAGŁY ZRYW PIWOSZA Boguchwała – Trzciana PUNCHER  1:3 (26-24, 19-25, 20-25, 16-25) 

MVP: Jakub Zięba (PUNCHER)  

 

Na ważne punkty w bezpośrednim starciu liczyły zespoły Royali oraz Jokera Widełka,bowiem jedni i drudzy walczą o uniknięcie baraży. Dwie pierwsze partie miały bardzo podobny przebieg. Przez całego seta trwała wyrównana walka, a maksymalna różnica jaka dzieliła oba zespoły to trzy punkty. Taka gra doprowadziła do interesujących końcówek. W pierwszym secie ekipa z Widełki zagrała skuteczniej w ataku i triumfowała do 22, a wyróżniającą się postacią był Patryk Wojtyczka. W kolejnej odsłonie rzeszowianie byli bliżej szczęścia, ale Jokera uratował Marek Draus, posyłając serię skutecznych serwisów i kończąc seta przy stanie 25:23. Royale “odgryźli” się w trzeciej partii. W środkowej fazie osiągnęli wysoką zaliczkę i wygrali do 17, a bardzo skuteczny był Arkadiusz Niedbalec. Zespołu z Rzeszowa nie było już jednak stać na więcej. Kolejna odsłona była w jego wykonaniu bardzo słaba i obfitowała w wiele błędów własnych. Joker wygrał do 18, a w całym spotkaniu 3:1. Dzięki trzem punktom minął  piątkowego rywala w tabeli i aktualnie uciekł z miejsca barażowego.

JOKER Widełka – ROYALE Rzeszów 3:1 (25-22, 25-23, 17-25, 25-18) 

MVP: Damian Surowiec (JOKER) 

 

Hitem dnia było starcie dwóch bardzo uznanych marek w Boguchwalskiej Amatorskiej Lidze Siatkówki, które od lat zajmują czołowe lokaty w rozgrywkach. Tegoroczne starcie Partluka z Union Jackiem nie było może aż tak “elektryzujące” jak te z poprzednich lat, które rozstrzygały o losach ligowej rywalizacji. Już od początku zespoły grały dosyć spokojnie, a wręcz sennie. Kilka ładniejszych wymian mieszało się z akcjami, w których dominował chaos i błędy. Union Jack uciekł w końcówce seta, ale przeciwnicy byli bliscy doprowadzenia do remisu. Obronili dwie piłki setowe i dopiero przy trzeciej próbie obrońcom tytułu udało się zakończyć tę odsłonę. Druga partia była zdecydowanie bardziej jednostronna, bowiem Partluk przy serwisach Tworka oraz Kostyry odskoczył na 14:8 i bez kłopotu triumfował do 18. Mecz rozkręcił się dopiero od trzeciego seta. W nim znów wynik oscylował o okolicach remisu, a zespoły zaczęły grać z coraz większą dawką emocji. Ciekawie było w końcówce, bo kibice obejrzeli kilka dłuższych wymian, a piłki setowe mieli jedni i drudzy. Ostatecznie skuteczny blok Kostyry zakończył tę partię i Partluk wygrał 27:25. Punkt za punkt zespoły grały także w w czwartej odsłonie. Dopiero w samej końcówce Partluk raz jeszcze uruchomił blok i ostatecznie triumfował do 22. Dzięki temu przedłużył matematyczne szanse na awans do fazy play-off, ale aby tak się stało musi zostać spełnionych kilka warunków. Union Jack poniósł pierwszą porażkę w tym sezonie.

UNION JACK Rzeszów – PARTLUK Rzeszów 1:3 (25-23, 18-25, 25-27, 22-25) 

MVP: Dominik Kostyra (PARTLUK)  

Aktualne tabele:  I LIGA   i  II LIGA 

 

 

podobne wpisy