| Aktualności - Strona Główna | BALS | BALS: Trzysetowe zwycięstwa faworytów.

Aktualności - Strona GłównaBALS

BALS: Trzysetowe zwycięstwa faworytów.

Wszystkie cztery rozegrane w piątek mecze BALSu zakończyły się w trzech setach. Sensacji nie było, wygrywały zespoły, które uchodziły za faworytów, a większych emocji dostarczyło jedynie kilka fragmentów.  Nie zawiodły drużyny z czołówki I ligi- Volley Club, Union Jack oraz Iskra Mapei. Rundę zasadniczą II ligi z kompletem zwycięstw i bez straconego seta zakończył Rzeszowski Węgiel.   Piątkową rywalizację rozpoczął pojedynek I ligi, w którym Iskra Mapei Rzeszów rywalizowała z Jokerem Widełka. […]

Wszystkie cztery rozegrane w piątek mecze BALSu zakończyły się w trzech setach. Sensacji nie było, wygrywały zespoły, które uchodziły za faworytów, a większych emocji dostarczyło jedynie kilka fragmentów.  Nie zawiodły drużyny z czołówki I ligi- Volley Club, Union Jack oraz Iskra Mapei. Rundę zasadniczą II ligi z kompletem zwycięstw i bez straconego seta zakończył Rzeszowski Węgiel.

 

Piątkową rywalizację rozpoczął pojedynek I ligi, w którym Iskra Mapei Rzeszów rywalizowała z Jokerem Widełka. W dwóch pierwszych partiach spotkanie miało jednostronny przebieg. Zespół z Widełki nie potrafił odrzucić przeciwników od siatki swoim serwisem. Rzeszowianie przy dokładnym przyjęciu grali bardzo składnie i przeprowadzali kombinacyjne akcje. Dzięki temu zwyciężali kolejno do 14 i 18. Sytuacja uległa zmianie w trzeciej partii. Tym razem to Joker kilka razy zapunktował serwisem, zaś Iskrze przytrafiło się sporo błędów. Różnica dzieląca oba zespoły wynosiła już nawet osiem oczek. Gdy na tablicy widniał wynik 23:15 dla Widełki, wydawało się, że to spotkanie będzie trwało dalej. Zespół z Rzeszowa odrobił jednak całą stratę. Rywale zacięli się w ataku i nie mogli skończyć akcji. Skuteczny na kontrach był za to Dariusz Curzytek i jego ekipa doprowadziła do remisu. Joker miał jeszcze dwie piłki meczowe, ale w długich wymianach więcej chłodnej głowy zachowała Iskra, aż w końcu dobry atak Mateusza Walasa zakończy to spotkanie.

JOKER Widełka – ISKRA MAPEI Rzeszów 0:3 (14-25, 18-25, 25-27) 

MVP: Dariusz Curzytek (ISKRA MAPEI) 

 

Później do walki przystąpiły ekipy z II ligi. Dobrą dyspozycję potwierdził Rzeszowski Węgiel, który odniósł piąte zwycięstwo i po raz kolejny nie stracił nawet seta. Twój Stary Team poza kilkoma zrywami nie był w stanie nawiązać wyrównanej walki. W premierowej partii skutecznie i efektownie atakował kapitan Rzeszowiskiego Węgla Michał Pomianek. W drugiej części meczu lider tabeli uruchomił środek, a kilka ładnych ataków zaprezentował Jakub Szalacha. Prowadzenie rzeszowian nie było ani przez monet zagrożone. W trwającym niespełna godzinę pojedynku Rzeszowski Węgiel triumfował do 13, 13 i 14.

TWÓJ STARY TEAM – RZESZOWSKI WĘGIEL 0:3 (13-25, 13-25, 14-25)

MVP: Michał Pomianek (RZESZOWSKI WĘGIEL) 

 

Do historii rozgrywek z pewnością nie przejdzie także pojedynek Union Jack’a z Sędziami PWZPS. Obie ekipy przystąpiły do tego meczu osłabione brakiem kilku zawodników. Spotkanie toczyło się w sennej atmosferze. Union Jack dysponował nieco bardziej wyrównanym składem. Sędziowie grali bez nominalnego rozgrywającego, co bardzo utrudniało im płynne wyprowadzanie akcji. Kibice obejrzeli kilka dłuższych wymian, ale były one dość chaotyczne i nie stały na zbyt wysokim poziomie. Union Jack, który walczy o awans do play-offów wykonał zadanie i triumfował za trzy punkty, w żadnym z setów nie tracąc choćby 20 punktów. Sędziom nie udało się sprawić niespodzianki i tym samym poprawić swojej pozycji w tabeli.

UNION JACK Rzeszów – SĘDZIOWIE PWZPS 3:0 (25-17, 25-17, 25-15)

MVP: Mariusz Wilczyński (UNION JACK) 

 

Późnym wieczorem rozegrano jeszcze czwarty mecz dnia. Lider tabeli Volley Club Wola Zgłobieńska mierzył się z Royalami. W pierwszym secie rzeszowianie stawiali faworytowi bardzo silny opór. Przy serwisach Jakuba Sieńko błyskawicznie osiągnęli pięć oczek zaliczki i Volley Club musiał gonić wynik. Przez długi okres Royale utrzymywali prowadzenie, a skutecznie atakowali Duda oraz Niedbalec. W końcu drużyna z Woli Zgłobieńskiej popracowała serwisem i objęła prowadzenie 15:13. Rzeszowska ekipa odpowiedziała blokiem i znów przejęła inicjatywę. Końcówka należała jednak do Volley Clubu, który po asie serwisowym Żuczka objął prowadzenie 24:22 i chwilę potem mógł cieszyć się z wygranej. Dwie kolejne partie były już bardziej jednostronne. Zespół z Woli Zgłobieńskiej wzmocnił serwis, a odrzuceni od siatki Royale mieli coraz mniej argumentów w ataku. Skuteczny po drugiej stronie siatki był Dominik Worosz. Jego ekipa w drugim secie zwyciężyła do 19, a w trzeciej odsłonie przypieczętowała sukces, triumfując 25:17.

VOLLEY CLUB Wola Zgłobieńska – ROYALE Rzeszów 3:0 (26-24, 25-19-, 25-17) 

MVP: Dominik Worosz (VOLLEY CLUB) 

 

foto: Z. Kałamarz 

Tabela I Ligi: https://sstlubcza.com/tabela-i-liga-bals/

Tabela II Ligi: https://sstlubcza.com/tabela-ii-liga-bals/

 

podobne wpisy