| Turniej SPPM Lubcza Cup | Pary mieszane wygrały z upałem!

Turniej SPPM Lubcza Cup

Pary mieszane wygrały z upałem!

12 par rywalizujących w sobotę w turnieju siatkówki plażowej par mieszanych LUBCZA CUP 2015 musiało zmagać się z ponad 36 stopniowym upałem. Nikt jednak nie narzekał. Siatkarki i siatkarze stworzyli świetne widowisko.  Ósma edycja turnieju była bardzo wyrównana, obfitowała w wiele ciekawych, pełnych dramaturgii i zwrotów akcji spotkań. Nie zabrakło niespodzianek. Tą największą sprawili Justyna Stachowicz i Tomasz Włodyga, którzy najpierw wyeliminowali obrońców tytułu, duet Natalia i Tomasz Bańka, […]

12 par rywalizujących w sobotę w turnieju siatkówki plażowej par mieszanych LUBCZA CUP 2015 musiało zmagać się z ponad 36 stopniowym upałem. Nikt jednak nie narzekał. Siatkarki i siatkarze stworzyli świetne widowisko.  Ósma edycja turnieju była bardzo wyrównana, obfitowała w wiele ciekawych, pełnych dramaturgii i zwrotów akcji spotkań. Nie zabrakło niespodzianek. Tą największą sprawili Justyna Stachowicz i Tomasz Włodyga, którzy najpierw wyeliminowali obrońców tytułu, duet Natalia i Tomasz Bańka, a potem w półfinale zwyciężyli z bardzo doświadczonym zespołem Joanna Brylińska/ Michał Środa. Młody lokalny duet zatrzymał się dopiero w finale. Zwyciężyła w nim Urszula Dziadosz wraz z Grzegorzem Czajorem, którzy do końca zachowali najwięcej sił i najlepiej wytrzymali trudy turnieju.  Siatkarka ta przełamała zatem „fatum” drugich miejsc, które już kilkakrotnie zajmowała w naszym turnieju. Dwukrotny triumfator turnieju Michał Środa tym razem musiał zadowolić się trzecim miejscem.

 

 

 

Dwanaście turniejowych par rywalizowało systemem brazylijskim na boisku przy ZS w Racławówce. Już w pierwszym starciu po lewej stronie drabinki było sporo emocji. Jedna z faworyzowanych par- Joanna Brylińska/ Michał Środa miała sporo problemów z duetem Justyna Stachowicz/ Tomasz Włodyga. W pierwszym secie toczyła się walka na przewagi, którą na swoją korzyść rozstrzygnął bardziej doświadczony, rzeszowski duet.  Zdołał on zwyciężyć także w drugiej partii, a kilka efektownych ataków zaprezentował Michał Środa. Już w drugim starciu kibice mogli obejrzeć tie-break. Kinga i Hubert Grobelny pokonali w nim Elżbietę Kubicz i Marcina Łabaja, dzięki czemu awansowali do kolejnej rundy. Chwilę później do rywalizacji przystąpili ubiegłoroczni zwycięzcy- Natalia i Tomasz Bańka i nie mieli oni problemów z pokonaniem pary Wróbel/ Rudnicki. Natalia Bańka zaprezentowała w tym pojedynku kilka kapitalnych, sprytnych zagrań, po których przeciwnicy tylko rozkładali bezradnie ręce. W drugiej partii rywali sprytnymi kiwkami zaskakiwał także jej mąż, co zaowocowało zwycięstwem kolejno do 5 i 6. Szybką wygraną w swoim pierwszym starciu zanotował także duet Janowska/ Gniewek, który uporał się z parą Guzy/ Ostrowski. W kolejnej rundzie turniejowe zmagania rozpoczęły cztery kolejne zespoły, które rywalizowały ze zwycięzcami pierwszych spotkań. Dobrą passę podtrzymali Brylińska i Środa, którzy w dwóch setach pokonali Katarzynę Niedziałek i Dominika Worosza. Pewne zwycięstwa w tej rundzie odniosły także dwa faworyzowane duety Bańka N./ Bańka T. oraz Dziadosz/ Czajor, zaś ekipa Grobelny K./ Grobelny H. potrzebowała do awansu tie-breaka, którego wygrała na przewagi.

 

 

W międzyczasie rywalizacja przeniosła się na prawą stronę drabinki, gdzie pary, który przegrały pierwsze starcia, walczyły o pozostanie w turnieju.  Jako pierwsza obroniła się para Niedziałek/ Worosz, która po dobrej grze pokonała parę Guzy/ Ostrowski. Większych problemów ze zwycięstwem nie miał też zespół Kinga Opiela/ Jakub Kulasa.  Swoje spotkanie wygrał także duet Kubicz/ Łabaj, który uporał się z parą Kamila Worek/ Michał Drzał. Zdecydowanie najciekawiej było w ostatnim „meczu o życie”. Spotkały się dwie wyrównane pary Janowska/ Gniewek oraz Stachowicz/ Włodyga. Ci drudzy byli w trudnej sytuacji, bowiem pechowe losowanie  i przegrana w pierwszym starciu, kazała im czekać na kolejny występ aż 11 spotkań! Nie wybiło ich to jednak z rytmu i zdołali rozstrzygnąć pierwszą partię na swoją korzyść. Druga przebiegała bardzo podobnie, ale tym razem zmienił się zwycięzca. O wszystkim miał zatem decydować tie-break. Piękna walka trwała niemal do ostatniej akcji. Kibice obejrzeli kilka długich wymian z kapitalnymi obronami. Śmiało można powiedzieć, że był to jeden z ciekawszych meczów tego turnieju. Ostatecznie obronną ręka z opresji wyszli Justyna Stachowicz i Tomasz Włodyga. Pewnie wtedy jeszcze nie przypuszczali, że to wywalczone po morderczej walce zwycięstwo, nie tylko przedłuży ich udział w turnieju, ale też uskrzydli na kolejne mecze.

