| SIATKARZE | Mecz dwóch zawodników. Trzy punkty zostały w Niechobrzu.

SIATKARZE

Mecz dwóch zawodników. Trzy punkty zostały w Niechobrzu.

To był pojedynek dwóch młodych zawodników- Mateusza Hołobuta z Lubczy i Jakuba Procanina z MOSiRu. Obaj byli liderami swoich ekip, zagrali kapitalne zawody, atakowali skutecznie a przedewszystkim efektownie, raz po raz wbijając efektowne „gwoździe” w parkiet rywala. Lubcza znów przespała pierwszego seta i przegrała go na przewagi, ale potem dominowała na boisku i i zwyciężyła w trzech kolejnych odsłonach, inkasując trzy punkty.   Sobotnie spotkanie lepiej zainaugurowali siatkarze z Jasła, którzy zaskoczyli […]

To był pojedynek dwóch młodych zawodników- Mateusza Hołobuta z Lubczy i Jakuba Procanina z MOSiRu. Obaj byli liderami swoich ekip, zagrali kapitalne zawody, atakowali skutecznie a przedewszystkim efektownie, raz po raz wbijając efektowne „gwoździe” w parkiet rywala. Lubcza znów przespała pierwszego seta i przegrała go na przewagi, ale potem dominowała na boisku i i zwyciężyła w trzech kolejnych odsłonach, inkasując trzy punkty.

 

Sobotnie spotkanie lepiej zainaugurowali siatkarze z Jasła, którzy zaskoczyli Lubczę odrzucającą zagrywką i prowadzili 6:2. Gospodarze dość szybko zmniejszyli dystans do rywala, ale przez bardzo długi czas nie mogli przejąć inicjatywy.  W tej partii decydowała praktycznie tylko pierwsza akcja, gdyż żadna z ekip nie chciała się pomylić w ataku, a bloków punktowych było jak na lekarstwo.  Bardzo wysoką skuteczność w zespole gości utrzymywał Jakub Procanin, który kończył niemal wszystkie piłki, często atakując nad blokiem.  Efektu nie przynosiły starania lewoskrzydłowych Lubczy,  którzy również byli skuteczni, bo MOSiR ciągle przeważał jednym lub dwoma oczkami. Pierwsze w tej partii prowadzenie Lubcza objęła przy stanie 19:18, a stało się tak po skutecznym ataku M. Brylińskiego. Po chwili jednopunktowa inicjatywa powróciła na stronę przyjezdnych i utrzymywała się przez niemal całą końcówkę. Oba zespoły cały czas grały bardzo skutecznie i długo nikt nie mógł zakończyć tego seta. Ostatecznie przy stanie 28:27 dla gości, pomylili się miejscowi i dość sensacyjnie MOSiR objął prowadzenie 1:0.

 

Siatkarze z Racławówki nie przespali już początku kolejnego seta i tym razem oni skromnie prowadzili. Gospodarze poprawili przyjęcie i coraz pewniej wykańczali swoje akcje, choć ambitnie i odważnie grający zespół z Jasła nadal nie chciał odpuścić i trzymał krótki dystans do Lubczy. Ciężar gry w ataku cały czas opierał się na Procaninie, na którego blokujący z Racławówki praktycznie nie mogli znaleźć sposobu. Ten zawodnik nieco zaciął się  w środkowej fazie drugiego seta. Lubcza wykorzystała to błyskawicznie.  Nie zawodził rozgrywający znakomite zawody Mateusz Hołobut, a wspomagali go także Przemek Fedko i Mateusz Bryliński.  Gospodarze zdołali jeszcze popracować blokiem i odskoczyli na 16:12. Ta zaliczka utrzymała się prawie do samego końca, Jaślanie tylko przez chwilę zmniejszyli straty dzięki dobrej zagrywce. Lubcza zachowała zimną krew i po ładnym ataku Hołobuta mogła cieszyć się z wygranej do 21.

 

Trzeci set był zdecydowanie najlepszy w wykonaniu zawodników Lubczy. Zespół MOSIRu w końcu dał się trochę odrzucić serwisem i zaczął popełniać błędy w ataku. Bardzo szybko zrobiło się 8:3 dla zespołu z Racławówki i trener gości Bartosz  Kilar musiał poprosić o przerwę. Od tego momentu spotkanie się wyrównało i toczyła się walka punkt za punkt, ale gospodarze grali z komfortem czterech oczek zaliczki. Cały czas kibice oglądali wspaniały pojedynek młodych siatkarzy grających na lewym skrzydle- M. Hołobuta z Lubczy i J. Procanina z MOSiRu. Ci zawodnicy mieli prawdziwy dzień konia, praktycznie się nie mylili, a w swoich atakach byli szalenie efektowni, bo przeważnie atakowali nad blokiem. Później pojawiło się kilka dłuższych akcji, po których miejscowi jeszcze powiększyli przewagę i było już 23:16. Zwycięstwo do 19 przypieczętował będący ostatnio w wysokiej formie Przemek Fedko.

 

Mimo dwóch przegranych setów MOSiR nie rezygnował z dalszej walki i chciał sensacyjnie wywieźć z Niechobrza choćby jeden punkt. W początkowej fazie czwartego seta pojawiło się kilka błędów po obu stronach, a gościom udało się zapunktować serwisem.  Większość siatkarzy Lubczy zrezygnowała z ryzykownego serwisu, bo wszystkie moce piłki i tak perfekcyjnie przyjmował jasielski libero Dominik Źrebiec.  Dzięki skutecznej grze w bloku i ataku Dawida Roga, Lubczy udało się na chwilę odskoczyć na trzy punkty, ale po chwili jedno oczko przewagi mieli po swojej stronie przyjezdni. Do gry włączył się niewidoczny dotąd kapitan MOSiRu Kacper Waśko, który skutecznie obijał dłonie blokujących.  Kibice oglądali twardy mecz, gospodarze długo nie mogli złamać oporu rywali i wynik oscylował w okolicach remisu. Sytuacja zmieniła się w samej końcówce. Kluczowy okazał się kapitalny siatkarski „gwoźdź” w wykonaniu Mateusza Hołobuta, który dał Lubczy prowadzenie 21:19. Wtedy przyjezdni pękli. Silnymi serwisami rozbił ich Przemek Fedko i miejscowi zdobyli wszystkie pozostałe punkty tego seta, ostatecznie zwyciężając do 19.

 

To był ostatni tegoroczny pojedynek naszych siatkarzy. Z zainteresowaniem czekamy na rozwój wydarzeń w drugiej rundzie. Najbliższy mecz po przerwie świątecznej rozegrany zostanie 10 stycznia. Rywalem Lubczy będzie wówczas rzeszowski AZS.

 

LUBCZA Racławówka – MOSiR Jasło 3:1 (27-29, 25-21, 25-19, 25-19)

 

LUBCZA: Sowa, Fedko, Masłowski P. (c), Kąkol, Hołobut, Bryliński, Marć (libero) oraz Róg, Koniuszewski, Świst, Ziarnik, Dziedzic

MOSiR: Wiliński, Pawlik, Procanin, Dedo, Waśko (c), Szydło, Źrebiec (libero)

 

sędziowali:  Justyna Gąbka (Mielec ) i  Robert Dworak (Rzeszów)

widzów:  80

 

podobne wpisy