| SIATKARZE | Kapitalny spektakl w pięciu aktach zakończony happy-endem!

SIATKARZE

Kapitalny spektakl w pięciu aktach zakończony happy-endem!

Wielkie emocje, prawdziwe siatkarskie wymiany, dramatyczne zwroty akcji i piękny, pięcio-setowy bój. Hit XVII kolejki trzeciej ligi mężczyzn nie zawiódł oczekiwań. Ponad setka kibiców obejrzała kapitalny spektakl, który zakończył się wygraną 3:2 Lubczy. W Niechobrzu pozostały zatem dwa oczka, jednak nasza ekipa miała szansę na komplet punktów. Prowadziła już 2:0 i 22:17, jednak zespół z Rakszawy zdołał odwrócić losy seta, a potem doprowadził do tie-breaka. Dzięki […]

Wielkie emocje, prawdziwe siatkarskie wymiany, dramatyczne zwroty akcji i piękny, pięcio-setowy bój. Hit XVII kolejki trzeciej ligi mężczyzn nie zawiódł oczekiwań. Ponad setka kibiców obejrzała kapitalny spektakl, który zakończył się wygraną 3:2 Lubczy. W Niechobrzu pozostały zatem dwa oczka, jednak nasza ekipa miała szansę na komplet punktów. Prowadziła już 2:0 i 22:17, jednak zespół z Rakszawy zdołał odwrócić losy seta, a potem doprowadził do tie-breaka. Dzięki temu zwycięstwu drużyna z Racławówki ma spore szanse aby zająć drugie miejsce na koniec rozgrywek i rozgrywać jeden z dwóch turniejów finałowych na własnym terenie.

atakuje Mirosław Sowa (Anilana), blokują Przemek Fedko i Staszek Kuśnierz (Lubcza)

 

 

To spotkanie rozpoczęło się bardzo udanie dla zespołu gospodarzy. As serwisowy Mateusza Masłowskiego i skuteczne ataki Przemka Fedko dały Lubczy prowadzenie 6:3. Siatkarze z Rakszawy zaczęli dobrze pracować blokiem i doprowadzili do remisu po 7. Lubcza była jednak tego dnia kapitalnie dysponowana w polu serwisowym. Najpierw asa posłał Staszek Kuśnierz i zrobiło się 11:8, a potem kolejne dwa punkty z zagrywki dołożył M. Masłowski i na tablicy widniał wynik 14:9 dla miejscowych. Anilana nadal miała gigantyczne problemy z przyjęciem i po chwili przewaga Lubczy wynosiła już sześć oczek. Rakszawa nie chcąc wypuścić tej partii z rąk zaryzykowała zagrywką i zmniejszyła straty o połowę. Gospodarze odpowiedzieli tym samym. Dwukrotnie zagrywką zapunktował Maciek Świst i miejscowi odbudowali przewagę- 22:16. Rakszawa próbowała nawiązać walkę do końca, ale przy stanie 24:20 nasz zespół miał pierwszą piłkę setową, a wygraną do 21 przypieczętował atakiem po rękach blokujących lider zespołu Przemek Fedko.

 

Druga odsłona była już prawdziwym popisem Lubczy w polu serwisowym. Już od początku rywali atomowymi serwisami „częstował” kapitalnie dziś dysponowany Mateusz Masłowski, a Maciek Świst pewnie wykorzystywał nadarzające się kontry i było 6:2. Zaraz potem trzy razy z zagrywki „huknął” Przemek Fedko i piłka odbijając się od rywali trafiała w sufit. Ku uciesze miejscowej publiczności zrobiło się 12:5. Przyjezdni jeszcze nie zdołali odetchnąć po tej serii, a swoje działo „odpalił” Staszek Kuśnierz i przewaga miejscowych wzrosła do ośmiu oczek. Kompletnie rozstrzelana serwisem drużyna z Rakszawy nie mogła skończyć praktycznie żadnego ataku. Swoją cegiełkę na zagrywce dołożył jeszcze Piotrek Puskarz i po jego dwóch punktowychserwisach zrobiło się 23:11! W efekcie przyjezdni ugrali zaledwie 13 oczek.

