| SIATKARKI | Wyszarpały wygraną w Jaśle!

SIATKARKI

Wyszarpały wygraną w Jaśle!

Udało się! Hala jasielskiego MOSiRu została odczarowana przez nasze zawodniczki. Lubcza pokonała wicelidera III-ligi po zaciętym spotkaniu. Jaślanki były bliskie wygranej za trzy punkty, bo prowadziły 2:1 i 19:15. Ekipa z Racławówki wyszarpała jednak wygraną w tej partii a także w całym meczu. Podopieczne Alicji Nerc sprawiły już drugą niespodziankę. Najpierw wygrały z liderem z Łańcuta, teraz pokonały wicelidera z Jasła. Oba mecze na terenie przeciwników!     Początek meczu […]

Udało się! Hala jasielskiego MOSiRu została odczarowana przez nasze zawodniczki. Lubcza pokonała wicelidera III-ligi po zaciętym spotkaniu. Jaślanki były bliskie wygranej za trzy punkty, bo prowadziły 2:1 i 19:15. Ekipa z Racławówki wyszarpała jednak wygraną w tej partii a także w całym meczu. Podopieczne Alicji Nerc sprawiły już drugą niespodziankę. Najpierw wygrały z liderem z Łańcuta, teraz pokonały wicelidera z Jasła. Oba mecze na terenie przeciwników!

 

 

Początek meczu był bardzo wyrównany, ale dzięki dobrej grze blokiem Lubcza odskoczyła na 8:4. Niestety Jaślanki wzmocniły zagrywkę i doprowadziły do stanu po 9, a nawet wyszły na prowadzenie. Później długo trwała walka punkt za punkt. Gospodyniom udało się odjechać po dwóch asach K. Mitoraj. Nasze siatkarki grały zbyt nerwowo w obronie. Lubczy udało się jednak zdobyć punkt kontaktowy (21:20). Niestety w naszym zespole siadło przyjęcie i MOSiR wygrał do 20.

 

Po dobrych zagrywkach Ursuli Dziadosz drugiego seta rozpoczęliśmy od prowadzenia 6:3. Niestety podopieczne Alicji Nerc nie potrafił zbyt długo utrzymać tej przewagi i zrobiło się po 8. Przyjezdne nie pomagały sobie zepsutymi zagrywkami. Udało nam się jednak odskoczyć na trzy oczka (13:10). Cztery asy serwisowe U. Dziadosz z rzędu sprawiły, że przewaga Lubczy wzrosła do sześciu oczek. Nasz team poprawił przyjęcie i  skuteczność w ataku. Dobrze spisywała się prawoskrzydłowa Alicja Nerc, a jej drużyna spokojnie wygrała do 18.

 

Nieźle dla nas rozpoczął się też set numer trzy, niestety jaślanki szybko odrobiły straty. Kibice oglądali dłuższy fragment walki punkt a punkt. Ekipa z Racławówki zaczęła ponownie powielać błędy w obronie i komunikacji, przez co oddała kilka oczek. Miejscowe odskoczyły na 16:14. Po dwóch atakach Marity Śląskiej mieliśmy remis, ale zespół Leszka Wierzgacza wyszedł na 21:18. Lubczy nie udało się już uratować seta, którego Jaślanki wygrały do 21.

 

Walkę o pozostanie w meczu Lubcza rozpoczęła źle, bo od czteropunktowej straty. Nasza ekipa popełniała zbyt wiele błędów własnych zatem łatwo oddawała ciężko wywalczone punkty. Jasło prowadziło 12:8. Przyjezdne zdobyły punkt kontaktowy, ale nie wykorzystały kontr na remis i po chwili ponownie przegrywały czterema oczkami. Lubcza nie powiedziała jednak ostatniego słowa. Po ładnych akcjach środkiem w wykonaniu naszego zespołu, Jaślaki prowadziły już tylko 19:18. Siatkarki SST ponownie odjechały na 21:19. Doszło do końcówki granej na przewagi. W trudnych momentach ręki nie wstrzymywały Natalia Warzocha i Barbara Lewczak, a ich zespół pozostawał w grze. Podwójny blok Marity Śląskiej i Joanny Piech pozwolił na wygraną 29:27. Lubcza w dramatycznych okolicznościach wyszarpała wygraną w tym secie.

 

Tie-break nieco lepiej rozpoczął się dla Jaślanek, które prowadziły 5:3. Lubcza szybko odrobiła straty i przejęła inicjatywę nad meczem. Na zmianę stron podopieczne Alicji Nerc schodziły z prowadzeniem 8:6. Jaślanki popełniały coraz więcej błędów, za to Racławówka dobrze grała w obronie i bezbłędnie wykorzystywała kontry. W całym meczu niemiłosierna dla swoich byłych koleżanek była wychowanica MOSiRu- Urszula Dziadosz. To ona kończyła najważniejsze piłki w piątej partii. As tej zawodniczki przyniósł Lubczy piłkę meczową przy prowadzeniu 14:8. Wygranego do 9 tie-breaka udanym atakiem zakończyła Ala Nerc.

 

To już drugi zespół z czołówki, który uznaje wyższość Lubczy na własnym terenie. Dzisiejszy mecz na pewno nie był tak piękny i porywający jak ten przed dwoma tygodniami w Łańcucie. Zespół z Racławówki pokazał jednak charakter i wyszedł z trudnej sytuacji, przechylając szalę zwycięstwa na własną korzyść.

 

MOSiR Jasło – LUBCZA Racławówka 2-3 (25-20, 18-25, 25-21, 27-29, 8-15)

 

MOSiR: Mitoraj, Macek, Marcisz (c), Ćwięka, Michalec, Jurusik, Osiewalska (libero) oraz Cichoń

LUBCZA: Śląska (c)(8- punkty), Nerc (13), Warzocha (10), Dziados (27), Piech (17), Chmiel (2), Sabik (libero) oraz Lewczak (13)

 

sędziowali: Ryszard Madej (Jasło) i Tomasz Kielar (Rzeszów)

 

widzów: 40

 

Statystyki

 

Pukty

Dziadosz   27 (atakiem: 19, blokiem: 1, zagrywką: 7)

Piech       17 (atakiem: 12, blokiem: 4, zagrywką: 1)

Nerc        13 (atakiem: 13)

Lewczak   11 (atakiem: 8, blokiem: 2, zagrywką: 1)

Warzocha  10 (atakiem: 9, zagrywką: 1)

Śląska        8 (atakiem: 4, blokiem: 3, zagrywką: 1)

Chmiel        2 (atakiem: 1, blokiem: 1)

 

W całym meczu zespół zaliczył 8 blokó punktowych, 11 asów serwisowych i popełnił 35 błędów własnych

 

Atak

Lewczak   80% (8/10)

Piech       60% (12/20)

Nerc        52% (13/25)

Dziadosz   49% (19/39)

Warzocha 47% (9/19)

 

W całym meczu atak drużyny na poziomie 54%

 

Przyjęcie

Dziadosz  93% pozytywnego i 50% perfekcyjnego

Piech      82% pozytywnego i 41% perfekcyjnego

Warzocha 81% pozytywnego i 38% perfekcyjnego

Sabik       46% pozytywnego i 15% perfekcyjnego

 

W całym meczu przyjęcie zespołu na poziomie 80% pozytywnego i 39% perfekcyjnego

podobne wpisy