| BALS | IX Edycja BALS- podsumowanie.

BALS

IX Edycja BALS- podsumowanie.

Już po raz dziewiąty od października do kwietnia emocjonowaliśmy się rozgrywkami Boguchwalskiej Amatorskiej Ligi Siatkówki. Miniony sezon w niczym nie odstawał od poprzednich i był równie ciekawy, a może nawet jeszcze ciekawszy, bo zespoły prezentowały bardzo wyrównany poziom i niemal do ostatniej kolejki trwała walka o miejsca na podium oraz o utrzymanie. Zacięta rywalizacja toczyła się także w II lidze, gdzie kilka silnych zespołów do końca „licytowało” się o awans. Na koniec w pierwszej […]

Już po raz dziewiąty od października do kwietnia emocjonowaliśmy się rozgrywkami Boguchwalskiej Amatorskiej Ligi Siatkówki. Miniony sezon w niczym nie odstawał od poprzednich i był równie ciekawy, a może nawet jeszcze ciekawszy, bo zespoły prezentowały bardzo wyrównany poziom i niemal do ostatniej kolejki trwała walka o miejsca na podium oraz o utrzymanie. Zacięta rywalizacja toczyła się także w II lidze, gdzie kilka silnych zespołów do końca „licytowało” się o awans. Na koniec w pierwszej lidze z obrony tytułu cieszyła się ekipa Strumyka Wola Zgłobieńska, a z awansu w drugiej lidze siatkarze rzeszowskiego Uniwersytetu. Przychodzi czas podsumowań tej edycji, bo już 31 maja rozegrany zostanie tradycyjny finał i rozdane zostaną nagrody.  Z tej okazji pragniemy krótko podsumować tegoroczną rywalizację, powołać Reprezentację Ligi na finał oraz ogłosić MVP obu lig.

w zeszłym roku Reprezentacja Ligi pokonała Strumyka 2:1. Czy Mistrz zrewanżuje się tym razem?  

 

  

Obrońca tytułu wykorzystał jedną pomyłkę

Mistrza BALSu poznaliśmy w tym roku wyjątkowo szybko, bo już w ostatni dzień lutego. Nie oznacza to jednak, że rywalizacja była jednostronna, bo wcale tak nie było. Już w pierwszej kolejce rozegrane zostało starcie, które przez długi okres kształtowało tabelę. Zaborowski Czudec pokonał mistrza z poprzedniego sezonu- Strumyka Wola Zglobieńska i tym samym wyrósł na jednego z głównych faworytów. Obrońcy tytułu z meczu na mecz grali jednak coraz lepiej,  zaczęli wygrywać wszystkie pojedynki, ale Zaborowski tracił maksymalnie po jednym punkcie i nie chciał oddać fotelu lidera.  Siatkarze z Czudca pomylili się tylko raz. Przegrali 3:2 z zajmującym ostatnie miejsce Pebisem, który tym meczem odmienił swoje oblicze i rozpoczął marsz po utrzymanie. Dla Zaborowskiego był to jednak potężny cios. Tą pomyłkę bezlitośnie wykorzystali siatkarze z Woli Zgłobieńskiej i w ostatnim swoim meczu, który rozegrali już 28 lutego, pokonali w dobrym stylu SZiK Boguchwała 3:0, tym samym zapewniając sobie drugi z rzędu, a czwarty w historii tytuł mistrzowski.

 

Zostały dwa miejsca na podium

Mistrz był już znany, ale emocje w lidze wcale się nie skończyły i marzec w BALSie zapowiadał się szalenie ciekawie. Do wywalczenia pozostały dwa miejsca na podium, na które apetyt miało aż cztery zespoły. Najszybciej z tej rywalizacji wypadła Lubcza. Po raz kolejny w roli „eliminatora” wystąpił Pebis, który najpierw „okradł” Zaborowskiego z mistrzostwa, a potem pozbawił siatkarzy z Racławówki szans na podium, pokonując ich 3:2. Resztki szans na trzecie miejsce do końca marca zachowali Royale. Ten doświadczony zespół rozgrywał świetny sezon, ale po rewelacyjnym początku, z czasem nieco zgasł. Swoje szanse Rzeszowianie przekreślili pojedynkiem z Zaborowskim, który przegrali 1:3, z kolei dla zwycięzców oznaczało to zapewnienie sobie drugiego miejsca. Korzystne wyniki sprawiły, że najniższy stopień bez konieczności zwycięstwa w ostatnim pojedynku, przypadł Iskrze Rzeszów, co trzeba uznać za sukces jak na beniaminka.

 