 

Anilana nie poddała się po tym pogromie i już od pierwszych piłek trzeciej partii pokazywała, że będzie walczyć o pozostanie w meczu. Dobre serwisy Bartosza Boho nieco odrzuciły Lubczę od siatki, a ze środka pewnie atakował Piotr Babiarz i goście prowadzili 8:5. Nasza ekipa także odpowiedziała atakami z krótkiej. Kilka z rzędu skutecznych zbić Kuby Kąkola pozwoliło doprowadzić do remisu po 11, a nasz środkowy dołożył jeszcze asa i Lubcza wyszła na jednopunktowe prowadzenie. Od tego czasu licznie przybyła publiczność oglądała walkę punkt za punkt, jednak poziom obniżyła seria zepsutych serwisów z obu stron. Lubcza odjechała na dwa punkty, gdy kapitalną obroną popisał się M. Masłowski, który w dodatku wykończył jeszcze kontrę. Świetnie dziś dysponowany 16-latek dołożył asa serwisowego, a w kolejnej akcji kontrę zakończył Michał Kazała i zrobiło się 22:17. Wydawało się, że gospodarze są na najlepszej drodze do końcowego triumfu. Wtedy jednak w pole zagrywki powędrował Piotr Babiarz. Odrzucił on Lubczę od siatki, a w bloku szalał środkowy Michał Makowiec. Lubcza nie zdobyła już w tym secie żadnego punktu, a bohater gości P. Babiarz zakończył go asem serwisowym!

 

Świadomość , że szczęście było już tak blisko, negatywnie wpłynęła na nasz zespół. Zaczęliśmy bardzo nerwowo, od kilku niedokładnych akcji. Po kilku długich, ciekawych, choć nieco szarpanych wymianach Anilana zdołała odskoczyć na 13:9. Przyjezdni zaczęli znacznie lepiej przyjmować, co pozwoliło im zwiększyć skuteczność w atakach ze skrzydeł. Na środku pewnie akcje wykańczał M. Makowiec i ekipa z Rakszawy utrzymywała trzypunktowe prowadzenie. Udało nam się zbliżyć na dwa oczka, jednak w kolejnej akcji Lubcza w prosty sposób zaprzepaściła szansę na kontrę, a wściekły Kuba Kąkol uderzył piłką o ziemię i otrzymał żółtą kartkę. Zrobiło się 19:15. Mimo ambitnej walki do końca nie udało się już wyszarpać tej partii, a wygraną gości do 23 przypieczętował atak Michała Makowca z krótkiej.

 

To znakomite spotkanie miał więc rozstrzygać tie-break. Nikt nie chciał odpuścić, od samego początku trwała kapitalna walka punkt za punkt. Obaj rozgrywający bardzo często posyłali piłki do swoich środkowych, a ci bez mrugnięcia okiem wykańczali wszystkie akcje. Po błędzie w ataku ekipy gości, Lubczy udało się uzyskać pierwszą skromną zaliczkę- 6:4. Po czasie dla trenera Pawła Przybyło, Przemek Fedko posłał asa serwisowego i na zmianę stron podopieczni Grzegorza Masłowskiego schodzili prowadząc 8:5. Siatkarze z Racławówki złapali wiatr w żagle. Kapitalnie bronił Mateusz Pociask, a ze skrzydeł dobrze atakowali dwaj liderzy naszego zespołu w tym spotkaniu- M. Masłowski i P. Fedko. Ten drugi dołożył jeszcze efektowny blok do spółki z Kubą Kąkolem i miejscowi prowadzili 11:7. Do końca Lubcza grała już bardzo dobrze i ku uciesze miejscowej publiczności zwyciężyła 15:9, a w całym meczu, po równo dwugodzinnym boju 3 do 2.

 

To był prawdziwy horror, mecz na szczycie, w którym nie brakowało niczego. Po  pięknej walce ze zwycięstwa cieszyła się Lubcza. Radość była ogromna, ale trudno się dziwić. Przed ostatnią kolejką drużyna z Racławówki ma jeden punkt przewagi nad trzecią Anilaną i jeśli w jakimkolwiek stosunku zwycięży za tydzień w Głogowie, to jeden z dwóch turniejów finałowych III ligi rozegranie zostanie w Niechobrzu, najprawdopodobniej w dniach 8-10 marca. Była by to piękna siatkarska uczta na zwieńczenie debiutanckiego sezonu w III lidze, nie można jednak zlekceważyć ekipy Głogovii.  Za dzisiejszy spektakl należy podziękować i bić brawo obu ekipom.

 

LUBCZA Racławówka – TKF ITS ANILANA Rakszawa 3:2 (25-21, 25-13, 22-25, 23-25, 15-9)

 

LUBCZA: Masłowski P. (c, 3-punkty), Kazała (7), Kuśnierz (5),  Fedko (22), Masłowski M. (20), Kąkol (13), Pociask (libero I) oraz Świst (11), Puskarz (6), Szalacha (4), Niedzielski (1), Włodyga (libero II)

ANILANA: Koziarz (c), Winiarski, Makowiec, Babiarz, Sowa, Kozłowski, Bilski (libero I) oraz Wilczek, Kania, Boho, Ziarnik, Szydło (libero II)

 

Sędziowali: Maciej Domaradzki  (Iwonicz Zdrój) i Leszek Kapłon (Rzeszów)

Widzów: 120

 

atakuje Bartosz Boho (Anilana), w bloku Staszek Kuśnierz i Rafał Niedzielski (Lubcza)

podobne wpisy