| BALS | Iskra wygrała przegrany mecz, czarna seria Pebisu trwa.

BALS

Iskra wygrała przegrany mecz, czarna seria Pebisu trwa.

Dobrą formę od początku sezonu w BALS prezentują zespoły ButówJana i Iskry. Te młode ekipy odniosły dziś kolejne zwycięstwa. Ci pierwsi pewnie pokonali SZiK Boguchwała 3:0, a ci drudzy po dramatycznym boju Lubczę. Warto wspomnieć, że rzeszowski beniaminek w tym spotkaniu przegrywał już 0:2 i 11:19, ale zdołał odwrócić losy spotkania! Po zeszłotygodniowej porażce podnieśli się Royale, którzy w czterech setach uporali się z Pebisem. W drugiej lidze pewnie poczynają sobie zespoły Ziber […]

Dobrą formę od początku sezonu w BALS prezentują zespoły ButówJana i Iskry. Te młode ekipy odniosły dziś kolejne zwycięstwa. Ci pierwsi pewnie pokonali SZiK Boguchwała 3:0, a ci drudzy po dramatycznym boju Lubczę. Warto wspomnieć, że rzeszowski beniaminek w tym spotkaniu przegrywał już 0:2 i 11:19, ale zdołał odwrócić losy spotkania! Po zeszłotygodniowej porażce podnieśli się Royale, którzy w czterech setach uporali się z Pebisem. W drugiej lidze pewnie poczynają sobie zespoły Ziber Taxi Strzyżów i Startu Lubenia. Obie drużyny odniosły dziś zwycięstwa w dobrym stylu.

 

 

I ligowe zmagania odbywały się na hali w Racławówce. Piątek 13tego nie okazał się szczęśliwy dla ekipy wicemistrza- SZiKu Boguchwała. Zespół ten poniósł drugą porażkę z rzędu, tym razem bardzo wyraźnie przegrywając z ekipą ButówJana.pl. Pierwsza partia od samego początku lepiej układała się dla Rzeszowian, którzy uzyskali przewagę i spokojnie dowieźli ją do końca, wygrywając do 20. W pozostałych dwóch partiach trwała już bardziej zacięta walka, jednak ciężar gry w ataku rzeszowskiej ekipy brał na siebie Rafał Mitka i to on poprowadził ButyJana do zwycięstwa w drugiej i trzeciej odsłonie, kolejno do 22 i 21 punktów.

SZiK BORATY Boguchwała – BUTYJANA.PL MDK Rzeszów 0:3 (20-25, 22-25, 21-25)

MVP: Rafał Mitka (BUTYJANA)

 

Dużo ciekawiej przebiegały zmagania w drugim starciu tego wieczoru. Na parkiecie rywalizowały zespoły Iskry Rzeszów i Lubczy Racławówka. Pierwsze dwie odsłony przebiegały pod dyktando gospodarzy. Ekipa Lubczy tradycyjnie dominowała w polu serwisowym, z kolei w ataku ciężar brał na siebie Kuba Adamczyk. Team z Racławówki pierwszego i drugiego seta zwyciężyła do23. W trzeciej odsłonie Lubcza prowadziła już 19:11 i wydawało się, że zmierza po pewne trzy punkty. W siatkówce nie ma jednak rzeczy niemożliwych. Na zagrywkę w zespole z Rzeszowa powędrował Dariusz Curzytek i silnymi serwisami rozbijał rywali. Iskra wyciągnęła tę partię i cieszyła się ze zwycięstwa do 23! Lubcza miała w głowie „frajersko” oddaną partię, ale w czwartym secie nie odpuszczała. Iskra poszła jednak „na fali” i doprowadziła do tie-breaka. W nim dominacja Rzeszowian była już niepodważalna i zaowocowała wygraną do 11.

LUBCZA Racławówka – ISKRA Rzeszów 2:3 (25-23, 25-23, 23-25, 22-25, 11-15)

MVP: Dariusz Curzytek (ISKRA)

 

Spotkanie Royali z Pebisem początkowo miało bardzo… dziwny przebieg. W pierwszej partii Royale mieli bardzo wyraźną przewagę, z kolei rywale popełniali masę błędów i nie podjęli walki, przegrywając do 12. W drugim secie sytuacja całkowicie uległa zmianie. To Royale się pogubili, a Pebis przejął inicjatywę. Mocnymi atakami popisywał się Marek Żyłka i jego ekipa zwyciężyła do 8! Początek trzeciej odsłony lepiej układał się dla Pebisu, który nieźle grał blokiem i prowadził 11:9. Z czasem Royale poprawili zagrywkę, wykorzystali kontry i zwyciężyli do 19. Czwarta partia przebiegała już raczej bez historii, od początku trzema/ czterema oczkami przeważali Royale. Pewnie w ataku spisywał się Michał Warzocha, a ostatecznie mimo kilku efektownych zbić Żyłki, Royale wygrali do 19. Dla Pebisu była to już trzecia porażka z rzędu i ekipa ta zamyka ligową tabelę.