 

Później rywalizacja powróciła na lewą stronę drabinki, gdzie rozegrano dwa ćwierćfinały. W pierwszym z nich bez najmniejszych  problemów wygrał duet Brylińska/ Środa. Joanna Brylińska zaprezentowała kilka kapitalnych obron, a w dodatku skutecznie zagrywała. Ich rywalom, czyli rodzinnemu zespołowi  Grobleny K./ Grobelny H. zabrakło chyba wiary w zwycięstwo nad bardzo doświadczonymi przeciwnikami i zagrali oni swój najsłabszy mecz w tym turnieju. Dużo ciekawiej było w drugim ćwierćfinale. Rywalizowały w nim pary Bańka N./ Bańka T. oraz Dziadosz/ Czajor. Kibice oglądali świetne widowisko, a w pierwszej partii trwała bardzo zacięta walka. Partia ta zakończyła się rekordowym wynikiem 20:18 dla obrońców tytułu. Więcej sił na kolejne partie po tej morderczej walce zachowali jednak Urszula Dziadosz i Grzegorz Czajor i to oni zwyciężyli 2:1z zapewniając  sobie awans do półfinału.

 

Dwie pary były już w strefie medalowej i mogły spokojnie czekać na rozwój wypadków po prawej stronie drabinki.  Kolejna runda dobrze ułożyła się dla dwójki Stachowicz/ Włodyga, która spokojnie pokonała Elżbietę Kubicz i Marcina Łabaja. Ciekawiej było w drugim pojedynku, w którym to walczyły duety Niedziałek/ Worosz i Opiela/ Kulasa. Spotkanie miało bardzo ciekawy przebieg. Dwie z trzech partii kończyło się grą na przewagi. Obie ekipy miały wiele piłek meczowych i setowych, nie ustrzegły się błędów, ale Dominik Worosz i Jakub Kulasa zaprezentowali kilka efektownych ataków. Więcej sił w końcówce tie-breaka zachowali Katarzyna Niedziałek i Dominik Worosz, dzięki czemu pozostali w turnieju. Do rozegrania pozostały jeszcze dwa ćwierćfinały po prawej stronie drabinki. O pozostanie w turnieju musiała rywalizować broniąca tytułu para Natalia i Tomasz Bańka. Za rywali mieli rozpędzających się z meczu na mecz Justynę Stachowicz i Tomasza Włodygę. Młoda para w pierwszej partii nie podjęła walki ze zgranym duetem i przegrała do 4. Później jednak przeciwnikom zaczęło brakować sił. Zaczęli oni popełniać błędy, co skrzętnie wykorzystała dwójka Stachowicz/ Włodyga i  zwyciężając 2:1, sensacyjnie zameldowała się w półfinale. Z turnieju już na tym etapie odpadła zatem czterokrotna zwyciężczyni  LUBCZA CUP- Natalia Bańka (zwyciężała go pod panieńskim nazwiskiem Warzocha). Dramatycznie było też w drugim meczu tej rundy.  Spotkały się dwie bardzo dobrze znające się pary i mecz toczony był w przyjacielskiej atmosferze, ale o odpuszczaniu nie było mowy, bo stawka była wysoka. Świetny turniej rozgrywał Hubert Grobelny, ale ostatecznie wspólnie z siostrą Kingą musieli uznać wyższość pary Katarzyna Niedziałek/ Dominik Worosz. Było to kolejne bardzo interesujące spotkanie i większość setów rozstrzygała się grą na przewagi.

 

 

W ten sposób wyłonieni ona została czwórka półfinalistów. Kibice już do tej pory byli świadkami wielu ciekawych spotkań, ale najlepsze miało dopiero nadejść. W pierwszym półfinale po przeciwnych stronach siatki po raz drugi w tym turnieju stanęły duety Brylińska/ Środa oraz Stachowicz/ Włodyga. Zdecydowanym faworytem byli ci pierwsi,  chociażby dla tego, że to oni wygrali spotkanie otwierające turniej. Okazało się jednak, że siatkówka bywa nieprzewidywalna. Grający z kontuzją nogi Tomasz Włodyga dokonywał cudów w obronie, jego turniejowa partnerka Justyna Stachowicz w ważnych momentach trafiała zagrywką i to pozwoliło zwyciężyć 2:0 w setach do 8 i 9. Sensacja stała się faktem, jednemu z głównych faworytów turnieju pozostał udział w meczu o III miejsce, zaś pierwszym finalistom został młody i bardzo  waleczny duet bez większego ligowego doświadczenia.  Faworyt drugiego półfinału też był tylko jeden. Pierwsza partia to potwierdziła, bo zakończyła się triumfem duetu Urszula Dziadosz/ Grzegorz Czajor w stosunku 11:5. W drugiej partii dzielnie walcząca dwójka Katarzyna Niedziałek/ Dominik Worosz zdołała odwrócić losy rywalizacji i wygrała do 9.  W decydującej partii początkowo trwała zacięta walka, ale końcówkę zdecydowanie zdominowała para Dziadosz/ Czajor.

