| Liga Kadetek | Kompleks Karpat trwa.

Liga Kadetek

Kompleks Karpat trwa.

Młodym siatkarkom Lubczy kompletnie nie leży zespół Karpat Krosno. W ostatnich latach zarówno w lidze kadetek jak i juniorek Racławówka uznawała wyższość Krośnianek. Dziś było chyba najbliżej zwycięstwa, ale po emocjonującym spotkaniu z dwoma punktami do domu odjechały siatkarki Karpat. Lubcza ma czego żałować, bo mogła odrobić straty do dwóch prowadzących w tabeli zespołów. atakuje najlepsza zawodniczka meczu- Kinga Czarnowska (Karpaty)   Mecz zaczął się od prowadzenia przyjezdnych […]

Młodym siatkarkom Lubczy kompletnie nie leży zespół Karpat Krosno. W ostatnich latach zarówno w lidze kadetek jak i juniorek Racławówka uznawała wyższość Krośnianek. Dziś było chyba najbliżej zwycięstwa, ale po emocjonującym spotkaniu z dwoma punktami do domu odjechały siatkarki Karpat. Lubcza ma czego żałować, bo mogła odrobić straty do dwóch prowadzących w tabeli zespołów.

atakuje najlepsza zawodniczka meczu- Kinga Czarnowska (Karpaty)

 

Mecz zaczął się od prowadzenia przyjezdnych 4:0. Od początku dawała się nam we znaki rozgrywająca Karpat- Aleksandra Witkoś, która bardzo dobrymi serwisami utrudniała naszym zawodniczką życie. Początek meczu był bardzo ładny dla oka, bo obie drużyny kapitalnie spisywały się w obronie. Szczególnie miejscowe kilkakrotnie wyciągały niemożliwe piłki i dostarczały je na drugą stronę. Ekipa z Racławówki przegrała porywająca, najdłuższą wymianę meczu i było 3:5. Niestety olbrzymie problemy z przyjęciem spowodował, że Lubcza kilka chwil potem przegrywała już 4:10. Po dobrych zagrywkach Bernadetty Nobis gospodynie zbliżyły się do rywalek na trzy oczka, ale zaraz potem przewaga znów wynosiła sześć punktów. Rywalki bez problemów kontrolowały przebieg partii. Urozmaicony styl rozegrania A. Witkoś kompletnie rozrzucił blok Lubczy. W naszym zespole na palcach jednej ręki można było policzyć ładne akcje a ataku, bo trudny serwis przeciwniczek sprawił, że większość piłek grana była sytuacyjnie. Set zakończył się wynikiem 25:13.

 

Drugi set zainaugurowany został nieco bardziej wyrównaną walką. Lubcza prowadziła 6:5, a po serii dobrych zagrywek Barbary Lewczak i kilku błędach rywalek zrobiło się 11:5. Niestety Krosno szybko zniwelowało straty do dwóch oczek. Mecz się wyrównał. Rywalki nie mogły odrobić strat, ale też nie dawały Lubczy powiększyć prowadzenia. Karpaty objęły prowadzenie dopiero przy stanie 18:17 po kolejnej serii odrzucających serwisów A. Witkoś. Nasze siatkarki odzyskały prowadzenie, gdy w polu zagrywki ponownie pojawiła się Barbara Lewczak (21:19). Po czasie dla trenera Tomasza Płaskiego jego podopieczne odrobiły straty. Wtedy grę przerwał trener gospodyń- Bogdan Dziedzic. Okazało się to bardzo dobrym posunięciem, bo siatkarki z Racławówki zdobył trzy kolejne punkty w tym secie i zrobiło się po 1.

 

Bardzo wyrównana walka trwałą też na początku trzeciego seta. Lubcza odskoczyła na 10:5, a ponownie rywalki zagrywką rozbijała B. Lewczak. Krośnianki zbliżyły się do przeciwniczek na dwa oczka i walka punkt za punkt trwałą aż do stanu 13:11. Wtedy przyjezdne odrobiły straty, a chwilę później prowadziły 15:14.  Naszemu zespołowi udało się ponownie przejąć przewagę, ale tylko jednopunktową. W tym okresie bardzo skutecznie grę zespołu w ataku prowadziła B. Nobis. Dwie punktowe zagrywki Katarzyny Niedziałek sprawiły, że miejscowe objęły prowadzenie 23:19. Lubcza nie odpuściła już w tym secie i wygrała do 20.

 

W czwartą partię lepiej weszły zawodniczki z Krosna. Trudną zagrywką Aleksandra Witkoś rozbijała przyjęcie Lubczy, a jej koleżanki dobrze radziły sobie na kontrach i było 2:6. Lubcza na chwilę odrobiła straty, by zaraz potem znów przegrywać czterema oczkami (5:9). Po asowych serwisach B. Nobis gospodynie odrobiły straty, a nawet wyszły na jednopunktowe prowadzenie. Niestety odpowiedź Karpat była błyskawiczna. Podopieczne Tomasza Płaskiego uruchomiły blok i osiągnęły trzypunktową przewagę (16:13). Krośnianki pilnowały przewagi do końca. W ataku szalała K. Czarnowska, która pewnie atakowała z każdej pozycji, kilka razy efektownie meldując się z szóstej strefy. Jej zespół wygrał do 19.

 

Trener Płaski rozpoczął tie-breaka z Witkoś od zagrywki. Był to podobnie jak w poprzednich setach strzał w dziesiątkę. Rozgrywająca gości zaliczyła trzy punktowe zagrywki, a w kolejnej akcji Lubcza popełniła błąd ustawienia i zrobiło się  0:4. Zaliczka ta jak na tie breaka wydawała się bardzo duża, ale po chwili została kompletnie zniwelowana. Ładny blok Katarzyny Niedziałek dał szósty punkt i na tablicy widniał wynik remisowy. Na zmianie stron Racławówka prowadziła 8:7. Karpaty szybko odzyskały prowadzenie. Znakomicie rozgrywała Witkoś, a na kontrach bezbłędnie grała Kinga Czarnowska i zrobiło się 9:11.  Doszło do bardzo emocjonującej końcówki. Niestety nasze siatkarki nie znalazły sposobu na zatrzymanie Czarnowskiej, a mecz asem serwisowym zakończyła druga z bohaterek Karpat… Aleksandra Witkoś.

 

LUBCZA Racławówka – KARPATY Krosno 2-3 (13-25, 25-22, 25-20, 19-25, 11-15)

 

LUBCZA: Guzy, Stachowicz (c) (8- punkty), Chmiel (3), Lewczak (11), Nobis (23), Niedziałek (8), Kalandyk (libero) oraz Ochońska (1), Krochmal (3), Opalińska

KARPATY: Bajger, Witkoś, Czarnowska, Zając, Prętnik D., Chodorowska, Kinel (libero) oraz Prętnik J., Syrek, Chojnacka (c)

 

sędziowali: Anetta Bieniarz i Jacek Piekiełek ( Rzeszów)

widzów: 20

 

 

podobne wpisy