| BALS | Lider wytrzymał kolejną próbę, Lubenia przegrała z Lubczą w 37 minut!

BALS

Lider wytrzymał kolejną próbę, Lubenia przegrała z Lubczą w 37 minut!

Kolejną próbę wytrzymał lider tabeli, który przetrwał napór ambitnie grających Polskich Ubezpieczeń i mimo wysokiej porażki w pierwszej partii, zdołał zwyciężyć w trzech kolejnych i po ciekawym widowisku zanotował ósmą wygraną w sezonie. Z tego wyniku ucieszył się Uniwersytet Rzeszowski, który powrócił do gry o czwórkę i wszystko rozstrzygnie się w bezpośrednim meczu z Polskimi Ubezpieczeniami. Awans do play-offów zapewniły sobie w piątek drużyny Union Jacka i Izol-Montu, które w trzech setach pokonywały […]

Kolejną próbę wytrzymał lider tabeli, który przetrwał napór ambitnie grających Polskich Ubezpieczeń i mimo wysokiej porażki w pierwszej partii, zdołał zwyciężyć w trzech kolejnych i po ciekawym widowisku zanotował ósmą wygraną w sezonie. Z tego wyniku ucieszył się Uniwersytet Rzeszowski, który powrócił do gry o czwórkę i wszystko rozstrzygnie się w bezpośrednim meczu z Polskimi Ubezpieczeniami. Awans do play-offów zapewniły sobie w piątek drużyny Union Jacka i Izol-Montu, które w trzech setach pokonywały kolejno Pebis i Galaktycznych. Kolejnej bardzo wysokiej porażki doznała ekipa z Lubenii, której pojedynek z Lubczą trwał dokładnie 37 minut! W ciekawie zapowiadającym się pojedynku II ligi, Geronimo uporało się z młodym zespołem z Czudca i zachowało cień szansy na awans do finału.

 

Rywalizacja na Sali w Racławówce zapowiadała się w piątek bardzo ciekawie. W pierwszym starciu walczący o awans do finałów Uniwersytet, podejmował Royali. Już od pierwszych piłek Akademicy osiągnęli kilka oczek zaliczki, głównie dzięki dobrej grze zagrywką. Przez całego seta Royale nie mogli zbliżyć się do rywala i mieli problem ze skutecznością w ataku, w efekcie czego przegrali do 18. Zdecydowanie lepiej ten doświadczony zespół poczynał sobie w drugiej odsłonie. Do połowy seta Royale byli na skromnym, dwupunktowym prowadzeniu. Później  przegrali jednak kilka dłuższych wymian, a Uniwersytet dobrze grał blokiem i zdołał zwyciężyć 25:20. W trzeciej odsłonie Royale walki już nie podjęli, skuteczny w ataku i na zagrywce był Jakub Bartak, a dobre zawody cały czas rozgrywał środkowy Paweł Ludwin. Akademicki zespół wygraną do 15 przypieczętował zdobycie trzech punktów i mógł ze względnym spokojem oczekiwać starć walczących z nim o czwórkę zespołów Izol- Montu i  Polskich Ubezpieczeń.

UNIWERSYTET Rzeszowski – ROYALE Rzeszów 3:0 (25-18, 25-20, 25-15)

MVP: Jakub Bartak (UNIWERSYTET)

 

Izol-Mont zaprezentował się w drugim pojedynku w Racławówce i był faworytem meczu z Galaktycznymi. Ci jednak  podbudowali się  ostatnią wygraną i wcale nie zamierzali łatwo oddać tego meczu. Dla tego też dwa pierwsze sety były bardzo wyrównane i w zasadzie mogły zakończyć się odwrotnym wynikiem. W inauguracyjnej odsłonie niemal cały czas trwała walka punkt  za punkt, nikt nie mógł odskoczyć na choćby trzy oczka. Izol-Mont miał w swoich szeregach bardzo dobrze dysponowanego Dominika Kostyre i to on był główną „armatą” w ataku. W końcówce wspomógł go jeszcze Tomek Łuszczki i to pozwoliło zwyciężyć 25:23. Drugą partię znacznie lepiej rozpoczęli Galaktyczni. Bardzo skuteczna gra atakującego Bogdana Trawki pozwoliła im zbudować pokaźną przewagę.  Na tablicy widniał nawet wynik 16:9, ale z czasem Izol-Mont dzięki dobrej grze w polu zagrywki, wziął się do odrabiania strat. Galaktyczni pod presją uciekającej zaliczki, zaczęli grać nerwowo. Mimo tego to oni jako pierwsi mieli setbola, ale  przeciwnicy wykorzystali kontrę po pięknej obronie T. Łuszczki. Doszło do nerwowej końcówki granej na przewagi. Ręka drżała obu zespołom, które psuły większość zagrywek. Więcej zimnej krwi ostatecznie zachowali jednak zawodnicy Izol-Montu i po zwycięstwie 32:30, objęli w meczu prowadzenie 2:0. Galaktyczni zbyt długo rozpamiętywali przegranego trochę na własne życzenie seta i w efekcie w kolejnej odsłonie zostali całkowicie rozbici, przegrywając 25:14.

