| SIATKARZE | Hala AZSu ponownie szczęśliwa dla Lubczy.

SIATKARZE

Hala AZSu ponownie szczęśliwa dla Lubczy.

Nie od dziś wiadomo, że siatkarzom Lubczy dobrze gra się w rzeszowskiej hali przy ul. Hoffmanowej, gdzie swoje mecze rozgrywa zespół AZSu Rzeszów. Nie inaczej było i tym razem. Lubcza odniosła przekonujące zwycięstwo w lokalnych derbach, pokonując sąsiada zza miedzy 3:0. Akademicy nawiązali wyrównaną walkę jedynie w pierwszej, oraz na początku drugiej partii. Do niecodziennej sytuacji doszło właśnie w drugim secie, kiedy to miejscowi od stanu 11:10, stracili 11 oczek z rzędu […]

Nie od dziś wiadomo, że siatkarzom Lubczy dobrze gra się w rzeszowskiej hali przy ul. Hoffmanowej, gdzie swoje mecze rozgrywa zespół AZSu Rzeszów. Nie inaczej było i tym razem. Lubcza odniosła przekonujące zwycięstwo w lokalnych derbach, pokonując sąsiada zza miedzy 3:0. Akademicy nawiązali wyrównaną walkę jedynie w pierwszej, oraz na początku drugiej partii. Do niecodziennej sytuacji doszło właśnie w drugim secie, kiedy to miejscowi od stanu 11:10, stracili 11 oczek z rzędu i w efekcie przegrali do 16.  

 

 

W pierwszych akcjach tego spotkania trwała zacięta walka. Akademicy niemal tradycyjnie derbowy pojedynek rozpoczęli bardzo ambitnie i zaczęli stawiać trudne warunki. Walka punkt za punkt trwała do stanu 11:10, potem na dwa oczka odskoczyli siatkarze z Racławówki.  Goście dobrze czuli się w hali AZSu i często trafiali serwisem.  Pozwoliło to  naszej ekipie jeszcze powiększyć  przewagę i na tablicy widniał wynik 18:14. Trener Rzeszowian Wojciech Bajorek próbował jeszcze ratować sytuację dokonując aż pięciu zmian, ale Lubcza kontrolowała przebieg końcówki i ostatecznie zwyciężyła 25:21.

 

AZS nie rezygnował z walki także na początku drugiej odsłony. Przy serwisach Bartosza Boho, miejscowi odskoczyli na 5:1 i przez pewien czas utrzymywali tą zaliczkę. Lubcza w tym fragmencie miała problemy z przyjęciem, a co za tym idzie także grą w ataku. Gdy na tablicy widniał wynik 11:10 dla Rzeszowa, stała się rzecz niecodzienna.  Siatkarzom z Racławówki udało się zrobić przejście, a wtedy w pole serwisowe powędrował kapitan SST Patryk Masłowski. Zdołał on na tyle „poruszyć” serwisem rywali, że ci zaczęli grać bardzo nerwowo i nieskutecznie. AZS nie mógł uciec z tego ustawienia przez 10 punktów i w efekcie zrobiło się 21:11 dla przyjezdnych!  Jak łatwo przewidzieć, Lubcza bez najmniejszych problemów dowiozła prowadzenie do końca, zwyciężając do 16.

 

Inicjatywa od pierwszych akcji trzeciego seta nadal utrzymywała się po stronie zespołu z Racławówki. Lubcza zdobywała po dwa punkty w serii i w ten sposób budowała swoją przewagę.  Serię silnych serwisów dołożył jeszcze Dawid Róg i zrobiło się 14:10 dla gości. Przez chwilę AZS trzymał dystans do Lubczy, nie tracąc nadziei na odmienieni losów rywalizacji, ale zespół z Racławówki grał w sobotę bardzo pewnie i spokojnie. Akademików na dobre „rozbił” Mateusz Hołobut, który popisał się kapitalnym pojedynczym blokiem na atakującym gości. Po nim na tablicy widniał wynik 22:17 i stało się jasne, że Lubcza tego pojedynku nie przegra. Tak też się stało, bardzo pewna gra w ataku pozwoliła dowieźć prowadzenie do końca. Lubcza wygrała do 20 i mogła cieszyć się z pewnie wywalczonych trzech punktów.

 

Sobotni pojedynek był debiutem w roli pierwszego trenera dla Andrzeja Tereszkiewicza. Lepszego początku asystent Grzegorza Masłowskiego nie mógł sobie chyba wymarzyć, bo prowadzony przez niego zespół spisał się znakomicie. Bardzo ważne, że nasza ekipa zdołała udanie rozpocząć sezon.  Teraz czeka nas bardzo trudne zadanie, bo zespołowi przyjdzie rywalizować w Głogowie Małopolskim z tamtejszą Głogovią. Pierwsze spotkanie na własnym terenie rozegrane zostanie dopiero 8listopada, wówczas gościć będziemy Neobus Niebylec.

 

AZS UR Rzeszów  – LUBCZA Racławówka 0:3 (21-25, 16-25, 20-25)

 

AZS UR: Pszonka, Surmacz, Jemioł, Dobel (c), Boho, Kulasa, Dziadosz (libero) oraz Cisek, Witek, Stokłosa, Pustelak

LUBCZA: Masłowski (c), Kąkol, Róg, Koniuszewski, Hołobut, Ziarnik, Marć (libero) oraz Fedko Trener: Tereszkiewicz

 

Sędziowali: Tomasz Sternal (Dąbrowa Tarnowska) i Piotr Dudek (Żołynia)

Widzów: 50

podobne wpisy