| BALS | Siatkarki przegrały po zaciętej walce.

BALS

Siatkarki przegrały po zaciętej walce.

Siatkarki Lubczy w sobotę po bardzo długiej przerwie ponownie wystąpiły we własnej hali. Powrót ten był niezbyt udany, bo mimo dobrego meczu i ambitnej walki, nie udało się urwać Polonii Przemyśl choćby jednego punktu. Spotkanie obfitowało w wiele długich wymian i ofiarnych obron, choć nie brakowało też okresów zdominowanych przez błędy. Miejscowe mogły objąć prowadzenie 2:1, ale przegrały pechowo końcówkę trzeciego seta i ostatecznie zostały z niczym, a ekipę […]

Siatkarki Lubczy w sobotę po bardzo długiej przerwie ponownie wystąpiły we własnej hali. Powrót ten był niezbyt udany, bo mimo dobrego meczu i ambitnej walki, nie udało się urwać Polonii Przemyśl choćby jednego punktu. Spotkanie obfitowało w wiele długich wymian i ofiarnych obron, choć nie brakowało też okresów zdominowanych przez błędy. Miejscowe mogły objąć prowadzenie 2:1, ale przegrały pechowo końcówkę trzeciego seta i ostatecznie zostały z niczym, a ekipę gości do zwycięstwa poprowadziły dwie bardzo doświadczone zawodniczki Kamila Presz i Lilia Winiarska.

 

 

 

Już sam początek spotkania zwiastował ciekawe widowisko, a po kilku długich wymianach na czteropunktową przewagę odskoczyła Lubcza. Dzięki skutecznym serwisom Natalii Bańki, gospodynie jeszcze powiększyły prowadzenie i na tablicy widniał wynik 10:4. Zespół z Racławówki podbijał wiele piłek w obronie i z dużym spokojem wykorzystywał kontry, dzięki czemu już po chwili przeważał 15 do 8. Gdy atakiem po skosie kolejną kapitalną wymianę wykończyła N. Bańka, gospodynie prowadził już dziesięcioma oczkami. Lubczy przydarzył się jednak przestój z kilkoma prostymi błędami, który pozwolił Przemyślanką zmniejszyć straty o połowę.  Podopieczne Alicji Nerc opanowały jednak sytuację i wygrały do 17, a seta asem serwisowym zakończyła Gabriela Strączek.

 

W kolejnej odsłonie gospodyniom od samego początku nie szło już tak dobrze i tym razem to Polonia objęła prowadzenie 4:1. W zespole z Racławówki skuteczna na kontrach była  A. Ćwięka i to pozwoliło doprowadzić do remisu po 5. Ekipie z Przemyśla szybko udało się odzyskać prowadzenie i po skutecznej grze w ataku i na zagrywce M. Fudali, jej zespół prowadził 9:7. W szeregach gospodyń pojawił się poważny problem z odbiorem zagrywki i w mgnieniu oka przewaga przyjezdnych wzrosła do czterech punktów. Polonia przejęła całkowitą kontrolę nad przebiegiem seta. Ustawiała grę dobrym serwisem i spokojnie radziła sobie na kontrach. Dodatkowo przemyski zespół popisał się kilkoma udanymi blokami i cały czas dobrze bronił. Już do samego końca utrzymywała się pięcio/ sześcio punktowa zaliczka, a ostatecznie Polonia wygrała do 17.

 

W odróżnieniu od dwóch poprzednich setów, trzeci rozpoczął się od wyrównanej walki punkt za punkt, jednak tempo meczu znacząco spadło i obu zespołom przydarzyły się liczne błędy, szczególnie w polu zagrywki. Skromna zaliczka cały czas była po stronie gospodyń, a po skutecznych atakach na kontrach autorstwa grającej trener Alicji Nerc, jej zespół prowadził już 13:10. Drużyna z Przemyśla odpowiedziała odrzucającą zagrywką i doprowadziła do remisu po 15, a nawet na krótko objęła prowadzenie. Spotkanie się wyrównało, ale obie drużyny grały nerwowo i popełniały błędy. Dwa z rzędu przydarzyły się Polonii i zrobiło się 22:20 dla Lubczy. Końcówka należała jednak do przyjezdnych, a konkretnie do ich doświadczonej  środkowej Lilii Winiarskiej, która zdobyła atakiem z krótkiej dwa ostatnie punkty tej partii i Przemyślanki zwyciężyły 25:23.

 

W pierwszych akcjach czwartej odsłony nieznaczne prowadzenie utrzymywała ekipa z Racławówki, ale nie udało się jej go  powiększyć, gdyż wysoką skuteczność w ataku utrzymywała kapitan Przemyślanek Kamila Presz. Ta zawodniczka popisała się też asem serwisowym i dała swojej ekipie prowadzenie 9:8. Od tego czasu kibice znów oglądali fragment wyrównanej walki, podczas której nikt nie mógł odskoczyć, a sporo było przedłużonych wymian z ładnymi obronami, w których tym razem brylowały głównie przyjezdne. Taka sytuacja miała miejsce do stanu po 15. Wtedy rozpoczął się prawdziwy koncert L. Winiarskiej, która zdobyła blokiem i atakiem pięć punktów z rzędu i jej drużyna prowadziła 20:15. Przemyślanki w końcówce zagrały bardzo dobrze i nie wypuściły przewagi z rąk, wygrywając ostatecznie do 19.

 

Siatkarkom z Racławówki nie udało się pójść za ciosem i wygrać drugiego spotkania z rzędu. Walka podjęta z zespołem z Przemyśla mogła się jednak podobać i daje nadzieje na ugranie chociaż kilku punktów w kolejnych spotkaniach. Kolejny pojedynek Lubcza rozegra za dwa tygodnie we własnej hali z Marbą Sędziszów Młp.

 

LUBCZA Racławówka – UKS 15 POLONIA Przemyśl 1:3 (25-17, 17-25, 23-25, 18-25)

 

LUBCZA:  Ćwięka (c, 14- punkty), Bańka (13), Strączek (11), Nerc (13), Soja (8), Wiktor (4), Ogrodnik (libero)   

POLONIA: Wiśniowska, Fudali, Winiarska, Kosała, Presz (c), Smyk, Galanty (libero) oraz Łazor, Antonik, Zabrowarna

 

Sędziowali: Wiesław Semeniuk i Grzegorz Wolanin (obaj Sanok) 

podobne wpisy