IZOL-MONT Rzeszów – GALAKTYCZNI Rzeszów 3:0 (25-23, 32-30, 25-14)

MVP: Dominik Kostyra (IZOL-MONT)

 

Z kręgu drużyn walczących o awans do czwórki pozostały jeszcze Polskie Ubezpieczenia, które miały najtrudniejsze zadanie, bo w hicie kolejki podejmowały  pewnego już udziału w finałach lidera z Woli Zgłobieńskiej. Rzeszowski zespół rozpoczął to spotkanie bardzo efektownie. Od początku wywierał na Strumyku sporą presję zagrywką. W dodatku nie do zatrzymania był atakujący Polskich Ubezpieczeń Przemysław Krawczak, która zbijał z niemal 100% skutecznością. W efekcie jego drużyna rozgromiła lidera i obrońcę tytułu 25 do 15! W drugim secie Strumyk nieco opanował sytuację i od początku przejął inicjatywę. Miał ją jeszcze kilkakrotnie, ale Rzeszowianie raz po raz odrabiali straty. W końcówce dobrze zagrali lewoskrzydłowi Strumyka T. Włodyga i M. Pomianek, a wygraną w stosunku 25:23 zapewnił efektowny blok Dominika Worosza. W trzecim i czwartym secie nie było już większych emocji. Mecz od początku mógł się podobać i dopiero pod koniec czwartego seta tempo znacząco spadło, a to przez wysoką zaliczkę jaką miał zespół z Woli Zgłobieńskiej. Dobre spotkanie w ataku i bloku rozegrali środkowi tej ekipy Staszek Kuśnierz i Tomasz Żuczek. Ostatecznie w trzecim i czwartym secie Strumyk triumfował dwukrotnie do 16 i odniósł ósmą wygraną w tym sezonie. Polskim Ubezpieczeniom pozostaje jeszcze walka o czwórkę w bezpośrednim meczu z Uniwersytetem.

POLSKIE UBEZPIECZENIA Rzeszów – STRUMYK Wola Zgłobieńska 1:3 (25-15, 23-25, 16-25, 16-25)

MVP: Staszek Kuśnierz (STRUMYK)

 

W Lutoryżu odbyły się dwa pozostałe mecze ósmej kolejki I ligi. W pierwszym z nich spotkały się dwa zamykające tabelę zespoły, które dotychczas nie zdobyły nawet jednego punktu. Ktoś te oczka musiał w końcu zdobyć. Pomimo wysokiej stawki i możliwości uniknięcia bezpośredniego spadku, spotkanie nie było ciekawe ani emocjonujące.  Dużo lepsza okazała się Lubcza, która kontrolowała przebieg wszystkich trzech setów. Od początku do końca utrzymywała w nich bardzo wysoką przewagę. Jedynie w początkowej fazie trzeciej partii GKS Start próbował nawiązać bardziej wyrównaną walkę, ale sił i możliwości starczyło tylko na kilka piłek. Potem znów odskoczyła drużyna z Racławówki i wygrała do 13.

GKS START Lubenia – LUBCZA Racławówka 0:3 (12-25, 15-25, 13-25)

MVP: Eryk Czajka (LUBCZA)

 

Dużo ciekawiej było w meczu Union Jack’a z Pebisem, mimo iż oba zespoły miały problemy kadrowe. Ten drugi zespół przystąpił do meczu w piątkę i w pierwszym secie brak jednego zawodnika był bardzo widoczny. Mimo kilku zaciętych akcji, Union Jack kontrolował przebieg gry i zwyciężył pewnie, do 15. Wyrównane były za to drugi i trzeci set,  w których można było zobaczyć wiele obron i długich wymian. Pebis próbował ambitnie walczyć z faworyzowanym rywalem. W drugim secie przegrał jednak do 22. W trzecim, przez niemal całego seta prowadził dwoma/ trzema punktami, a przewagę wypracował silną zagrywką Daniel Ziemba.  W końcówce rywale zdołali jednak odrobić straty i ostatecznie przechylić szalę zwycięstwa na własną korzyść. Union Jack zapisał ważne trzy punkty na swoim koncie, ale kosztowało go to sporo sił.

PEBIS Rzeszów – UNION JACK Rzeszów 0:3 (15-25, 22-25, 22-25)

MVP:  Bartłomiej Skowron (UNION JACK)

 

Stawkę uzupełnił mecz II ligi, w którym młodziutki zespół Prosportu Czudec, podejmował dużo bardziej doświadczone Geronimo. W pierwszym secie dobrze kierowani przez rozgrywającego Jakuba Rykałę siatkarze z Czudca utrzymywali kilkupunktową przewagę, w czym dopomogli im zawodnicy z Rzeszowa, psując olbrzymią ilość zagrywek. W kolejnej odsłonie Geronimo zdecydowanie zmniejszyło ilość błędów w polu serwisowym, a w ataku bardzo skuteczni byli Mirosław Sowa i Bartosz Dzik i tym razem to ten zespół wygrał do 20, choć przeciwnicy do samego końca walczyli o wygraną, która zapewniła by im już jeden meczowy punkt. W następnych dwóch setach doświadczenie wzięło górę, a z młodych zawodników z Czudca zeszło powietrze. Obie odsłony zakończyły się wysokimi wygranymi Rzeszowian, kolejno do 15 i 17.

PROSPORT MARAMX Czudec – GERONIMO Rzeszów 1:3 (25-20, 20-25, 15-25, 17-25)

MVP: Mirosław Sowa (GERONIMO) 

 

 

podobne wpisy