| BALS | Beniaminek lepszy od wicemistrza.

BALS

Beniaminek lepszy od wicemistrza.

Niezbyt udanie dla Union Jacka rozpoczął się bieżący sezon BALS. Ostatnio wicemistrzowie 0:3 przegrali z mistrzem- Drinkteamem, dziś w identycznym stosunku musieli uznać wyższość beniaminka- Geberitu Reszów. Zespół ten potwierdził, że będzie liczył się w walce o medale. Kopernicus w meczu rozgrywanym na Woli Zgłobieńskiej nie dał większych szans gospodarzom- Strumykowi. Kolejnego tie-breaka (już trzeciego) w tym sezonie przegrali siatkarze Gołąbeczków, choć tym razem był […]

Niezbyt udanie dla Union Jacka rozpoczął się bieżący sezon BALS. Ostatnio wicemistrzowie 0:3 przegrali z mistrzem- Drinkteamem, dziś w identycznym stosunku musieli uznać wyższość beniaminka- Geberitu Reszów. Zespół ten potwierdził, że będzie liczył się w walce o medale. Kopernicus w meczu rozgrywanym na Woli Zgłobieńskiej nie dał większych szans gospodarzom- Strumykowi. Kolejnego tie-breaka (już trzeciego) w tym sezonie przegrali siatkarze Gołąbeczków, choć tym razem był bliski zagarnięcia trzech oczek. W II lidze swoje ambicje potwierdzili Galaktycnie, którzy po raz drugi w tym sezonie wygrali pewnie i zdecydowanie.

mecz Gołąbeczki – Royale, atakuje Piotr Depa

 

 

Strumyk Wola Zgłobieńska niezbyt dobrze zaprezentował się swoim kibicom. Wprawdzie podjął walkę w dwóch pierwszych setach z Kopernicusem i co najmniej jedną partię mógł rozstrzygnąć na własną korzyść, ale ostatecznie trzy punkty odjechały do Czudca. Pierwszy set był dosyć wyrównany. Od stanu 19:18 ekipa gospodarzy kompletnie się zacięła, a Czudec skutecznie grający w ataku wygrał do 20. Drugi set był chyba najładniejszy i najbardziej zacięty. Obie ekipy ambitnie grały w obronie i pokazały kilka ładnych akcji w ataku. Dramatyczną końcówkę rozstrzygnęli na swoją korzyść goście, którzy wygrali do 23. Strumyk podłamany przegraną końcówką poddał kolejną odsłonę niemal bez walki. Kopericus pokazał jeszcze kilka niezłych kombinacji i spokojnie wygrał do 17.

 

Bardziej wyrównaną walkę toczyli grający o 18.30 zawodnicy Gołąbeczków i Royali. Spotkanie było dosyć nerwowe. W pierwszym secie dominował zespół Royali, który po słabym początku przejął inicjatywę, a duża w tym zasługa dobrze grającego Krzysztofa Ślęczki. Byli mistrzowie ligi wygrali do 23. Drugi i trzeci set były do siebie dosyć podobne. Kilku-punktową przewagę utrzymywali siatkarze Gołąbeczków, którzy całkiem nieźle grali w bloku i zagrywce. Nieźle prezentował się środkowy Łukasz Woźnica, który sprawiał rywalom problemy swoim serwisem. Jego zespół wygrał do 20 i 22. Czwarta partia również nie rozpoczęła się najlepiej dla Royali. Z czasem jednak doświadczony zespół się rozkręcił. Całkiem nieźle prezentowali się bracia Dąbrowscy. Royale wygrali do 24 IV partię i uratowali punkt. Jak się okazało nie jeden, lecz dwa. Tie-break  był już widowiskiem raczej jednostronnym, spokojnie grający zespół Royali bez problemu wygrał do 8.

 

W Racławówce doszło do szlagieru kolejki. Wysoko mierzący Geberit podejmował wicemistrza- Union Jack. Mecz stał na niezłym poziomie. Pierwsze dwa sety był dość podobne. Przewagę uzyskiwali młodzi siatkarze Geberitu, ale w środkowej fazie seta zawodnicy Union Jacku doganiali przeciwników aby w końcowej fazie znów dać rywalom odjechać. Skuteczni w ekipie beniaminka byli Konrad Witek i Kornel Woś. Najbardziej wyrównany był set trzeci. Działo się tak za sprawą dobrze grającego zawodnika Union Jack’a- Arkadiusza Pyzy, który utrzymywał swój zespół w grze. W samej końcówce dwa błędy w obronie spowodowały przegraną wicemistrza do 22, a w całym meczu 0:3.

 

W Racławówce rywalizowali również siatkarze II- ligowi. W spotkaniu grupy A zmieżyły ekipy PSP PLUS Zgłobień i ButyJana.pl. Rzeszów. Początkowo mecz był dość wyrównany. W pierwszym secie zdecydowanie zwyciężył Zgłobień (do 16). W drugim młodsi siatkarze ButówJana poprawili swoją grę i wygrali do 20. Po tych dwóch setach tempo meczu zdecydowanie spadło. Rzeszowski zespół ponownie obniżył loty i oddał inicjatywę rywalowi. W secie trzecim ButyJana jeszcze utrzymywały dosyć równy wynik. W czwartym było już zdecydowanie gorzej, a Zgłobień pewnie wygrał do 16 i zapisał pierwsze  w tym roku trzy punkty na swoją korzyść.

 

Ostatnim meczem wieczoru było starcie zespołów Galaktycznych i Groszek Olszowiec. Kibice obejrzeli całkiem niezłe zawody. Było kilak efektownych akcji, który były jednak przeplatane z błędami własnymi. Najwięcej emocji wzbudził set pierwszy. Trwała w nim wyrównana walka. Początkowo dość pewnie prowadzili Galaktyczni, których grą dobrze kierował Dominik Pociask.  Gdy wyglądało, że Rzeszowianie wygrają spokojnie (prowadzili już 22:17), do walki zerwali się Tyczynianie. Szczególnie dobrze zespół ten spisywał się w bloku, a Galaktyczni wpadli w dość duży przestój. Groszek Olszowiec objął prowadzenie 23:22. Ostatnie piłki należały jednak do Galaktycznych ,a set zakończył się autowym atakiem Tyczyna. Gdy w kolejnym secie szykowała się wyrównana walka, to po kilku  akcjach odskoczyli Rzeszowianie, wygrywając seta do 15. Jeszcze słabszy w  wykonaniu Tyczynian był set trzeci i ostatni, w którym ich całkowicie się załamała. Galaktyczni rozbili rywali, wygrywając do 13, a w atakach wyróżniał się szczególnie Jakub Kulasa.

mecz Strumyk – Folrux-Drygas Kopernicus, atakuje Tomasz Żuczek

mecz Gołąbeczki Royale, atakuje Dominik Dworzański

 

mecz Geberit – Union Jack, kiwa Bartłomiej Skowron

mecz Groszek Olszowiec – Galaktyczni

podobne wpisy