| BALS | Zaległości odrobione, Strumyk dotrzymuje kroku liderowi.

BALS

Zaległości odrobione, Strumyk dotrzymuje kroku liderowi.

W zaległym meczu szóstej kolejki I ligi BALS wicelider tabeli Strumyk Wola Zgłobieńska pokonał za trzy punkty Pebis Rzeszów. Obrońcy tytułu trochę nerwowo rozpoczęli to spotkanie, ale szybko przejęli inicjatywę i odskoczyli na cztery oczka. Pewnie w ataku spisywali się Dominik Worosz i Michał Pomianek, a z krótkiej efektownie zbijał Staszek Kuśnierz. Ich zespół kontrolował przebieg gry i zwyciężył do 20. Podobnie przebiegał drugi set, Strumyk utrzymywał solidną […]

W zaległym meczu szóstej kolejki I ligi BALS wicelider tabeli Strumyk Wola Zgłobieńska pokonał za trzy punkty Pebis Rzeszów. Obrońcy tytułu trochę nerwowo rozpoczęli to spotkanie, ale szybko przejęli inicjatywę i odskoczyli na cztery oczka. Pewnie w ataku spisywali się Dominik Worosz i Michał Pomianek, a z krótkiej efektownie zbijał Staszek Kuśnierz. Ich zespół kontrolował przebieg gry i zwyciężył do 20. Podobnie przebiegał drugi set, Strumyk utrzymywał solidną zaliczkę, pewnie grając w ataku. Skutecznymi atakami popisywał się Tomasz Włodyga. Ostatecznie ekipa z Woli Zgłobieńskiej wygrała do 21 i w całym meczu objęła prowadzenie 2:0. W trzeciej odsłonie w grę prowadzącego zespołu wkradło się trochę rozluźnienia. Pebis złapał wiatr w żagle, nieźle popracował blokiem, a ciężar gry w ataku wziął na siebie Konrad Witek. Na tablicy widniał wynik15:10 dla Rzeszowian, ale lider tabeli przy serwisach D. Worosza zdołał odrobić całość strat, a nawet objąć prowadzenie. W końcówce Pebis zaryzykował serwisem i zdołał zwyciężyć do 23. Na początku czwartej partii trwała jeszcze wyrównana walka, ale skuteczna gra w polu zagrywki pozwoliła Strumykowi osiągnąć bezpieczną zaliczkę i  wygrać do 18. Pięciokrotni mistrzowie ligi podążają krok w krok za liderującym Part-Lukiem, a oba zespoły nadal dzieli tylko jeden set. Pebis pozostaje w walce o czołową czwórkę, ale będzie miał przed sobą trudne zadanie.

PEBIS Rzeszów – STRUMYK Wola Zgłobieńska 1:3 (20:25, 21:25, 25:23, 18:25)

MVP: Tomasz Włodyga (STRUMYK) 

podobne wpisy