| SIATKARZE | Lubcza zmazała plamę.

SIATKARZE

Lubcza zmazała plamę.

Tylko tydzień czasu potrzebowali siatkarze Lubczy aby zrehabilitować się za porażkę we własnej hali. Zespół Grzegorza Masłowskiego wywalczył komplet punktów na trudnym terenie w Jaśle. „Cieszymy się z wygranej za trzy punkty, bo zespół MOSiRu dużo lepiej prezentuje się we własnej hali”– podsumowywał kapitan Patryk Masłowski.     Przystąpiliśmy do tego meczu bez Kuby Bożka i Michała Pomianka, za to trener Masłowski spróbował wariantu gry na dwóch libero. Rolę tą pełnił tradycyjnie […]

Tylko tydzień czasu potrzebowali siatkarze Lubczy aby zrehabilitować się za porażkę we własnej hali. Zespół Grzegorza Masłowskiego wywalczył komplet punktów na trudnym terenie w Jaśle. „Cieszymy się z wygranej za trzy punkty, bo zespół MOSiRu dużo lepiej prezentuje się we własnej hali”– podsumowywał kapitan Patryk Masłowski. 

 

 Przystąpiliśmy do tego meczu bez Kuby Bożka i Michała Pomianka, za to trener Masłowski spróbował wariantu gry na dwóch libero. Rolę tą pełnił tradycyjnie Mateusz Pociask, a po raz pierwszy w naszym klubie libero  Gimnazjalnych Mistrzów Świata- Mateusz Masłowski. Spotkanie rozpoczęło się od wysokiej przewagi Lubczy. Nasz team odskoczył na pięć, sześć punktów i kontrolował przebieg seta. Zespół grał bardzo równo, nie zawodziły praktycznie żadne opcje w ataku. W efekcie goście zwyciężyli 25: 17. 

 

W drugiej partii jasielski zespół zerwał się do walki. Siatkarze MOSiRu chcieli jak najlepiej zaprezentować się własnej publiczności. Miejscowi zaczęli grać lepiej zagrywką i w secie trwała bardzo wyrównana walka. W środkowej strefie seta na tablicy widniał wynik po 15. Później jednak Jaślanie odskoczyli na trzy oczka i zwyciężyli do 21. 

 

Przełomowym dla losów meczu okazał się być set 3. Żaden z zespołów nie chciał oddać kontroli nad spotkaniem przeciwnikowi, bo mogło to kosztować utratę meczowego punktu. Rywalizacja przebiegała ze zmiennym szczęściem. Gra zespołów falowała, raz na prowadzeniu byli jedni, raz drudzy. Więcej chłodnej głowy w końcówce zachował jednak bardziej doświadczony team z Racławówki, dzięki czemu wygrał 25:22. 

 

W czwartej partii ekipa Grzegorza Masłowskiego nie miała już żadnych problemów z rywalem. Jasielscy siatkarze chyba mieli jeszcze w głowach przegraną końcówkę poprzedniego seta. Przyjezdni grali bardzo dobrze i szybko odskoczyli na 10 oczek. Nie mający już nic do stracenia team MOSiRu zerwał się do walki, zniwelował część strat, ale było już za późno aby doścignąć Lubczę. 25 do 17 i 3 do 1 w całym spotkaniu. 

 

Siatkarze Lubczy nie pozwolili sobie na dłuższy dołek formy. Szybko podnieśli się po zeszłotygodniowej porażce i zainkasowali ważne trzy punkty, które wywindują ich w górę tabeli. Za tydzień do Niechobrza przyjedzie Neobus Niebylec, już teraz zapraszamy kibiców w sobotę na godzinę 17.

 

 

MOSiR Jasło – LUBCZA Racławówka 1:3 (17-25, 25-21, 22-25, 17-25)

 

LUBCZA: Masłowski P. (c), Fedko, Puskarz, Kasprzyk, Kąkol, Kazała, Masłowski M. (libero I) oraz Szalacha, Świst, Kuśnierz, Pociask (libero II)

 

sędziowali: Rafał Pragłowski i Katarzyna Szydło (Dębica)

 

widzów: 60  

podobne wpisy