| BALS | Przełamanie Lubczy, Royale spadli na ostatnie miejsce w tabeli I ligi.

BALS

Przełamanie Lubczy, Royale spadli na ostatnie miejsce w tabeli I ligi.

Z pięciu zaplanowanych na piątek spotkań BALSu odbyły się tylko trzy. Dwa pozostałe przełożono na inny termin. W najciekawszym pojedynku, rozegranym w ramach I ligi spotkały się zamykające tabelę zespoły Lubczy i Royali. Po nierównym spotkaniu zasłużone zwycięstwo odnieśli ci pierwsi i zdobyli pierwsze ligowe punkty, spychając rywala na ostatnie miejsce.  Na drugoligowym froncie z kompletu punktów mogły cieszyć się zespoły Masters Teamu i Geronimo. Lubcza pokonała Royali i odbiła się […]

Z pięciu zaplanowanych na piątek spotkań BALSu odbyły się tylko trzy. Dwa pozostałe przełożono na inny termin. W najciekawszym pojedynku, rozegranym w ramach I ligi spotkały się zamykające tabelę zespoły Lubczy i Royali. Po nierównym spotkaniu zasłużone zwycięstwo odnieśli ci pierwsi i zdobyli pierwsze ligowe punkty, spychając rywala na ostatnie miejsce.  Na drugoligowym froncie z kompletu punktów mogły cieszyć się zespoły Masters Teamu i Geronimo.

Lubcza pokonała Royali i odbiła się od dna tabeli. Na zdjęciu atakuje Tomasz Kozłowski (ROYALE)

 

 

Siatkarze Lubczy i Royali przed piątkowym spotkaniem nie mieli jeszcze na koncie zwycięstwa w tegorocznych rozgrywkach. Zespół z Racławówki  w czterech dotychczasowych spotkaniach nie urwał rywalom nawet jednego punktu. Nie trudno się domyślić, że był to mecz za „sześć punktów”. Przez długi okres w ogóle nie dało się tego  jednak wyczuć. Pierwszy set początkowo był pojedynkiem szokująco jednostronnym. Royale popełniali olbrzymią ilość błędów w każdym elemencie i zespół Lubczy prowadził już 23 do 5! Pachniało niechlubnym rekordem ligi (do tej pory najwyżej przegrany set 25:6), ale Rzeszowianie chcąc uniknąć kompromitacji poderwali się do walki i ugrali w tej partii łącznie 18 punktów! W drugiej odsłonie dominacja zespołu z Racławówki była jednak niepodważalna, dobrze grali Eryk Czayka i Marcin Hamerski. Lubcza dołożyła kilka bloków i zwyciężyła do 19. Mecz tak naprawdę rozpoczął się od trzeciej partii. Royale przegrywali już 4:8, ale w tym momencie wzięli się do odrabiania strat, zaczęli nieźle grać w obronie i wykorzystywać kontry. To pozwoliło im przejąć inicjatywę, a w późniejszej fazie seta nawet wypracować cztery oczka zaliczki i ostatecznie wygrać do 22. Dużo obron kibice mogli obejrzeć także w czwartej odsłonie. Początkowo wydawało się, że zespół z Rzeszowa będzie w stanie doprowadzić do tie breaka, jednak  kłopoty ze skutecznością oraz dobra gra blokiem rywali, sprawiły, że set zakończył się wynikiem 25:22 dla Lubczy. To dało temu zespołowi zwycięstwo za „trzy” w całym meczu i pozwoliło odbić się od dna tabeli kosztem piątkowego rywala.

ROYALE Rzeszów – LUBCZA Racławówka 1:3 (18:25, 19:25, 25:22, 22:25)

MVP: Marcin Hamerski (LUBCZA)

 

 

Mniej emocji było na parkietach drugiej ligi, bowiem rywalizujące zespoły nie miały już szans na awans do finałów. Najpierw pojedynek stoczyły drużyny Masters Teamu i Nagłego Zrywu Piwosza. Pierwsza odsłona przebiegała pod dyktando zespołu z Boguchwały, który lepiej zagrywał i utrzymywał kilka oczek zaliczki. Przez chwilę na tablicy widniał wynik 19:15, ale później Rzeszowianie wzięli się do odrabiania strat i doprowadzili do emocjonującej końcówki. Piwosze nie wykorzystali dwóch setboli, bowiem nadziewali się na blok, a ostatecznie asem tego seta zakończył gracz Masters Teamu Paweł Kloc. W dwóch kolejnych setach spotkanie przybrało jednostronny przebieg. Rzeszowski zespół grał bardzo równo i był lepszy we wszystkich elementach, co zaowocowało zwycięstwem kolejno do 18 i 19, a w całym meczu 3:0.

NAGŁY ZRYW PIWOSZA Boguchwała – MASTERS TEAM Rzeszów 0:3 (24:26, 18:25, 19:25)

MVP: Jan Rękowicz (MASTERS TEAM)

 

Bardzo podobny układ miał pojedynek Geronimo z PSP PLUS Zgłobień. Oba zespoły  dobrze się znają, bowiem prowadzą wspólne treningi. W początkowej fazie spotkanie było bardzo wyrównane i żadna z ekip nie mogła odskoczyć. Przewaga przechodziła z rąk do rąk, jednak nieco częściej na prowadzeniu była drużyna ze Zgłobnia. To ona jako pierwsza miała setbola, ale nie zdołała go wykorzystać i ostatecznie zapłaciła karę w postaci przegranej partii. Bardzo podobnie jak we wcześniej opisywanym spotkaniu od tego momentu gra przegranej ekipy kompletnie się załamała. Zespół PSP PLUS w drugim secie zupełnie nie radził sobie z zagrywką przeciwników, którzy szybko odskoczyli na dziesięć oczek i taką właśnie różnicą zwyciężyli w tej odsłonie. Większych emocji nie było także w trzecim secie, tylko początkowo trwała zacięta walka, później Geronimo znów wzmocniło serwis i wykorzystało kontry. To zaowocowało zwycięstwem 25:19 i w całym meczu 3:0.

GERONIMO Rzeszów – PSP PLUS Zgłobień 3:0 (26:24, 25:15, 25:19)

MVP: Michał Kłoda (GERONIMO)

podobne wpisy