| Liga Kadetek | Sezon straconej szansy- KADETKI podsumowanie

Liga Kadetek

Sezon straconej szansy- KADETKI podsumowanie

Meczami z Przemyślem i Tarnobrzegiem kadetki Lubczy zakończyły rozgrywki  2010/11. Sezon ten rysuje się dwojako. Z jednej strony wrażenie robi seria 17 wygranych meczy z rzędu, z drugiej jednak pozostaje wielki żal straconej szansy. Na co? Może nawet na mistrzostwo, a już na pewno na ogólnopolskie rozgrywki.   Do tegorocznych rozgrywek nasz zespół przystąpił wzmocniony i miał nadzieje na uzyskanie dobrego rezultatu. Sukcesem był by awans do grupy „mistrzowskiej”. W pierwszej fazie […]

Meczami z Przemyślem i Tarnobrzegiem kadetki Lubczy zakończyły rozgrywki  2010/11. Sezon ten rysuje się dwojako. Z jednej strony wrażenie robi seria 17 wygranych meczy z rzędu, z drugiej jednak pozostaje wielki żal straconej szansy. Na co? Może nawet na mistrzostwo, a już na pewno na ogólnopolskie rozgrywki.

 



Do tegorocznych rozgrywek nasz zespół przystąpił wzmocniony i miał nadzieje na uzyskanie dobrego rezultatu. Sukcesem był by awans do grupy „mistrzowskiej”. W pierwszej fazie nasz zespół trafił jednak na bardzo wymagających przeciwników. Mimo tego radził sobie całkiem dobrze. W inauguracyjnym,  zaciętym spotkaniu uległ MOSiR-owi Krosno, ale potem spokojnie pokonywał zespoły z Dębowca, Jasła, Sanoka i Leska. Do awansu potrzebował wygranej w meczach rewanżowych z Krosnem lub Jasłem. Pierwszy rywal okazał się zbyt mocny. Nasze zawodniczki nie poradziły sobie ze znakomitą rozgrywającą Aleksandrą Witkoś i jej koleżankami. O awansie do grupy A decydował turniej w Jaśle. Lubczy mecz z tamtejszym MOSiRem nie wyszedł i podopieczne Alicji Nerc przegrały zero do dwóch. Wraz z jednym, nieudanym meczem nadzieje na wielki sukces uciekły. Jeden słabszy dzień przekreślił całosezonowy wysiłek i skazał Lubczę na wiele bezsensownych meczy o pietruszkę.

 

Trzeba było jednak grać dalej i walczyć o to,  co pozostało, a więc zwycięstwo w grupie B. Lubcza absolutnie zdominowała rywalizację w tej fazie. Bez większych problemów odprawiła kilka słabiutkich zespołów tj. Kamień czy Kolbuszowa. Trochę więcej emocji dostarczyły starcia z Siarką Tarnobrzeg, Sanem Łańcut czy POSiRem Przemyśl. Nasze siatkarki w bardzo dobrym stylu odniosły siedemnaście wygranych z rzędu. Znakomitą serię przerwał dopiero zespół z Łańcuta. Podczas turnieju w Jarosławiu San Pajda zaprezentował się znacznie lepiej i spokojnie pokonał Lubczę. Wyglądało na to, że nasz zespół pod koniec sezonu łapie lekką zadyszkę. Udało się wygrać niełatwe mecze z Dębicą i Mielcem, dzięki czemu cel minimum został zrealizowany. Nie przeszkodziła już pożegnalna porażka z Siarką Tarnobrzeg. Lubcza zapewniła sobie pierwsze miejsce w grupie B i została zarazem siódmym zespołem Podkarpacia w tej kategorii wiekowej. W porównaniu z poprzednim sezonem to awans o jedną pozycję. Progres zatem nie zbyt duży, tym bardziej, że nas zespół był personalnie mocniejszy niż przed rokiem.

 

Trzeba jednak przyznać, że ekipa z Racławówka zaprezentowała niezłą siatkówkę. Nie brakowało zaciętych, wyrównanych meczy, a tak naprawdę brak sukcesu wywołany został jednym, małym wypadkiem przy pracy. Jak wiele Lubcza przegrała tym jednym meczem  świadczy chociażby fakt, że Karpaty wygrały całą ligę, a Jasło zajęło trzecie miejsce. Obie drużyny reprezentowały Podkarpacie w ogólnopolskich zawodach kadetek. A przecież nie były one zdecydowanie lepsze od naszych siatkarek. Zaryzykował bym nawet stwierdzenie, że Lubcza spokojnie mogła osiągnąć równie dobre rezultaty w dalszej rywalizacji.

 

Teraz pozostaje tylko żałować straconej szansy, ale zarazem cieszyć się z całkiem dobrej postawy. Z 29 rozegranych meczy Lubcza przegrała tylko 5, i straciła zaledwie 14 setów. Dziękujemy za ten sezon i życzymy powodzenia w przyszłym roku.

 

SKŁAD NA TEN SEZON: Justyna Stachowicz (kapitan), Weronika Barczak, Jolanta Chmaj, Karolina Chmiel, Kamila Gola, Beata Guzy, Barbara Lewczak, Katarzyna Niedziałek, Bernadetta Nobis, Anita Opalińska, Karolina Pałka, Patrycja Poręba, Magdalena Stachowicz, Justyna Witek, trenerzy: Alicja Nerc, Bogdan Dziedzic

podobne wpisy