| SIATKARKI | Odczarowały własną halę!

SIATKARKI

Odczarowały własną halę!

Aż do dziś nie wiodło się siatkarkom z Racławówki w meczach na własnej sali. W pojedynku z San-Pajdą Łańcut w końcu udało się zagrać na dobrym poziomie, walecznie w obronie, co przyniosło oczekiwany efekt. Po dwóch pewnie wygranych partiach, Lubczy przytrafił się kryzys. Trzeciego seta zwyciężyły przyjezdne i o mało co nie doprowadziły do tie-breaka. Na szczęście emocjonująca końcówka IV partii, ku uciesze licznie przybyłej publiczności padła łupem gospodyń.  Mecz rozpoczął się od wyrównanej walki, a oba […]

Aż do dziś nie wiodło się siatkarkom z Racławówki w meczach na własnej sali. W pojedynku z San-Pajdą Łańcut w końcu udało się zagrać na dobrym poziomie, walecznie w obronie, co przyniosło oczekiwany efekt. Po dwóch pewnie wygranych partiach, Lubczy przytrafił się kryzys. Trzeciego seta zwyciężyły przyjezdne i o mało co nie doprowadziły do tie-breaka. Na szczęście emocjonująca końcówka IV partii, ku uciesze licznie przybyłej publiczności padła łupem gospodyń.

 Mecz rozpoczął się od wyrównanej walki, a oba zespoły stawiały na mocną zagrywkę i oba miały duże problemy z przyjęciem. Lubcza lepiej spisywała się w tych elementach . Potrafiła też wykorzystać kontry i odjechała na 10:5. Potem rywalizacja się wyrównała, ale przyjezdne nie potrafiły zmniejszyć  straty. Niestety po serii dobrych zagrywek gości, przewaga miejscowych zmalała do 2 oczek. Nasz zespół zaczął popełniać błędy na kontrach i w zagrywce, przez co nie mógł odbudować przewagi. Na szczęście końcówka należała do ekipy Alicji Nerc. Po pięknej, długiej akcji, w której nasze zawodniczki podbiły „straconą” piłkę, a przeciwniczki pomyliły się na kontrze, zrobiło się 24:21. San Pajda zdobyła punkt kontaktowy, ale ostatecznie przegrała do 23.

 

Dużo lepiej ekipa z Racławówki zainaugurowała druga odsłonę. Rywalki zaczęły popełniać proste błędy, a Lubcza grała bardzo dobrze w bloku i bezbłędnie na kontrach. Skutecznie atakowały Natalia Warzocha, Agnieszka Piotrowicz, a także Aśka Piech ze środka. Zespół z Łańcuta zaczął popełniać błąd za błędem i po chwili ofiarnie grająca w obronie drużyna gospodyń odskoczyła na 16:6. Bardzo dobrze spisująca się Lubcza bez problemu „dowiozła” tę partię do końca, wygrywając 25:14.

 

Początkowo w III partii ekipa Lubczy kontynuowała znakomitą grę na linii blok-obrona, ale pojawiły się problemy z przyjęciem, dzięki czemu rywalki wyszły na prowadzenie 9:8. Po silnych zagrywkach kapitan przyjezdnych- M. Trojnar zrobiło się 14:11. Gospodyniom kompletnie posypała się gra. Po przerwie na żądanie Alicji Nerc, kolejne trzy oczka padły łupem San-Pajdy. Zaraz potem zrobiło się już 19:12 i rywalki pewnie zmierzały po pozostanie w meczu. Siatkarki SST zniwelowały stratę do stanu 18:21, a po udanym bloku Piotrowicz zrobiło się 21:22. W serca kibiców powróciła nadzieja na wygraną 3:0, jednak trzy akcje z rzędu wykończyła kapitan Łańcuta i można powiedzieć, że niemal w pojedynkę, dzięki świetnej grze w całej partii, pozostawiła swój zespół w meczu.

 

Dobre zagrywki Agnieszki Ćwieki i seria szczelnych bloków, pozwoliła Lubczy już na starcie IV seta odskoczyć  na 4:0. Potem dwa świetne ataki dołożyła Agnieszka Piotrowicz, a asa posłała Kaśka Niedziałek i zrobiło się 7:1. Młodziutkie rywalki nadal popełniały trochę zbyt dużo błędów i miejscowe prowadziły 13:7. Problemy z odbiorem zagrywki w naszych szeregach pozwoliły Łańcutowi zmniejszyć straty do 3 oczek. Zrobiło się kapitalne spotkanie, pełne obron i długich akcji. Po asie serwisowym rywalki zdobyły punkt kontaktowy. Robiło się coraz bardziej nerwowo, po kolejnej długiej akcji Łańcucianki doprowadziły do remisu po 19. Po asie serwisowym Marity Śląskiej zrobiło się 21:19, ale zaraz potem znów na tablicy świetlnej widniał wynik remisowy. Do końca trwała walka punkty za punkt, przy stanie 24:23 nasza rozgrywająca zatrzymała lewoskrzydłową przyjezdnych blokiem i zakończyła wygrane 3 do 1 spotkanie!

W końcu była to postawa satysfakcjonująca zarówno kibiców jak i same zawodniczki. Dobra gra obronna, walka o każda piłkę i chęć poprawienia niezbyt dobrego dorobku punktowego sprawiły, że Lubcza pokazała się dziś z dobrej strony i odesłała z kwitkiem młodziutki team Piotra Pajdy.

 

LUBCZA Racławówka – MKS SAN PAJDA Łańcut 3-1 (25-23, 25-14, 21-25, 25-23)

 

LUBCZA: Śląska (c, 10- punkty), Ćwięka (11), Piech (10), Warzocha (16), Piotrowicz (13), Wagner (2), Ogrodnik (libero I) oraz Sikora (2), Niedziałek (4)

SAN PAJDA: Pelczarska, Trojnar (c), Chmielarczyk, Kordas, Saj, Witowska, Korzeń (libero) oraz Cebula, Hadera, Magierowska, Kobzdej, Nierojewska 

 

Sędziowali: Marek Biros (Rzeszów) i Marcin Nobis (Niechobrz)

Sędzia Główny: Leszek Kapłon (Rzeszów)

 

Widzów: 70

podobne wpisy