Walka o utrzymanie do ostatniej piłki

Pozostałe pięć ekip walczyło o utrzymanie i tam dopiero się działo…  Jeszcze w połowie rozgrywek murowanym kandydatem do spadku był Pebis, który miał na koncie zaledwie jeden punkt, a w dodatku zespół opuścił lider Marek Żyłka. Zmiany w składzie i pamiętny, wygrany pojedynek z Zaborowskim odmieniły wszystko. Pojawienie się w zespole m.in. Mateusza Brylińskiego obudziło ducha zespołu. Pebis zaczął pokonywać kolejnych rywali,  na koniec jeszcze do gry powrócił Żyłka i to on poprowadził ekipę to arcyważnych zwycięstw w starciach z Boguchwałą i Butami Jana, które w efekcie dały utrzymanie. Dosyć szybko z trudnej sytuacji wybrnęły dwa doświadczone, rzeszowskie zespoły- Izol-Mont i Union Jack. Losy utrzymania rozstrzygnęły się w niesamowicie dramatyczny sposób, bo dopiero w ostatnim meczu, a w zasadzie w ostatniej piłce piątego seta. Rozstrzygający był pojedynek Union Jacka i Butów Jana. Wygrana za trzy dawała Butom Jana utrzymanie, wygrana za dwa baraże, a reszta wyników spadek. Przy stanie 14:13 w tie breaku, posłana z zagrywki przez gracza Union Jacku piłka długo leciała i spadła tuż za plecy rywali, ale kilka centymetrów na aucie. Tym samym ButyJana zajęły dziewiąte miejsce i zyskały prawo gry w barażach, a z ligą pożegnał się absolutnie sensacyjnie team z Boguchwały, czyli ubiegłoroczny wicemistrz, który jeszcze w połowie sezonu miał na koncie 9 punktów i szanse na górną połowę tabeli. Różnicę, między dziesiątym a dziewiątym miejscem stanowił bilans setów! Po raz pierwszy w historii, z ligą pożegnał się zespół mający aż tak dużo punktów. To najlepiej obrazuje,  jak wyrównany był to sezon!

 

Akademicy najlepsi

W tegorocznym sezonie drugiej ligi spotkały się aż cztery zespoły, z których każdy miał ambicje i predyspozycje aby wywalczyć awans do I ligi. Los chciał, że w jednej grupie spotkały się GKS Lubenia i Galaktyczni, w drugiej zaś Ziber Taxi i Uniwersytet. Wszystkie te zespoły dosyć pewnie zwyciężały swoje pojedynki, zatem o awansie z grupy rozstrzygały ich bezpośrednie pojedynki. Oba były ciekawe i emocjonujące.  Lubenia do zwycięstwa potrzebowała tie-breaka, Uniwersytet zwyciężył w czterech setach. Silne Ziber Taxi i spadkowicz Galaktyczni zostali zatem z niczym. Akademicy zrobili za to kolejny krok i pokonując w zaciętym finale Lubenię, awansowali do I ligi, rywalom zaś pozostał mecz barażowy. W nim Lubenia znów rozegrała tie-break i znów go przegrała, zatem do awansu dwukrotnie zabrakło im kilku piłek.  Pozostałe ekipy w obu grupach prezentowały podobny do siebie poziom. Drużyny często dzieliły się punktami i tasowały w tabeli, a w większości pojedynków trudno było wskazać faworytów. Nie wszystkie ekipy osiągnęły jeszcze wysoki poziom, ale z roku na rok wszystkie się rozwijają i robią krok do przodu, grając coraz bardziej poważną siatkówkę, a najważniejsze jest to, że zgodnie z ideą lig amatorskich, czerpią z tego bardzo dużą radość.

 

Zabawa w MVP

Po raz pierwszy w historii rozgrywek podjęliśmy się zabawy w wybieranie MVP. Nasi wysłannicy na każdym meczu wybierali wyróżniających się zawodników. Oczywiście były to wybory uznaniowe, a często trudno było wskazać takowego siatkarza. Niemniej jednak był to chyba dodatkowy smaczek rozgrywek i dodatkowa mobilizacja dla zawodników. Posłużyła ona nam również do wyboru najlepszych zawodników I i II ligi. Zliczając ilość wyborów na MVP,  wyłoniliśmy zwycięzców. I tak tytuł MVP I Ligi trafi w ręce Jakuba Adamczyka z Lubczy, który czterokrotnie wskazywany był na najlepszego gracza swojego zespołu w zwycięskim meczu. Tyle samo wyróżnień ma MVP II Ligi- Florian Sikora ze Startu Lubenia. Swoje statuetki odbiorą oni podczas zakończenia 31 maja.

 

Finał Ligi.

31 maja na hali w Kielanówce rozegrany zostanie tradycyjny finał ligi, w którym zmierzą się mistrz- Strumyk Wola Zgłobieńska, z Reprezentacją Ligi. Powołaliśmy ją podobnie jak w poprzednich latach, wybierając po dwóch siatkarzy z drużyn, które zajęły odpowiednio miejsca od drugiego do ósmego. Oczywiście musieliśmy także zachować równowagę na pozycjach, zatem nie dla wszystkich wiodących graczy starczyło miejsca. Skład Reprezentacji rysuje się następująco:

 

Rozgrywający: Bartosz Buda (Zaborowski) i  Matusz Bieńkowski (Pebis)

Atakujący: Tomasz Łuszczki (Izol-Mont) i Arkadiusz Pyza (Union Jack)

Środkowi: Jakub Kulasa (Iskra), Andrzej Zawadzki (Lubcza), Mateusz Bryliński (Pebis),  Mariusz Wilczyński (Union Jack)

Przyjmujący: Jakub Adamczyk (Lubcza), Gabriel Bobula (Royale), Przemysław Krawczak (Iskra), Witold Łojek (Zaborowski)

Libero: Katarzyna Sondej (Izol-Mont), Dominik Dworzański (Royale)

 

Prosimy zawodników o potwierdzenie przybycia na mecz do środy 28 maja na adres mailowy sst_lubcza@wp.pl  a kierowników i członków drużyn o przekazanie kolegom informacji, gdyby takowa do nich nie dotarła, gdyż nie dysponujemy kontaktem do każdego.

 

Plan Finałów 31 maja hala w Kielanówce

11:30 mecz pokazowy siatkarek Lubczy

12:30 mecz pokazowy siatkarzy Lubczy

14:00 wręczenie nagród (medaliści pierwszej ligi, mistrz II ligi, nagrody indywidualne)

14:15 Finał Ligi:  Strumyk Wola Zgłobieńska – Reprezentacja Ligi

    

podobne wpisy