| Liga Kadetek | Juniorki szlifowały formę w Jaśle

Liga Kadetek

Juniorki szlifowały formę w Jaśle

W drugiej połowie sierpnia siatkarska drużyna juniorek SST LUBCZA trenowały podczas obozu w Jaśle. Młode zawodniczki doskonaliły nie tylko elementy techniczne, ale także pracowały nad przygotowaniem kondycji. Podczas obozu Lubcza rozegrała mecz sparingowy z MOSiRem Jasło. Litry wylanego potu na pewno zaprocentują w zbliżającym się sezonie. trenig treningiem, a bicepsy rosną     W zgrupowaniu udział wzięło 20 uczestniczek. Stawkę doświadczonych już juniorek, uzupełniło kilka młodych perspektywicznych […]

W drugiej połowie sierpnia siatkarska drużyna juniorek SST LUBCZA trenowały podczas obozu w Jaśle. Młode zawodniczki doskonaliły nie tylko elementy techniczne, ale także pracowały nad przygotowaniem kondycji. Podczas obozu Lubcza rozegrała mecz sparingowy z MOSiRem Jasło. Litry wylanego potu na pewno zaprocentują w zbliżającym się sezonie.

trenig treningiem, a bicepsy rosną

 

 

W zgrupowaniu udział wzięło 20 uczestniczek. Stawkę doświadczonych już juniorek, uzupełniło kilka młodych perspektywicznych siatkarek, które być może w przyszłości wejdą do kadry. W drodze do Jasła nasza panie zwiedziły skansen archeologiczny „Karpacka Troja” w Trzcinicy. Jest to rozległe grodzisko pochodzące sprzed około 3000 lat. Każdy dzień uczestniczki obozu rozpoczynały od porannego rozruchu. Przebiegnięte kilometry na długo pozostaną „w nogach” i na pewno nie wszystkim będą się idealnie kojarzyć, ale przecież na tym trening kondycyjny polega. W pierwszych dniach siatkarki doskonaliły technikę odbicia górą i dołem. Korzystając z ładnej pogody, popołudnia „obozowiczki” spędzały na miejskim basenie, gdzie rozgrywały miniturnieje na boiskach do plażówki. W trakcie trwania obozu udało się rozegrać sparing z drużyną MOSiRu Jasło. Skład Lubczy tworzyły w głównej mierze juniorki (wspomagane przez seniorki Alicję Nerc i Ulę Dziadosz), Jaślanki zaś zagrały wzmocnione kilkoma seniorkami. Nasza ekipa podjęła walkę z gospodyniami, a obie drużyny stworzyły całkiem niezłe widowisko. Ostatecznie mecz zakończył się nietypowym dla tego sportu wynikiem… remisowym 2:2 (18, -20, 22, -23). Ostatnią część obozu trener Alicja Nerc poświęciła na doskonalenie ofensywnych elementów siatkarskiego rzemiosła, czyli ataku i zagrywki. Zawodniczki miło wspominają wspólnie spędzone sześć dni. Dobrze zapamiętają też smaczne posiłki w restauracji „Grubcio”. Mamy nadzieję, że di spędzone w „grodzie nad Wisłoką” przyniosą wymierny efekt w sezonie 2011/12.

Karpacka Troja w Trzcinicy

plażowaie

„a ty się misiek rzucaj..”

foki czy morsy?

oczarować halę MOSiRu

remisowy sparing z Jaślankami

podobne wpisy