| BALS | Siatkówka | Strumyk Wola Zgłobieńska zwyciężył BALS po raz czwarty z rzędu!

BALSSiatkówka

Strumyk Wola Zgłobieńska zwyciężył BALS po raz czwarty z rzędu!

Losy mistrzostwa w Boguchwalskiej Amatorskiej Lidze Siatkówki ważyły się do ostatniego meczu. Przez cały sezon zespoły Strumyka i Part-Luku szły krok w krok i rozstrzygające było dopiero ich końcowe starcie, rozgrywane w miniony poniedziałek. W pierwszym meczu obu drużyn kibice obejrzeli kapitalne widowisko, które rozstrzygnęło się po tie-breaku granym na przewagi. Finałowy mecz był zupełnie inny. Wyrównana walka trwała tylko w pierwszej partii. Broniący tytułu Strumyk lepiej […]

Losy mistrzostwa w Boguchwalskiej Amatorskiej Lidze Siatkówki ważyły się do ostatniego meczu. Przez cały sezon zespoły Strumyka i Part-Luku szły krok w krok i rozstrzygające było dopiero ich końcowe starcie, rozgrywane w miniony poniedziałek. W pierwszym meczu obu drużyn kibice obejrzeli kapitalne widowisko, które rozstrzygnęło się po tie-breaku granym na przewagi. Finałowy mecz był zupełnie inny. Wyrównana walka trwała tylko w pierwszej partii. Broniący tytułu Strumyk lepiej wytrzymał presje  i wygrał do 23. Dwie kolejne odsłony  to koncertowa gra ekipy z Woli Zgłobieńskiej. Obrońcy tytułu popełniali bardzo mało błędów, świetnie bronili i efektownie atakowali. Tym samym po raz czwarty z rzędu zdobyli  mistrzowski tytuł. Najniższy stopień podium wywalczyła w piątek drużyna Iskry. Zespół ten złapał wysoką formę w końcówce sezonu i pewnie ograł w decydującym starciu Galaktycznych.  Wszystko jasne także na dole, z ligi spadają Royale, zaś Pebis zagra z Zaborovią w barażach 22 kwietnia.  Dokonano także wyboru MVP I ligi. Statuetka trafiła w ręce zawodnika zwycięskiej drużyny Michała Pomianka. Dla niego to już szóste mistrzostwo z rzędu!

finaliści sezonu 2015/16 w BALS

Zawodnicy Part-Luku i Strumyka w całym sezonie zdobyli identyczną ilość punktów, zatem poniedziałkowe starcie bezpośrednio decydowało o losach mistrzostwa. Początek lepiej ułożył się dla Strumyka, który wykorzystał kontry i odskoczył na trzy oczka. Z czasem mecz się wyrównał i wynik oscylował w okolicach remisu. W obu ekipach dało się wyczuć trochę nerwowości, ale spotkanie mogło się podobać bo stało na wysokim poziomie. Part-Luk odskoczył na 20:18, ale odpowiedź Strumyka była błyskawiczna. Dobra gra w obronie oraz skuteczne ataki Dominika Worosza na kontrach pozwoliły obrońcom tytułu zdobyć cztery oczka z rzędu. Rzeszowianie obronili pierwszego setbola, ale w kolejnej akcji Staszek Kuśnierz efektownie zaatakował z przesuniętej krótkiej i zespół z Woli Zgłobieńskiej objął prowadzenie 1:0. Druga i trzecia odsłona nie przyniosła już tyle emocji. Strumyk złapał pewność siebie, za to przeciwnicy zaczęli coraz bardziej się denerwować. Broniący tytułu zespół popełniał mało błędów, grał bardzo dobrze w zagrywce i cały czas utrzymywał wysoką zaliczkę. Drugą odsłonę zwyciężył do 16, w trzeciej rywali efektowną grą w ataku i na zagrywce kompletnie rozbił Michał Pomianek. Jego zbicie z podwójnej krótkiej dało Strumykowi pierwszego meczbola i w kolejnej akcji udało się zakończyć to spotkanie. Po raz czwarty z rzędu mistrzowski tytuł trafił w ręce zespołu z Woli Zgłobieńskiej, który decydujące starcie zwyciężył w kapitalnym stylu. Galerię zdjęć z meczu można obejżeć TUTAJ. Foto B. Kaczor. 