 

 

Starcie o III miejsce, mimo olbrzymiego zmęczenia obu ekip, przyniosło sporo emocji. Doświadczonemu duetowi Joanna Brylińska/ Michał Środa nie zabrakło mobilizacji, mimo że najważniejsze trofeum wymknęło się im z rąk. Chociaż ta dwójka z niejednego siatkarskiego pieca już chleb jadła, to od początku  do końca turnieju  zachowała klasę i szacunek do młodszych rywali, potrafiąc docenić ich umiejętności  i wolę walki. W pojedynku o brązowy medal też decydowały niuanse,  Joanna Brylińska  po raz kolejny kilka razy kapitalnie broniła potężne zbicia Dominika Worosza. W drugiej partii młody duet Niedziałek/ Worosz miał sporą szansę na przedłużenie rywalizacji, ale doświadczenie wzięło górę i Joanna Brylińska wraz z Michałem Środą mogli cieszyć się z trzeciego miejsca. Zadowoleni ze swojego miejsca mogli być także przegrani “finału pocieszenia”- Katarzyna Niedziałek i Dominik Worosz, bo osiągnęli spory suckes. 

 

Para Justyna Stachowicz/ Tomasz Włodyga sprawiła już dwie wielkie sensacje, ale wcale nie zamierzała na tym poprzestać. Ambitna walka i błędy rywali pozwoliły im zwyciężyć pierwszą finałową partię 13:11. Duet Dziadosz/ Czajor zachował jednak zimną krew, do końca realizował swoją taktykę i utrzymał więcej sił. To wystarczyło na zwycięstwo do 4 i do 7, a co za tym idzie na triumf w całym turnieju. 

 

 

KOMPLET WYNIKÓW:

 

Prawa strona drabinki:

I runda:

Brylińska/ Środa – Stachowicz/ Włodyga 2:0 (12:10, 11:8)

Grobelny K./ Grobelny H. – Kubicz/ Łabaj 2:1 (10:12, 11:7, 11:7)

Wróbel/ Rudnicki – Bańka N./ Bańka T. 0:2 (5:11, 6:11)

Janowska/ Gniewek – Guzy/ Ostrowski 2:0 (11:3, 11:5)

 

II runda:

Niedziałek/ Worosz – Brylińska/ Środa 0:2 (6:11, 13:15)

Grobelny K./ Grobelny H. – Opiela/ Kulasa 2:1 (11:7, 4:11, 14:12)

Worek/ Drzał – Bańka N./ Bańka T. 0:2 (2:11, 6:11)

Dziadosz/ Czajor – Janowska/ Gniewek 2:0 (11:7, 11:9)

 

Ćwierćfinały:

Brylińska/ Środa – Grobelny K./ Grobelny H. 2:0 (11:5, 11:4)

Dziadosz/ Czajor – Bańka N./ Bańka T. 2:1 (18:20, 11:8, 11:4)

 

Lewa strona drabinki:

I runda:

Guzy/ Ostrowski – Niedziałek/ Worosz 0:2 (5:11, 3:11)

Wróbel/ Rudnicki – Opiela/ Kulasa 0:2 (7:11, 7:11)

Kubicz/ Łabaj – Worek/ Drzał 2:0 (11:9, 11:8)

Stachowicz/ Włodyga – Janowska/ Gniewek 2:1 (11:5, 7:11, 11:8)  

 

II runda:

Kubicz/ Łabaj – Stachowicz/ Włodyga 0:2 (5:11, 8:11)

Opiela/ Kulasa – Niedziałek/ Worosz 1:2 (14:16, 11:5, 8:11)

Ćwierćfinały:

Bańka N./ Bańka T. – Stachowicz/ Włodyga 1:2 (11:4, 6:11, 8:11)

Grobelny K./ Grobelny H. – Niedziałek/ Worosz 1:2 (10:12, 13:11, 6:11)

 

Półfinały

Brylińska/ Środa – Stachowicz/ Włodyga 0:2 (9:11, 8:11)

Dziadosz/ Czajor – Niedziałek/ Worosz 2:1 (11:5, 9:11, 11:5)

 

Mecz o III miejsce:

Brylińska/ Środa – Niedziałek/ Worosz 2:0 (11:8, 13:11)

 

Finał

Stachowicz/ Włodyga – Dziadosz/ Czajor 1:2 (13:11, 4:11, 7:11) 

 

 

 

 

 

 

podobne wpisy