| Aktualności - Strona Główna | SIATKARZE | IV LM: Interesująca walka Lubczy II z Sokołem Sieniawa. Zabrakło „tylko” zwycięstwa.

Aktualności - Strona GłównaSIATKARZE

IV LM: Interesująca walka Lubczy II z Sokołem Sieniawa. Zabrakło „tylko” zwycięstwa.

Siatkarze Lubczy II zagrali jeden z lepszych meczów w tym sezonie, ale nie zdołali odnieść zwycięstwa. Faworyzowany zespół z Sieniawy triumfował w czterech setach, choć gospodarze długo nawiązywali wyrównaną walkę i mieli w tym pojedynku swoje szanse. Szczególnie emocjonująca była druga odsłona, w której ekipa z Racławówki odrobiła w samej końcówce cztery punkty straty i wygrała na przewagi. W dalszej części meczu gracze Sokoła wykorzystali większe doświadczenie i zachowali więcej chłodnej głowy […]

Siatkarze Lubczy II zagrali jeden z lepszych meczów w tym sezonie, ale nie zdołali odnieść zwycięstwa. Faworyzowany zespół z Sieniawy triumfował w czterech setach, choć gospodarze długo nawiązywali wyrównaną walkę i mieli w tym pojedynku swoje szanse. Szczególnie emocjonująca była druga odsłona, w której ekipa z Racławówki odrobiła w samej końcówce cztery punkty straty i wygrała na przewagi. W dalszej części meczu gracze Sokoła wykorzystali większe doświadczenie i zachowali więcej chłodnej głowy w kluczowych akcjach.

 

Od pierwszych akcji premierowej partii delikatną inicjatywę przejęła ekipa z Sieniawy, która zaryzykowała serwisem i prowadziła dwoma oczkami. Zawodnicy Lubczy II  zagrali kilka niezłych akcji i trzymali się blisko rywala. Przeciwnicy nie mogli odskoczyć, bo skutecznie w szeregach gospodarzy spisywali się Gajdek i Kuśnierz. Mimo tego Sokół utrzymywał inicjatywę i również grał bezbłędnie w pierwszej akcji. Kilka razy w atakach z lewego skrzydła zameldowali się Rusin i Kowalik. Ten pierwszy trafił jeszcze serwisem i jego ekipa odskoczyła na 16:11. Miejscowa drużyna na chwilę zmniejszyła dystans do rywala, ale w końcówce popełniła kilka błędów w komunikacji i nie wykorzystała okazji do kontr, za co zapłaciła wysoką cenę i przegrała do 21. Co gorsza w ostatniej akcji tego seta kontuzji doznał podstawowy zawodnik Lubczy II Konrad Witek i nie mógł kontynuować gry.

 

Mimo kłopotów, miejscowy zespół podjął walkę już od początku drugiej odsłony i tym razem to siatkarze z Racławówki prowadzili 4:2. Dzięki dobrej grze w polu serwisowym Sokół odzyskał prowadzenie, a nawet odskoczył na trzy punkty. Lubcza odpowiedziała bardzo szybko, przy odrzucających zagrywkach Żuczka wykorzystała kontry i objęła prowadzenie 12:11. Dalsza część seta była bardzo zacięta, żaden z zespołów nie mógł osiągnąć bezpiecznej zaliczki. Kilka wymian z pewnością mogło się podobać kibicom, a obie ekipy zostawiały na boisku sporo serca. Jako pierwsi odskoczyli gracze z Sieniawy. Wykorzystali oni kontry i prowadzili 23:19. Miejscowa ekipa odrobiła jednak całość strat. Dobre serwisy na stronę rywali posyłał Kloc, a przyjezdni całkowicie się pogubili i zatracili skuteczność w ataku. Mimo tego Sokół jako pierwszy miał setbola- przy stanie 24:23. Zespół z Racławówki się bronił, bo ręka w ataku nie zadrżała Kuśnierzowi i Gajdkowi. W decydującej akcji ten pierwszy ofiarną obroną podbił piłkę do góry, a Dominik Worosz splasował ją za blok i Lubcza II triumfowała 29:27.

 

Trzeci set był decydujący dla losów pojedynku. Nie może dziwić, że przez długi okres żadna z ekip nie chciała odpuścić. Jedni i drudzy grali skoncentrowani w ataku i wynik oscylował w okolicach remisu. Sygnał do ataku dał przyjezdnym Artur Kowalik, który mocnymi serwisami sprawił olbrzymie problemy siatkarzom z Racławówki. Jego ekipa odskoczyła na trzy oczka i przez dłuższy fragment była na prowadzeniu. Dobre zagrywki Worosza sprawiły, że zespoły dzieliła już tylko różnica jednego oczka. Tak aż do stanu 20:19. Dwa kolejne punkty zdobył zespół z Sieniawy. Jeden z nich po rzekomym błędzie podwójnego odbicia. W ten sposób zrobiło się 22:19 i Sokół mógł spokojnie rozegrać końcówkę. Ostatecznie ekipa Marka Samolewicza triumfowała do 22, a decydującą piłkę atakiem z lewego skrzydła po ciasnym skosie wykończył Grzegorz Rusin.

 

Bardzo wyrównana walka trwała także na początku czwartej partii. W pierwszym fragmenci seta ekipy grały punkt za punkt, dopiero później zespół z Sieniawy odskoczył na 10:7. Decydujące po raz kolejny okazały się zagrywki Kowalika. Z czasem ekipa z Sieniawy zwiększała prowadzenie. W drugiej części seta gra gospodarzy całkowicie się rozsypała. Zawodnicy Lubczy II mieli problem ze sforsowaniem bloku rywali, w którym brylowali Groszek i Ziemba. W końcówce miejscowi gracze stracili aż pięć oczek z rzędu i ostatecznie przegrali do 16.

 

Mimo niezłej postawy gracze z Racławówki zostali bez choćby jednego meczowego punktu. Z tego spotkania można jednak wyciągnąć kilka pozytywnych wniosków i wierzymy, że nasz zespół po serii meczów z czołówką ligi, w drugiej części tej rundy przełamie złą passę i podejmie walkę z pozostałymi rywalami. Najbliższe starcie nasza ekipa rozegra w Czudcu.

 

LUBCZA II Racławówka – SOKÓŁ Sieniawa 1:3 (21-25, 29-27, 22-25, 16-25)

 

LUBCZA II: Kuśnierz (11- punkty), Dziedzic (c, 4), Witek (4), Gajdek (18), Chmiel (1), Żuczek (2), Rutkowski (libero I) oraz Rejment J. (6), Kloc (6), Worosz D. (10), Łabaj, trenerzy Patyk Masłowski i Mateusz Hołobut 

SOKÓŁ: Sobala (c), Kowalik, Ziemba, Groszek, Rusin, Nowak, Paszko S. (libero I) oraz Paszko M., trener: Marek Samolewicz  

 

sędziowali: Tomasz Napieralski (Rakszawa) i Justyna Gąbka-Pachlińska (Mielec)

widzów: 40

podobne wpisy