| BALS | Feryjna kolejka w BALS zdziesiątkowała składy drużyn

BALS

Feryjna kolejka w BALS zdziesiątkowała składy drużyn

Feryjna kolejna przysporzyła sporo problemów karowych mającym rozgrywać swoje spotkania zespołom. X Team w ogóle nie przystąpił do rywalizacji, ekipa z Niechobrza rywalizowała w 5 i o mało co nie zabrała punktu liderującym w tabeli grupy B siatkarzom GKSu Lubenia, a w ostatniej chwili szóstkę na mecz ze Strumykiem II zebrała drużyna Wola Team. Pierwsze w historii derby Woli Zgłobieńskiej zakończyły się zwycięstwem w trzech setach bardziej doświadczonych i ogranych zawodników Strumyka II.     Rywalizację […]

Feryjna kolejna przysporzyła sporo problemów karowych mającym rozgrywać swoje spotkania zespołom. X Team w ogóle nie przystąpił do rywalizacji, ekipa z Niechobrza rywalizowała w 5 i o mało co nie zabrała punktu liderującym w tabeli grupy B siatkarzom GKSu Lubenia, a w ostatniej chwili szóstkę na mecz ze Strumykiem II zebrała drużyna Wola Team. Pierwsze w historii derby Woli Zgłobieńskiej zakończyły się zwycięstwem w trzech setach bardziej doświadczonych i ogranych zawodników Strumyka II.

 

 

Rywalizację rozpoczęło pierwsze w historii starcie dwóch drużyn z Woli Zgłobieńskiej. Faworytem był Strumyk II, który od kilku lat występuje w rozgrywkach BALS. Już na początku meczu po silnych serwisach Maksymiliana Gajdka zrobiło się 8:1 dla Strumyka II, ale szybko w tym samym elemencie odpowiedział Szymon Mędrygał i wynik się wyrównał. Przez niemal całą partię bardziej doświadczony zespół utrzymywał jednak trzy/ cztero punktową przewagę, którą dowiózł do końca, zwyciężając 25:20. Druga partia układała się podobnie, choć Strumyk II nie mógł odskoczyć. Ekipa Wola Team ratowała się zagrywką zdobywając wiele punktów w tym elemencie. Mecz na pewno nie stał na najwyższym poziomie i emocji również nie było za wiele. Kluczową rolę w tym spotkaniu odgrywał serwis, a jakieś dłuższe wymiany można było praktycznie policzyć na palcach jednej ręki. Strumyk II wygrał drugą odsłonę do 21, a w trzeciej nie dał już szans rywalom, pokonując ich 25:16.

STRUMYK II Wola Zgłobieńska – WOLA TEAM Wola Zgłobieńska 3:0 (25-20, 25-21, 25-16)

MVP: Dominik Worosz (STRUMYK II)

 

 

Duże problemy z pozbieraniem szóstki na mecz z liderującym w tabeli GKSem Start Lubenia, miała ekipa z Niechorza. Ostatecznie udało się zagrać piątką zawodników. Trudno było jednak przewidywać, aby faworyt miał jakiekolwiek problemy w tym meczu. Pozornie łatwe zadanie dla graczy GKSu okazało się nie być takie proste. Lubenia szybko odskoczyła dzięki dobrym serwisom, jednak Niechobrzanie odrobili straty i przez całą partię trzymali dystans do rywali. W końcówce, dysponująca większą siłą ognia ekipa lidera tabeli grupy B, odskoczyła, by ostatecznie wygrać 25:21. Druga partia rozpoczęła się dużo lepiej, dla grających w piątkę siatkarzy z Niechobrza. Skuteczne ataki Marcina Nobisa i Bogdana Kaczora, w zestawieniu z dobrą zagrywką i słabą postawą rywali, pozwoliły odskoczyć na 15:7. Ekipa z Lubeni, która do tego meczu przystąpiła chyba nadmiernie rozluźniona, w obliczu zagrożenia wzięła się do gry, w ataku dobrze spisywał się Florian Sikora, a w zagrywce przeciwnikom grę utrudniali środkowi i Start doprowadził do remisu po 17. Ta partia wymknęła się z rąk HellBoysów, którzy przegrali do 22. Zespół z Niechobrza wcale nie zamierzał rezygnować, w trzeciej odsłonie prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, ale żadna z drużyn nie potrafiła osiągnąć bezpiecznej przewagi. Ostatecznie w nerwowej końcówce zwyciężyli bardziej doświadczeni zawodnicy HellBoysów. Na czwartą odsłonę Niechobrzanom zabrakło już jednak sił i Lubenia wygrała 25:15, a zdobyte trzy punkty pozwoliły postawić kolejny krok w stronę awansu do finału II ligi.

HELLBOYS Niechobrz – GKS START Lubenia 1:3 (21-25, 22-25, 25-23, 15-25)

MVP: Florian Sikora (GKS START)

 

Najpoważniejsze problem kadrowe dotknęły ekipę X Teamu. Zespół z Rzeszowa nie był w stanie pozbierać nawet piątki, aby przystąpić do meczu. Z racji tego, iż nie udało się przełożyć tego spotkania, rozstrzygnięte ono zostanie walkowerem na korzyść Galaktycznych.

GALAKTYCZNI Rzeszów – X TEAM Rzeszów 3:0 (15-0, 15-0, 15-0)

 

 

 

podobne wpisy