PEBIS Rzeszów – ROYALE Rzeszów 1:3 (12-25, 25-8, 19-25, 19-25)

MVP: Michał Warzocha (ROYALE)

 

Drugoligowa rywalizacja toczyła się na hali w Nosówce. Jako pierwsze na parkiet wybiegły ekipy Masters Team Rzeszów i Ziber Taxi. Faworytem od początku byli Strzyżowianie i potwierdzili swoją dominację. Pierwsze dwie partie to miażdżąca przewaga Ziber Taxi. Zespół ten bardzo dobrze grał w zagrywce i kompletnie rozstrzelał rywali serwisem, a długą serią popisał się Bartosz Milczek. Ci albo tracili punkty bezpośrednio, albo oddawali piłkę za darmo na drugą stronę.  Ziber wykorzystywał kontry, a bardzo dobrze rozgrywał Marcin Łukaszek. W efekcie strzyżowski zespół zwyciężał kolejno do 11 i 9! W trzeciej odsłonie Rzeszowianie zaryzykowali serwisem, a także zaczęli dobrze pracować blokiem. Dzięki temu nawiązywali bardziej wyrównaną walkę i przez chwilę wydawało się, że mogą przedłużyć to spotkanie. Tak się jednak nie stało, a faworyci przełamali opór rywala i wygrali do 21.

ZIBER TAXI Strzyżów – MASTERS TEAM Rzeszów 3:0 (25-11, 25-9, 25-21)

MVP: Marcin Łukaszek (ZIBER TAXI)

 

W drugim pojedynku faworytem była Jelczanka, jednak początkowo Super Partia Racławówka nawiązywała wyrównaną walkę. Z czasem jednak ekipa z Rzeszowa zdołała odskoczyć dzięki dobrej zagrywce, a to pozwoliło wygrać do 16. W drugiej partii Jelczanka objęła bardziej wyraźne prowadzenie już od samego początku. Potem Super Partia zaczęła znakomicie bronić i odrobiła część strat, jednak brakowało przysłowiowej siły ognia w ataku i Jelczanka zwyciężyła do 17. W kolejnym secie Racławówka kontynuowała świetną grę w obronie, a w tym elemencie brylował Krzysiek Pieniążek. Zbiegło się to z błędami w zespole z Rzeszowa i w efekcie Super Partia wygrała do 19. Siatkarze z Racławówki poszli za ciosem i w czwartej odsłonie prowadzili 12:9. Jelczanka odrobiła straty i trwała wyrównana walka. W końcówce ekipa z Racławówki miała szansę na doprowadzenie do tie-breaka, jednak w końcówce ręka nie zadrżała Rzeszowianom i to oni zwyciężyli 26:24, zapisując na swoje konto trzy meczowe oczka.

JELCZANKA Rzeszów – SUPER PARTIA Racławówka 3:1 (25-16, 25-17, 19-25, 26-24)

MVP: Krzysztof Pyrcz (JELCZANKA)

 

Najciekawiej w II lidze zapowiadało się starcie GKSu Start Lubenia z X Teamem. Pierwsza partia przebiegała zdecydowanie pod dyktando GieKSy. Ekipa z Lubeni dominowała szczególnie w polu serwisowym i dzięki temu wygrała do 17. Druga odsłona była już znacznie ciekawsza i stała na dobrym poziomie. W ekipie z Lubeni bardzo pewnie atakował kapitan Dawid Szostek, z kolei po drugiej stronie kilka efektownych zbić zaprezentowali Konrad Bednarczyk i Dominik Kostyra. Nerwowa końcówka padła jednak łupem GKSu Start. X Team nie odpuszczał i od początku trzeciej odsłony przeważał czterema punktami. Lubenia wzięła się do odrabiania strat i doszła rywali przy stanie 16:16. Kibice byli świadkami  bardzo ciekawej końcówki, a ostatecznie do 26 wygrała ekipa z Rzeszowa! Set czwarty lepiej rozpoczął się dla GKSu, który utrzymywał skromną przewagę. X Team usiłował podjąć walkę, jednak Lubenia cały czas dobrze grała w zagrywce. Rzeszowianie popełnili kilka prostych błędów, szczególnie w polu serwisowym. To utrudniło im dogonienie przeciwników i ze zwycięstwa do 21 cieszył się team z Lubeni!

GKS START Lubenia – X TEAM Rzeszów 3:1 (25-17, 25-23, 26-28, 25-21)

MVP: Dawid Szostek (GKS START)

podobne wpisy