STRUMYK Wola Zgłobieńska – PART-LUK Rzeszów 3:0 (25:23, 25:16, 25:12)

MVP: Maciej Dziedzic (STRUMYK)

atakuje Mateusz Bryliński (PART-LUK)

 

atakuje Michał Pomianek (STRUMYK)

 

o piłkę walczą Jakub Szalacha (PART-LUK) oraz Dominik Worosz i Tomasz Żuczek (STRUMYK)

 

Wręczenia pucharów dokonał Prezes Stowarzyszenia Jan Fularz. Puchar za II miejsce odbiera libero Part-Luku Katarzyna Sondej 

 

mistrz ligi Strumyk Wola Zgłobieńska w składzie: Stanisław Kuśnierz, Tomasz Żuczek, Dominik Worosz, Tomasz Włodyga, Jakub Kłeczek, Maciej Dziedzic, Michał Pomianek 

 

MVP ligi wybrany został gracz Strumyka Michał Pomianek 

 

W piątek rozstrzygnęły się także losy brązowego medalu. O wszystkim decydował bezpośredni pojedynek Iskry z Galaktycznymi. W rundzie zasadniczej ze zwycięstwa cieszyli się ci drudzy. Iskra w ostatnich tygodniach prezentowała jednak wysoki poziom. Ekipa ta dobrze rozpoczęła także to spotkanie i dzięki skutecznej zagrywce odskoczyła na kilka oczek. To pozwoliło jej kontrolować przebieg gry i wygrać do 17. Emocji związanych ze stawką meczu nie było czuć także w drugim secie. Iskra w pewnym momencie prowadziła już nawet 20:11, Galaktyczni popełniali sporo błędów i w efekcie przegrali 25:18. Najciekawszy był set numer trzy. Tutaj walka trwała do samego końca. Iskra utrzymywała jednak skromną zaliczkę, a mając w zanadrzu dwie wygrane partie, mogła zachować większy spokój. Ostatecznie sprytna kombinacja zakończona atakiem Mateusza Walasa przyniosła zwycięski punkt.  Iskra wygrała 3:0 i przypieczętowała zdobycie brązowego medalu.

GALAKTYCZNI Rzeszów – ISKRA Rzeszów 0:3 (17:25, 18:25, 23:25)

MVP: Przemysław Krawczak (ISKRA)

 

Ciekawa walka trwała także o uniknięcie miejsca barażowego. Royale przed meczem z Lubczą nie mieli już szans na wyskoczenie z ósmej lokaty i uniknięcie spadku, jednak  mogli godnie pożegnać się z ligą i utrudnić zadanie rywalowi. Tak się jednak nie stało. Rzeszowski zespół od początku nie podjął walki i w pierwszej odsłonie został rozgromiony do jedenastu. Nieco lepiej było w drugiej partii , ale Lubcza utrzymywała pięciopunktową zaliczkę. Zespół ten dobrze grał w polu zagrywki, a w ataku prym wiódł Eryk Czayka i jego ekipa zwyciężyła do 19. Żadnych emocji nie było też w trzecim secie, ekipa z Racławówki wygrała do 17 i zapisała na swoje konto trzy meczowe punkty, które jak się później okazało zapewniły jej utrzymanie.

LUBCZA Racławówka – ROYALE Rzeszów 3:0 (25:11, 25:19, 25:17)

MVP: Eryk Czayka (LUBCZA)

 

Znając wynik poprzedniego pojedynku, Pebis aby uniknąć baraży musiał ograć ekipę Union Jacka. Miał na to szanse, bowiem przeciwnicy na parkiet wyszli mocno osłabieni, przede wszystkim wystąpili bez swojego lidera Jacka Podpory.  Mimo to w pierwszej odsłonie Union Jack dzięki dobrej grze w obronie oraz odrzucającej zagrywce uzyskał pokaźną przewagę i wygrał do 12. Pebis pozbierał się do walki w drugim secie, zaczął popełniać mniej błędów. Mimo to Union Jack ciągle przeważał i nie wypuścił prowadzenia do końca, wygrywając 25:21. W trzecim secie mecz się ożywił i kibice oglądali wyrównane widowisko. Doszło do końcówki granej na przewagi, Pebis miał szanse na przedłużenie tego pojedynku, ale więcej spokoju zachowali bardziej doświadczeni rywale i zwyciężyli 26:24. Do rozegrania pozostaje jeszcze starcie Lubczy z Union Jackiem, ale ono już o niczym nie zadecyduje. Z ligi spadają Royale, zaś w barażach zagra Pebis z Zaborowem.

PEBIS Rzeszów – UNION JACK Rzeszów 0:3 (12:25, 21:25, 24:26)

MVP: Jakub Dudek (UNION JACK) 

podobne wpisy