| SIATKARZE | Spokojna wygrana w meczu na szczycie

SIATKARZE

Spokojna wygrana w meczu na szczycie

Wczoraj mecz na szczycie III- ligi wygrały siatkarki SST Lubcza. Dziś w ich ślady poszli IV-ligowcy, którzy pokonali lidera grupy II- SKS Duklę i wyprzedzili go w tabeli. Dzięki temu zakończyli pierwszą rundę na czele stawki. Choć na parkiecie przez większą część trwała wyrównana walka, to jednak gospodarze kontrolowali przebieg zdarzeń i dość spokojnie wygrali 3 do 0.   Już od samego początku meczu poziom emocji zarówno wśród siatkarzy […]

Wczoraj mecz na szczycie III- ligi wygrały siatkarki SST Lubcza. Dziś w ich ślady poszli IV-ligowcy, którzy pokonali lidera grupy II- SKS Duklę i wyprzedzili go w tabeli. Dzięki temu zakończyli pierwszą rundę na czele stawki. Choć na parkiecie przez większą część trwała wyrównana walka, to jednak gospodarze kontrolowali przebieg zdarzeń i dość spokojnie wygrali 3 do 0.

 

Już od samego początku meczu poziom emocji zarówno wśród siatkarzy jak i kibiców był bardzo wysoki. Trybuny hali w Niechobrzu zostały szczelnie wypełnione. Emocję rozładował nieco arbiter główny- Leszek Kapłon, który tak niefortunnie rzucił monetę podczas losowania, że toczyła się ona przez pół minuty po całym boisku co wywołało salwy śmiechu. Żarty jednak bardzo szybko się skończyły i oba zespoły naładowane ruszył do walki. Pierwsze piłki były dosyć wyrównane, a przewagę Lubcza uzyskała po ataku Michała Pomianka (6:5). Po chwili zaliczka gospodarzy wzrosła do czterech oczek. Goście popełniali trochę więcej błędów własnych. Po asie serwisowym Przemka Fedko zrobiło się 13:9, a zerwany atak atakującego Dukli dał nam 14 pkt. Potem przed dłuższy okres trwała walka punkt za punkt, a obie ekipy często myliły się w zagrywce. Kibice oglądali twardy, męski mecz z dużą ilością silnych ataków, ale widowisko psuły popsute serwisy. SKS odrobił dwa oczka przewagi, ale efektowny atak P. Fedko i blok J. Kąkola z M. Pomiankiem sprawił, że zrobiło się 22:18. Przyjezdni obronili pierwszą piłkę setową, ale w kolejnej akcji atak Fedki z szóstej strefy był już bezbłędny i zespół Grzegorza Masłowskiego wygrał do 20.

 

W drugim secie doszło do małych zmian w składzie. Przestawiony przed meczem na prawe skrzydło Grzegorz Kasprzyk mimo wielkiej formy na treningach, nie odnalazł się w meczu i powrócił na środek siatki, a rolę atakującego pełnił Piotrek Depa. TO właśnie ten zawodnik zdobył inauguracyjny punkt drugiej odsłony. Od stanu 6:3 dla Racławówki zaczęła się walka punkt za punkt, która trwała aż do stanu 14:11. Wtedy jednak atomowe serwisy Fedko i efektowne bloki Kąkola dały pięć punktów przewagi. Rywale szybko doskoczyli na dwa punkty, ale od razu Lubcza odbudowała przewagę. Zaraz potem rywale zdobyli jednak punkt kontaktowy i poderwała się kilkunastoosobowa grupa kibiców SKSu. Od tego momentu mieliśmy serię trzech zepsutych zagrywek z rzędu, którą przerwał dopiero potężny atak Piotrka Puskarza po prostej. W kolejnej akcji w ataku pomylili się rywale i przy stanie 24:21 mieliśmy piłkę setową. Wprowadzony na zagrywkę Staszek Kuśnierz posłał piłkę w siatkę, ale po chwili to samo zrobił siatkarz z Dukli i Lubcza wygrała do 22.

 

Lepiej dla nas rozpoczął się także set numer trzy. Reprezentanci SST wyszli na prowadzenie 4:1. Dobrze grą sterował Patryk Masłowski, a efektywnie i efektownie atakowali Kąkol i Fedko. Dukla nie chciała jednak odpuścić i oglądaliśmy dłuższy fragment walki punkt za punkt. 11ste oczko przyniosła nam kapitalnie rozegrana kombinacja na linii Masłowski-Fedko, zakończona efektownym atakiem tego drugiego. Goście poprawili jednak grę w bloku i zbliżyli się do nas na jedno oczko. Drużyna Roberta Rąpały nie pomagała sobie dużą ilością błędów własnych i Lubcza odbudowała przewagę (17:13). Trzeba przyznać, że goście świetnie przyjmowali potężne serwisy naszych siatkarzy, a w tym elemencie brylował libero SKSu Wojciech Nowak. W końcu przyjezdnym udało się dopiąć swego i doprowadzić do remisu po 18:18. Lubcza szybko odpowiedziała atakiem Fedki i dwoma blokami Kąkola i zrobiło się 22:18. „Freddy” nie zawodził w ataku i zaraz potem mieliśmy piłkę meczową. Rywale zepsuli atak i podopieczni Grzegorza Masłowskiego mogli cieszyć się ze zwycięstwa 3:0.

 

To był dobry mecz w wykonaniu naszego zespołu, co zaowocowało kolejną, pewną wygraną. Lubcza potwierdziła tym samym swoje wysokie aspiracje. Za dwa tygodnie do Niechobrza przyjedzie kolejny silny zespół- Tęcza Sędziszów i po raz kolejny zapowiadają się duże emocje.

 

SST LUBCZA Racławówka – SKS Dukla 3-0 (25-20, 25-22, 25-19)

 

LUBCZA: Masłowski (c)(1- punkty), Fedko (11), Kąkol (11), Kasprzyk (7), Pomianek (4), Kuśnierz, Pociask (libero) oraz Depa (8), Bożek, Puskarz (6)

SKS: Jerzyk, Okarma, Chłap (c), Wiernusz, Piróg, Mosoń, Nowak (libero) oraz Filip, Śliwiński, Such

 

sędziowali: Leszek Kapłon i Mirosław Pałka (obaj Rzeszów)

 

widzów: 100

 

 

 


podobne wpisy